Koleżanka, do której mam lekkiego crusha zerwała przed wakacjami, chcę się z nią umówić, ale zaproszenia ją na rankę przy kawie nie widzę wcale. Pomyślałem, aby umówić się z nią na wrzucanie szablonów na mury (takie graffiti gdzie ma się przygotowany na kartonie szablon, i odbija się go na ścianie). Robiłem to raz, kilka lat temu i była masa emocji, co jest chyba na plus. Obawiam się jednak, że odbierze to jako totalnie koleżeńskie spodkanie, czy przedstawienie swoich intencji słowami "słuchaj lubię Cię, umówmy się jeszcze kiedyś" to dobry pomysł?
Doradźcie 
Najlepsza porada to żebyś spróbował podejść do tego na luzie, bo jak tak się spinasz to najłatwiej coś spierdolić. Pomysł z graffiti na plus, jest oryginalny, ale odbierze to jak koleżeńskie spotkanie, bo jesteście przecież na stopie koleżeńskiej, a wychodzenie z niej jest długie i łatwo się rozjebać o mur
Dziewczyna z ktora miales crush (jak to nazwales) po zerwaniu swojego swojego zwiazku moze ewentualnie sie z toba kilka razy spotkac ale I tak sobie znajdzie innego. Takze nawet sie nie wysilaj a sily sobie zostaw na swieze relacje.
Byłem z nią wczoraj na piwie, wszystko co mówiliście się potwierdza, stoi wielki mur "kolega znamy się 6 lat" i za cienki jestem aby go obejść

Jeszcze spróbuje zagrać w otwarte karty, że mi się podoba, jak w przyszłym tygodniu pójdę z nią robić graffiti, jak nie zadziała to daję sobie spokój.
Dzięki za kubeł zimnej wody, dzięki wam nie nakręciłem się przed wczorajszym spotkaniem