Siema, jestem takiej sytuacji, że dziewczyna pierw zaprosiła mnie na wesele a potem mi odmówiła a odmówiła tylko dlatego, że były zaczął do niej pisać i postanowiła z nim jednak iść. Ogólnie to trochę nie fair z jej strony a zwłaszcza dlatego, że ją trochę znam ale nic do niej nie czuję czy coś. Sytuacja jak widać troszkę chuj*a i nie wiem co powinienem o tym sądzić, traktować ją normalnie, tka jakby nic się nie stało, być wyrozumiałym?
Olej po całości.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Olej Wać ciepłym i solidnym strumieniem porannego moczu Panie.
A ja bym ją zjebał za to od dołu do góry, żeby kogoś innego nie wystawiła następnym razem. A z nią dałbym sobie spokój na kazdej płaszczyźnie: kolega, przyjaciel, chłopak kochanek, plaster. Z takimi osobami najlepiej nie mieć nic wspólnego, od smrodu najlepiej spierdalać jak najdalej.
Mi by się jej zachowanie nie spodobało i bym ja olał...potem miałbym do niej dystans i bym to zapamiętał mając jej to za złe...bo rzeczywiście zachowała się nie fair...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Stary miej wyjebane, mnie pewna kobieta zaprosiła na wycieczkę którą gdzieś tam wygrała a potem jej się odmieniło. I wiesz co ? Jakoś kurwa mnie to nie ruszyło, takie działanie świadczy o poziomie człowieka po prostu sobie ją odpuść i się nie przejmuj. Pozdro!
"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!