Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Żałować czy nie żałować? cz.2

5 posts / 0 new
Ostatni
Sancus
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Zamość

Dołączył: 2015-02-19
Punkty pomocy: 2
Żałować czy nie żałować? cz.2

Nie wiem czy odświeżyłby się temat gdybym dodał komentarz do forum założonego wcześniej więc postanowiłem zrobić nowy. A jeśli ktoś nie zna treści to odsyłam: http://www.podrywaj.org/forum/zalowac_czy_nie_zalowac_0
Sprawa wygląda następująco:
Przyjechałem wczoraj do dziewczyny i tak jak doradzaliście, nie poruszałem tematu ani trochę i było ok do czasu kiedy pojawiła się jej mama. Powiedziałem z serdecznością "dobry wieczór", w odpowiedzi usłyszałem to samo lecz bardzo i to bardzo w niemiłym tonie. Poszliśmy więc do pokoju i siedzieliśmy sami, oglądaliśmy film i nagle przerywa nam matka "Chciałabym z Wami porozmawiać na poważne tematy. Przyjdźcie zaraz do mnie". Moja partnerka bardzo się zestresowała, nie chciała tam iść i jednocześnie zatrzymywała mnie gdy chciałem ją tam zabrać ze sobą. Po chwili matka sama przyszła do nas. Zapytała tylko
- No więc jak to jest? - A ja odpowiedziałem:
- Chyba już we trójkę wiemy o co chodzi, ale dalej kwestią sporną jest to, że my nie widzimy problemu...
- Jak to nie widzicie problemu? Ja Cię bardzo polubiłam na początku. Myślałam, że będziesz szanował moją córkę. Lecz teraz straciłam całkowicie do Ciebie zaufanie. Nie uważasz, że za wcześnie to zrobiliście?
- Nie uważam tak, ponieważ przeszliśmy na nowy etap związku, ponieważ czujemy coś więcej do siebie niż tylko zauroczenie, a ja pani córkę bardzo szanuję i nie lekceważyłem sobie jej dziewictwa.
Po tym jak to powiedziałem stało się coś bardzo złego. Matka się rozpłakała i zaczęła opowiadać, że nie mogła spać i było jej bardzo smutno, że ją zawiedliśmy. A ja dostałem świra i odbiło mi totalnie. Przeprosiłem ją za to i powiedziałem, że chciałbym odpracować jakoś zaufanie. W odpowiedzi dostałem:
- Skończcie szkołę, dostańcie się na jakieś studia. Bo na razie w złym kierunku to idzie.
Zrozumiałem to jako "nie uprawiajcie sexu przez następne 1,5 roku. I wiecie co odpowiedziałem? Odpowiedziałem:
- Dobrze, pani o nic nie musi się martwić.
Gdybym mógł cofnąć czas, to nawet nie wiedziałbym co miałbym powiedzieć i chyba powiedziałbym to samo ze świadomością, że trochę to jest zjebane bo się pogrążyłem. Cała rozmowa była z obecnością mojej partnerki. Cokolwiek ona dodała matka odpowiadała: "Ty się nie odzywaj gówniarzu." Chciałem bronić ją, ale wiedziałem też, że mogę zniszczyć ich relacje bardzo. Po tej rozmowie partnerka była bardzo wkurzona na matkę i nie chciała o tym rozmawiać. Ja byłem za to strasznie przejęty i pod koniec spotkania wznowiłem temat i się strasznie wkurzyła. Była przejęta tym potem bardzo i jak mnie odprowadzała do samochodu nic się nie odzywała. Zacząłem pieskować. Powiedziałem coś głupiego
- Kocham Cię skarbie. -po chwili ciszy - A Ty mnie kochasz?
W odpowiedzi dostałem:
- Tak oczywiście
- Na pewno?
- Tak, przestań się pytać bo mnie to wkurza i znaczy, że mi nie ufasz.
Pokłóciliśmy się trochę i powiedziała, że mnie kocha naprawdę i żebym o to nie pytał. Odjechałem

To koniec historii. Jestem doskonale świadomy tego, że trochę źle to rozegrałem, ale proszę Was o rady jak to mogę rozegrać żeby wróciło wszystko do normy.

P.S. dobrze że istnieje takie forum bo w życiu nie powiedziałbym o takiej żenadzie ze szczegółami nikomu Smile

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Haha o kuźwa, jaka jazda, taka kobita mamuchna potrafi wykastrować, nie bierz tego zbyt poważnie, bo zero tu twojej winy bro Wink

they hate us cause they ain't us

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

"Skończcie szkołę, dostańcie się na jakieś studia" uwielbiam taki tekst:), jakby skończenie szkoły i dostanie się na "jakieś" czyli przeważnie byle jakie studia świadczyło o dojrzałości czy czymkolwiek.

Wrzuć na luz nie tu żadnej winy Twojej. Matka się sra, że córka zajdzie w ciążę czy cokolwiek innego i pokrzyżuje jej to karierę studentki. Nie przejmuj się głupotami, matka już zapomniała sama jak harcowała.

Dam Ci do myślenia

odlotowy
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 76

Matka przeżywa, że jej córka dorosła i wchodzi w tą część życia, w której zaczyna powoli decydować o sobie. Na Twoim miejscu zupełnie bym nie dyskutował z jej matką.

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

Dokładnie...nie ma co rozmawiać i się kłócić z Mama. Rób swoje i się nie przejmuj. Mama powiedziała to wszystko moim zdaniem tak asekuracyjnie, tak jak niektóre Mamy gadaja...nie pij, nie pal, nie uprawiaj sexu...rób swoje to w końcu jej wbijesz do głowy że tak ma być i myślę że zaakceptuje ten fakt:)