mam 21 lat
moja partnerka tagże 21.
od 2 lat w związku z nią
Codziennie słyszę kiedy mi kupisz pierścionek itd od paru miesięcy aż w końcu powiedziałem ok na wiosne 2014 dostaniesz ucieszyła się .
a teraz temat ślubu nie jestśmy nawet zaręczenie a ta ciągle abyśmy wzieli go w 2015 w lecie
tylko że ja nie chce jest zaa wcześnie jestem za młody mam studia , coraz lepiej w pracy , trzeba się jeszcze wyszaleć jezdcic na wczasy , wycieczki korzystać z życa oczywiście razem z nią jak i osobno a nie już się wiązać w rachunki wynajem mieszkania itp .
Dodam że 2016 rok był by odpowiedni dla mnie 24 lata jest ok.
powiedzcie mi jak jej to w jakimś stopniu wybić z głowy?
aby się co chwile na mnie nie obrażała jak mówie 2014
i nie mówiła ,, to nie jesteś mnie pewny " , na 100% jak byś mnie kochał to byś się ożenił "
widujemy się jak mamy te same zmiany 5 dni w tygodniu
jak zmiany inne to 2-3 razy
dla mnie to wystarczy jak na razie
a dla niej nie ona by chciała najlepiej już do ołtarza mieszkaać razem bo ona chce ze mną spędzać 24/7 ....
poradzicie?
Kurwa gosciu "tagze"???
Mam Cie odeslac do slownika?
Naucz sie pannie mowic proste NIE.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
"Kochanie, a źle Ci teraz ze mną, bez ślubu?"
21 lat i takie pomysły? Uhh..
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Run, Forrest, run....
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ewakuuj się z tego związku jak najszybciej
Mój znajomy miał to samo i skończyło się na "wpadce"....
Baby są do wszystkiego zdolne, więc uważaj, aby któregoś dnia nie usłyszeć magicznych słów "Kochanie, jestem w ciąży!
"
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
zrób tak jak napisal wunderwafe. Jeżeli jest jej dobrze z Tobą, to jest i ma być bez gps na palcu.
jeżeli ulegniesz po pierwsze będziesz miał jej to za złe, po drugie będziesz się męczył, a co za tym idzie wszystko się spieprzy tak szybko jak lawina ze szczytu góry.
jeżeli ona ma jakiś problem to niech sobie z nim poradzi, a nie przerzuca na Ciebie. Próba przerzutu (z mojego doświadczenia) musi skończyć się wyjściem piłki w aut - inaczej skończysz jak ja *nie będę tutaj się powtarzał jak skończyłem po bezsensownych zaręczynach, kredytach itd.*
Mój kolega miał podobny problem.
Oświadczył sie bo trochę wymusiła na nim.
On myślał, że sie zaręczy i ze dwa lata tak pochodzą a panna na drugi dzień po zaręczynach pojechała z rodzicami do jego rodziców ustalić datę ślubu
Wybij jej to z głowy...
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
"powiedzcie mi jak jej to w jakimś stopniu wybić z głowy?
aby się co chwile na mnie nie obrażała jak mówie 2014
i nie mówiła ,, to nie jesteś mnie pewny " , na 100% jak byś mnie kochał to byś się ożenił "
Na to nikt Ci nic nie poradzi i Ty też na to w sumie nic nie poradzisz. ONA MA W GŁOWIE GOTOWY SCENARIUSZ, a zaręczyny to dopiero wierzchołek góry lodowej. Odwróci kota ogonem, będzie Cię wyzywała na - jak Wy to nazywacie - shit-testy i co byś nie zrobił to może przegrasz... A może nie jeśli ona ma jednak olej w głowie i niezbędną w każdym związku wyrozumiałość.
Rzucenie hasłem "ok, to na wiosnę" albo inne obiecywanie gruszek na wierzbie też jest bez sensu. Bo robienie czegoś wbrew sobie jest zawsze bez sensu. To Ty, dla spełnienia JEJ obecnej zachcianki, dla wypełnienia JEJ planu będziesz później musiał mierzyć się z konsekwencjami SWOJEJ decyzji (czyt. uległem, kupiłem w cholerę drogi pierścionek, bo przecież taki pewnie chciała). Zastanów się, czy tego właśnie chcesz? Jesteś tege w pełni świadomy i na to gotowy?
Skoro pytasz, co zrobić i jak to wybić jej z głowy, to myślę, że jednak zdroworozsądkowe myślenie w Tobie żyje - nie pozwól jej zabić stwora. Musisz jej powiedzieć to co napisałeś tu, że jesteście jeszcze młodzi, a ślub nie zając nie ucieknie. Plus te wszystkie rzeczy dotyczące studiów, pracy, do tego wspólnego mieszkania albo kupna mieszkania, pieniędzy na jej wymarzone wesele... Ubierz to wszytko delikatnie, w odpowiednio dyplomatyczne słówka, ton głosu i gesty... i może jej nie odbije palma, żeby się drzeć na pół osiedla "że jej nie kochasz".
