Siemanko 
Słuchajcie mam pewien problem, od około roku jestem na forum, szkole się w technice podrywania kobiet, sporo randkuje mam również za sobą sporo spotkań i związków 
Obecnie mam 26 lat wiec swoje już przeżyłem .
Dwa dni temu byłem na randce z laską z która wcześniej trochę pisałem i rozmawiałem przez tel, randka była mega udana wykonałem wszystkie kroki prawidlowo, dziewczyna tego samego dnia zadzwoniła do mnie spytać czy dojechałem cały i pożyczyła słodkich snów , chciała porozmawiać jednak troszke to olalem i pierwszy skończyłem rozmowę. Teraz standardowo przez jeden max dwa dni nie odzywam się do niej aby potem zaproponować kolejne spotkanie , jednak moim problemem jest to , że prawdopodobnie się zakochałem . Wiem , że coś takiego po jednej randce nie istnieje, nigdy jeszcze tak nie miałem , raczej należę do tych mniej uczuciowo przywiazujacych się osób .
Panowie ja praktycznie nie śpię w nocy, ciagle o niej myśle, nie mam apetytu, uśmiechałm się ciagle sam do siebie i mam ciągłego banana na twarzy.
Przecież to nie tak miało być, jak ja mam teraz racjonalnie myśleć żeby dalej realizować swój plan? Nie wiem czy chciałem z nią coś na poważniej , ale moje ciało i umysł wariuje, nie wiem jak sobie z tym poradzić .
No nic, zakochałeś się, to się zdarza. Też tak miałam i nie żałuję, bo akurat ta znajomość idzie w dobrym kierunku. Czasem zakochujemy się po jakimś czasie, kiedy indziej następuje to na wczesnym etapie znajomości.
Przecież to niemożliwe , bez dotyku bez głębszego dłuższego poznania. Mam nadzieje , że wszystko wróci do normy bo podoba mi się życie singla

Najlepiej chyba jak nie będę się odzywał do czasu az znormalnieje ;D ona przed końcem spotkania powiedziała mi , że zmieniły mi się oczy na mydlane oczywiście zwalilem na zmęczenie , chociaż byłem mega wypoczęty prosto z wakacji
Myślałem , że takie rzeczy tylko w gimnazjum haha
Dlaczego niemożliwe? Niektórzy zakochują się od pierwszego wejrzenia. Inni od pierwszego spotkania, nie ma w tym żadnej reguły. Co z tego, że chciałeś być singlem, skoro uczucie pojawiło się samo i poza Twoją wolą. Korzystaj z tego, umawiaj się z tą dziewczyną, a nie zamartwiaj;)
Panowie mylicie ZAUROCZENIE z ZAKOCHANIEM. Autor tematu się zauroczył i tyle.
Może to dla Ciebie abstrakcja ale spróbuj zwalić konia
Polecam zwalić jeźdźca z siodła i iść na silke
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Jeżeli nawet się zakochałeś to pamiętaj że ,jeżeli odpuścisz swoje zasady i staniesz się dla niej zbyt emocjonalny ,to prędzej czy później ona przejmie kontrolę nad tą relacją i doprowadzi do jej rozpadu.Jeżeli myślisz o tym poważnie to pokaż jej że masz jaja
.
Gorzkyy
Zwał sobie konia i wszystko wróci do normy. Ty się po prostu zauroczyles.
Dzięki mieliście racje zwalilem i przeszło mi haha
ona zaczęła wysyłać mi jakieś nagrania od koleżanek , że śpiewają i napisała ze musimy pójść razem na karaoke /zrobić u niej w domu lub iść na imprezę disco polo.
W sumie ta dziewczyna mega mi się podoba , wcześniejsze zjada pod każdym względem.
Panowie a jeśli ona zadzwoniła do mnie 10 min po spotkaniu powiedzieć mi , że idzie do koleżanek bo ja zaprosiły tak nagle a to nie w jej stylu ( tak jakby chciała żebym się się wrócił i z nią poszedł ) ale ja olalem to i powiedziałem ze muszę kończyć rozmowę.
Było mi strasznie głupio ze tak ja zlałem, dodatkowo bardzo zimno się pożegnałem z nią, wiec po 1 h napisałem , dziękuje za mroźny spacer
Aktualnie mija drugi dzień bez kontaktu.
Wcześniej nigdy nie pytałem o to na forum, ale w przypadku tej dziewczyny jest jakos inaczej, nie chciałbym czegoś spartolić.
Jaki plan działania byście przyjęli ?
Sprobuj to zauroczenie przeniesc na pociag seksualny. Skoro jestes tak nabuzowany to wymysl cos niebanalnego I dobierz sie do jej ciala. Z tego co widze masz zielone swiatlo wiec sie nie rozklejaj.
Zakochales sie? Chcesz ja miec?
To nie boj sie stracic.
Wiem, że zawsze trzeba do tego dążyć

Z tego co wywnioskowałem ona jest bardzo wrażliwa , nie miała wcześniej wielu partnerów, jest nieśmiała i niedoświadczona seksualnie . Wydaje mi się , że przez te cechy nadal jest sama bo tak to bez problemu by sobie kogoś znalazła , wyczuwam tez osobowość introwertyczną lekko zalęknioną tym ze ma 26 lat a jest sama. Wspominała o wcześniejszych randkach i o odrzucało ja to ,że faceci byli zbyt dosłowni.
Wiem , że jeśli po przespaniu się z nią by coś nie wyszło między nami to dziewczyna się załamie a przecież nie krzywdzimy kobiet
Bajdurzysz, jak każdy zakochany.
Przykład:
załamie się, gdy się z nią prześpisz - nie wiesz tego, może się załamie a może tym razem wkurzy i będzie mieć inaczej. Ale jak będziesz tak sobie pierdzielił to w końcu wcale się z nią nie prześpisz, bo będziesz czekać na jakiś "odpowiedni moment".
"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler
Zadzwoń dziś i zaproponuj spotkanie w jakiejś kawiarni, spacer, kręgle, wieczór karaoke;) Możliwości jest wiele. Poznawaj ją dalej i pozwól jej lepiej poznać siebie. Może coś z tego wyjdzie. Skoro ma złe doświadczenia, to nie bądź zbyt dosłowny. Dotyk eskaluj z wyczuciem, zaczynając od rzeczy zupełnie niewinnych - złapania za rękę, przytulenia:)
Może dalsze emocje przekonają Cię do zmiany decyzji i związku z nią. Nie ma co się przed tym wzbraniać, jeśli dziewczyna jest w porządku i naprawdę wzbudza w Tobie emocje:)
Napisała
wyczekałem ją 
dziękuje
W takim razie atakuje chociaż taka lekka desperacja z jej strony trochę mnie odpycha
Jezu, zastanów się, czego chcesz. Z jednej strony jesteś nią niby zauroczony, że spać po nocach nie umiesz. Z drugiej narzekasz, gdy napisała, bo to pewnie desperatka. Chyba odczuwasz jakiś strach przed bliskością. Angażujesz się i sam boisz się swoich uczuć...