Nie dawno na imprezie spotkałem dziewczynę z którą kiedyś kręciłem. Trochę potańczylisśmy, wyszliśmy przed klub na piwo i jak to zwykle bywa poszły życiówki. Z jej strony padały takie teksty:
- Ty mnie kochasz powiedz to!
- Musisz mnie kochać! robiłes taaakie słodkie rzeczy, kochasz mnie!
Do tego, kładła się na mnie, próbowała mnie pocałować ale się odsunąłem. Potem ja spróbowałem lecz ona się odsunęła. Na drugi dzień wieczorem piliśmy z jej znajomymi w domku, poszła jakaś spina i skończyło się bójką, ja oberwałem więc przyszłą do mnie i siedziała z moją ekipą. Po jakiś 3 dniach zadzwoniłem do niej koło 24 i gadaliśmy godzinę. Wspominaliśmy wypad itp. Wyjechała na drug dzień nad morze więc kontakt telefoniczny i smsowy tylko. Kiedy wróciła wyszliśmy na miasto z jej przyjaciółką. Wtedy zaczęły się jakieś podteksty:
- kogo ona nie kocha itp
- jej przyjaciółka do mnie co chwile że tamta ma jakiś sekret, żebym dopytał o niego
- ta przyjaciółka dała nam po kwiatku i wymyśliła zabawe w kocha nie kocha
jak dzieci
Ja to wszystko zbijałem, na pożegnanie piątka z przyjaciółka i buziak w usta targetu.
Na drugi dzień zapro na impreze, nie pojechałem byłem ustawiony z kumplem.
Po weekendzie jej ''braszka'' dzwoni że jest z nią i tą przyjaciółką na mieście i żebym ogarnął zioło i wpadł. Rano miałem wyjazd więc tylko ogarnąłem zioło i nara.
Od tamtej pory zaczęły się jej fochy, nie chciała się spotkać zawsze jakaś wymówka.
W końcu nie wytrzymałem i poszła życiówka niestety przez facebooka ;/
Dowiedziałem się że ja sobie wszystko wkręcam, ona nie pamięta w ogóle że rozmawialiśmy przed klubem, że nie próbowała mnie całować, bo gdyby próbowała to by to zrobiła
. Że nie było żadnych podtekstów, że nigdy nic słodkiego nie zrobiłem.
Moja przyjaciółka jak to zobaczyła stwierdziła że laska jest jebnieta. Ja sam teraz nie wiem, jeszcze jej napisałem, że przed klubem byłą pijana więc mogło jej coś odjebać na chwilę ale rozumiem bo każdemu się zdarza. Ona na to:
nie pamiętam pewnie byłam pijana ale skoro tak mówisz to pewnie musi być prawda bo przecież szaleje za Tobą i robię wszystko żeby być obok Ciebie i nie nie tłumaczę się alkoholem bo na trzeźwo też bym to zrobiła bo przecież tak za Toba szaleje.
Ja tylko napisałem że chuja na to kładę i niech idiote robi z kogos innego na co ona: o lol
nara
Już miałem pisać epopeje na temat tego w jak wielkie gówno się wpierdalasz,a tu happy end. Życie potrafi zaskoczyć
Szukaj normalnych ludzi, bo debili nie brakuje
BRAVO
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
,, BRAVO" heh niektórzy mają problemy idealnie pasujące do opisania w czasopiśmie o tym tytule.
Nie sądziłem że ktoś się kapnie
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
możesz w skrócie opisać to wielkie gówno?
Zajebiście, że nam to opisałeś. Byłeś kochany, jak jej zalatwiałeś zioło i próbowałeś pocałować. Laska robi sobie z Ciebie jaja, a Ty jej jeszcze jakieś 'życiowki' mówisz. Masakra.
bez przesady że ogarnięcie zioła ziomkowi będziesz uważał za pieskowanie. Koleś mi wisiał hajs, podjechałem po niego i pojechaliśmy we 2 nawet się z nią nie widziałem wtedy. Ona nawet nie jara.
Jesteś 1992 rocznik? Czy może 2002?
Kolejny co bedzie sie rozwodzil nad wszystkim a potem jeszcze tlumaczyl na forum.
Spaprales bo nie miales odwagi nic z tym zrobic tylko sie za pouczanie panienki zabrales. Plus dla niej za sarkazm, dla ciebie minus za emocje.
o czym Ty mówisz? uświadom mnie w czym nie miałem odwagi?
Panience EGO chlipie po nocach w poduchę to i stara sobie z tym radzić
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
jak zadzwoniłem do niej po tej imprezie to pamiętała wszytko, nawet to ona mi przypomniała parę szczegółów, a teraz udaje że nic takiego nie miało miejsca. Jeszcze jak byliśmy razem z jej przyjaciółką waliły teksty o idealnym chłopaku itp. No w ogóle to nie miało związku ze mną. Nie rozumiem co chciała osiągnąć tym swoim pierdoleniem że tak nie było.
Dzień przed tą całą jazdą była umówiona z koleżanką. Stało sie tak, że poszedłem na piwo z kuzynką na ogródki piwne, było ciemno i nie widziałem jej że tam siedzi z kumpelą pare stolików dalej, ja akurat siedziałem przy świetle. Jak wychodziła stamtąd przeszła obok mnie bez słowa i trąciła mnie torebką. Potem zobaczyłem że mam smsa od niej ze znakiem zapytania. Później próbowała mi wkręcić że mnie nie widziała itp. ale to było niemożliwe. Tak myślę czy sie wkurwiła bo myslała że ją olałem i chciała pokazać że tez ma mnie w dupie? Czy po prostu to była zlewka totalna z jej strony