Powodzenia
“If she's amazing, she won't be easy. If she's easy, she won't be amazing. If she's worth it, you wont give up. If you give up, you're not worthy... Truth is, everybody is going to hurt you; you just gotta find the ones worth suffering for.” - Bob Marley
dużo ostatnio takich tematów np.
http://www.podrywaj.org/forum/ni...
tam już padło kilka dobrych odpowiedzi, więc nie ma sensu za bardzo się rozpisywać, poczytaj wątek, pozdro
they hate us cause they ain't us
równiez polecam Ci ten temat
Wiesz co,przeanalizuj dobrze tą sytuację. Jesteście bardzo młodzi,może ona chce się wyrwać spod skrzydeł troskliwych rodziców itp. może mieć dziesiątki powodów i wcale nie musi chodzić o ciebie,jak już dojdziesz do tego co ją skłania do takiego "osaczania cię" to z nią o tym pogadaj. Próba ucieczki od zaborczych czy kontrolujących rodziców nie jest dobrym powodem do zawierania poważnego związku,tak samo kiepskim powodem jest próba trzymania nad tobą kontroli,bo np zamieszkacie razem i codziennie będzie oczekiwała relacji z tego co robisz w swoim wolnym czasie.
W ogóle wymuszanie na kimś takich poważnych deklaracji to przesada i poważne nadużycie i to chyba powinieneś jej uświadomić,bo ona w ten sposób właśnie zaczęła niszczyć wasz związek,ty czujesz się naciskany i się odsuwasz,ona roi sobie,że nie kochasz jej wystarczająco - zresztą wyobrażam sobie,że żadne racjonalne argumenty nie docierają do niej i wszystko wrze w sferze emocji. Musisz jej powiedzieć wprost i stanowczo co o tym myślisz. Jeśli czujesz,że ona robi to z jakichś konkretnych powodów nie tylko z miłości do ciebie to jej o tym powiedz,a jeśli się przyzna,że np ma dość mieszkania z rodzicami(czy jakikolwiek inny powód)ty zaznacz,że oprócz uczuć nic innego nie powinno nią powodować w tak ważnej sprawie. Jeśli jest tak bardzo zakochana to uświadom jej,że własnie dlatego,że ją kochasz nie chcesz podejmować tak ważnych decyzji tak wcześnie,bo nic nie stoi na przeszkodzie by związek nadal miał się świetnie,bez deklaracji i daty ślubu.A jeśli ona czuje,że nie może czekać dłużej na zaręczyny i potrzebuje deklaracji i "pierścionka-dowodu" na palcu- to zapytaj ją czy aż tak nie ufa twoim uczuciom i czy chciałaby mieć całe życie świadomość,że niejako zmusiła cię do ślubu? Czy chce mieć męża co do którego uczuć nigdy nie będzie pewna,ponieważ wymogła na nim oświadczyny i ślub? Bo taka sytuacja,że zgodziłeś się "na wiosnę" itp. to zwyczajny strzał w kolano,ona wie doskonale,że siłą cię przymusza,teraz myśli,że robi to w dobrej wierze,ale życie to zweryfikuje i ona zawsze będzie mieć poczucie,że jej nie chciałeś. Więc lepiej utnij te jej namowy teraz bardzo stanowczo,obgadaj to z nią dokładnie by nie było niedomówień,a za parę lat,gdy naprawdę będziesz zdecydowany zrobisz jej niespodziankę swoimi oświadczynami,w takie małżeństwo można wejść z czystym sumieniem i na własną odpowiedzialność.
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
dla mnie to tym dziewczynom po prostu się nudzi ... nie mają obowiązków, zainteresowań, często też pracy na pełen etat (co też pomaga dorosnąć) i potem warto by było zmienić status na FB, bo koleżanki też tak robią ...
ileż to widzę "promocji" na FB, obrobione foty, wspólne tatuaże, zaręczyny, wakacje i po pół roku w pizdu związek ideał do kosza ... jak obserwuję od początku roku z szumnych zaręczyn trójka par sie wycofała i ślad po nich zaginął, zdjęcia też DELETE z profilu, a tak było fantastycznie
they hate us cause they ain't us
Chyba ma dziewczyna niskie poczucie własnej wartości i boi się że odejdziesz za jakiś czas więc chcę od Ciebie jakiejś takiej wstępnej deklaracji, podpisania 1 umowy.
Ewentualnie pochodzi z domu mega tradycyjnego i jej matka, Babcia, siostra włażą na głowę kiedy wyjdzie za mąż i wchodzą jej na ambicję a sama też nie może się doczekać tej słynnej i pięknej ceremonii, całej tej otoczki.. blablalba..
Albo po prostu tak jest zabujana że chciałaby z Tobą spędzić resztę życia.
Jedyny błąd jaki zrobiłeś że podałeś jej termin - kiedy oświadczysz się, czasem nie mów że 2015 będzie ślub - bo Ty mówisz jej dla spokoju Świętego nie koniecznie żeby nastawiajć się na tą konkretną datę - a ona przyłoży wagę do tego, i nagle się okaże że za te 2 lata to będzie jeszcze za wcześnie dla Ciebie, no ale zadeklarowałeś jej i co ???
Najlepiej się oświadczać niespodziewanie jednak - i z pełnym przekonaniem co do tego.
Dlatego nie wdawaj się w dyskusje o tym, a jak będzie Cię nękać - "spokojnie, jeszcze trochę Skarbie"
i zmieniaj temat.
pozdrrrrrrrrrooooooooooooo