Witam. Tak sb myslę o pewnym moim znajomym i jego dziewczynie. Ich związek przeczy całej tej stronie i ogólnie PUA. A więc do rzeczy. Kolega był zawsze podrywany przez dziewczyny. I te łądne i te brzydkie, ale problem u niego zawsze był taki, że jest i był nieśmiały. W pewnym momencie zaczełą Go podrywać pewna dziewczyna. Generalnie to ona go poderwała, a nie on ją. Kiedy zaczeli być ze sobą, to generalnie po chłopie. I tak trwa to już 2 lata. Gołym okiem widać kto w związku rządzi i kto trzyma zdanie. Jak ona powie, tak ma być. Z 3 razy byłem z nim gdzieś wieczorem to dosłownie dzwoniłą co 15 minut, co robi, gdzie jest itd. No przy 15 razie to już padałem ze smiechu, naprawdę. Az mi się przykro robiło co on robi. Dużo czytałęm na stronie itd. Ale nich ktoś mi wytłumaczy na czym to polega u nich ? Bo życzę im jak najlepiej ( chociaż kolega mógłby się z nami częściej widywać bo GO bardzo lubię), ale nie potrafię tego rozgryźć. Zapraszam do dyskusji i waszych opinii. Ja osobiście chyba bym nie wytrzymał takiego czegoś.
Widocznie jemu to nie przeszkadza. Ona spełnia się w roli dominatorki i inicjatorki a on taki ciepły klusek poddaje się temu, bo może tak mu wygodnie? A może dlatego,że nie zna innej formy relacji. Nie wiem.
Ja osobiście nie wytrzymałabym w takim związku, w którym ktoś trzymałby mnie na takiej "smyczy", ale każdy ma to co mu pasuje.
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
W dawnych czasach chyba tak było, jeśli ogólnie chodzi o rodziców. Nie wiem kiedy dokładnie, ale obstawiam 60-70 lata chociaż pewności nie mam.
By być wielkim mistrzem, musisz wierzyć, że jesteś najlepszy. Jeżeli to nieprawda – udawaj, że jednak jesteś - Muhammad Ali
Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu. - Winston Churchill
No jak to o co chodzi. Znalazła sobie bezbronnego pieska i go nie puści, bo tak jest dla niej wygodnie. A twój kumpel wpadł po uszy i prędzej czy później tego pożałuje.
EDIT po przeczytaniu postów powyżej: i tak jestem niemal pewien, że pożałuje tego związku, ooooj pożałuje ;]
Już się z tym pogodziłęm, że tego nie ogarne i w sumie w 90% zaakcteptowałem to tym, jakie jest. Bo gdyby było 100 % to pewnie bym tutaj nie dodał tematu. Też mi się wydaje, że pożałuje. A rozkminiam pewnie przez to, że jestem zbyt przesiąknięty utartymi regułąmi ze strony, które na początku tak wpłyneły na mnie, że spieprzyłem darmowe ruchanie pięknej dziewczyny o którą się dłuugo starałęm.
pytanie ile ma lat i jak wygląda ta dziewczyna, ale tak szczerze......
Dam Ci do myślenia
A ja znam człowieka który dzień w dzień chodzi zalany w trupa i OBECNIE jest mu z tym dobrze.
Po 20 lat. Piękna z twarzy oczywiście z makijażem, bez - nigdy nie widziałem. Oboje mocno zalani, że tak to ujmę. Chociaż jemu w sumie pasuje bo fajna masa. Jej ani trochę. Wniosek mi się nasuwa taki:boi się, że Go straci, a jak kiedyś jeszcze będzie szczupłą ( w co wątpie) wtedy mogłą by Go kopnąć.
mocno zalani:D padłem.