Witam serdecznie.
Słuchajcie Panowie, czy w waszych związkach coś sie ostatnio za przeproszeniem pierdoli ? Czy to jakieś przesilenie zimowo - wiosenne i Paniom się w główkach troche przekręca, dopadają je depresje i nie wiedzą czego chcą czy tylko ja mam ostatnio taki problem z moją dziewczyną ?
Do rzeczy.
Od kilkunastu dni moja luba nie wie czego chce. Od jakiegoś czasu sie troche kłócimy ale te kłótnie rozwiązujemy.
Jest wolne od szkoly, (żyjemy w zwiazku na odległosć), zaproponowałem dłuższe spotkanie po sesji, że przyjade do niej, prosiłem żeby pogadała z rodzicami, wczesniej nie było problemów a teraz jakby bała się zapytać.
Ma ciężką sytuacje w rodzinie i raczej musi byc na miejscu, więc własnei dlatego dogadalismy sie że to ja poraz kolejny przyjade i nawet nie musimy za bardzo wychodzić.
Praktycznie od tygodnia jej przypominam o tej rozmowie, lada moment zacznie sie szkoła. Nie wiem o co chodzi.
W końcu się wkurwiłem i dziś z tekstem, że jesli jej na mnie zależy to ma czas do końca tygodnia żeby do mnie przyjechać chociaż na dzień dwa. A tym czasem do zobaczenia. i Milcze az do tego dojdzie. Dobrze Postapiłem ?
Tu ma jakiś Aqua park w planach ze znajomymi, tu koncert ( na który tez co prawda miałem jechac z nią i jej koleżankami) ale nie wyżygałem jej tego.
Spodziewam się dzwonienia i smsów od niej i co wtedy ? Nadal twardo milczeć czy dążyć w jakiś sposób do porozumienia ?
Nie dawajcie mi tu zaraz rad typu : "kopnij ją w dupe" bo nie tego oczekuje....to niczego nie załatwia.
Wkurza mnie tez to że od jakiegoś czasu nie wie czego chce, nie zwraca sie już do mnie jakimiś miłymi zwrotami jak przedtem.
Pozdrawiam.
strzel sobie w łeb jak nie masz innych zajęć oprócz tej laski, bo tak to właśnie wygląda...
To fakt. Takie przygotowanie gruntu, zeby w razie czego to byla Jego wina, ze sie nie staral kiedy ona mowila, ze nie ratowal i w ogole
.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
6 msc jesteśmy razem.
################
21. Jest rok młodsza.
################
Kurwa, u mnie to samo. To rzeczywiście musi być jakieś przesilenie, epidemia albo czasowe popierdolenie
"Czy to jakieś przesilenie zimowo - wiosenne i Paniom się w główkach troche przekręca, dopadają je depresje i nie wiedzą czego chcą czy tylko ja mam ostatnio taki problem z moją dziewczyną ?"
U mojej byłej się strasznie poprzewracało. Dziewczyna kolegi też odwaliła. Jeszcze 3 inne związki które trwały około 3 lat też się posypały, a najlepszy kumpel jest w sytuacji takiej, że nie wie czy też się nie rozpadnie..
Nie wiem co to za siła, ale właśnie ostatnio zauważyłem bardzo dużo takich przypadków..
A odnośnie tego co Twoja robi, to nie rokuje dobrze na przyszłość. Muszę Cię zmartwić, ale powinieneś się spodziewać najgorszego, wtedy nic Cię nie zaskoczy. Radzę Ci się z nią spotkać, powiedzieć co Ci na sercu leży i uzyskać od niej odpowiedź, jak będzie kręcić to musisz podjąć męską decyzję i zrobić sobie przerwę od związku. Wiem, że to może być ciężkie ale innego wyjścia nie ma. Bo jak ona nie wie czego chce, to nie chce Ciebie..
Chwyć się za jaja i rozwiąż problem, bo taka niepewność jest najgorsza.
Życzę powodzenia
kryzys panowie, kryzys
they hate us cause they ain't us
A czy jak Ty masz problem i nie wiesz jak sobie pomoc wiesz czego chcesz? Laska ma problem ale widocznie nie chce niczyjej pomocy
nie uszczesliwisz jej na sile choc to Twoj obowiazek. Daj jej do zrozumienia ze moze miec w Tobie oparcie i tyle. Nadejdzie czas ze z tego skorzysta.
pozdrawiam .
PS. Wiem ze ciezko jest gdy ma sie taka sytuacje
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
No ale nadal Panowie i Panie nie wiem czy dobrze postapiłem czy tylko zjebałem pod wpływem emocji
################
Wyjebałeś z ultimatum, pomyśl jakbyś się czuł jakby Ci laska takie coś jebneła, "albo wpadasz tu do mnie" albo spierdalaj.. to chyba nie jest normale czyż nie?
"Ma ciężką sytuacje w rodzinie i raczej musi byc na miejscu, więc własnei dlatego dogadalismy sie że to ja poraz kolejny przyjade i nawet nie musimy za bardzo wychodzić."
oraz
"W końcu się wkurwiłem i dziś z tekstem, że jesli jej na mnie zależy to ma czas do końca tygodnia żeby do mnie przyjechać chociaż na dzień dwa. A tym czasem do zobaczenia. i Milcze az do tego dojdzie."
...
Ma ciężką sytuacje więc zrobię FOCHA i CHUJ ma przyjechać ...
Porównaj sobie 2 fragmenty swojej wypowiedzi i sam sobie odpowiedz czy dobrze zrobiłeś ...
Spoko, rozumiem. Zjebałem... czyli co teraz?
################
Nic. Bądź konsekwentny w tym co robisz, powiedziałeś A to trzymaj się A.. Chyba nie miałeś zamiaru rzucić się do niej na kolana i przepraszać prawda?
Staram sie od początku tego nie robić i nie płaszczyć. I własnie może dlatego podjąłem taką a nie inna decyzje..zawachalem się gdy opadły troche emocje i dlatego stąd własnie ten temat.
################
Ten miesiąc to fala rozpadów
hehe u mnie to samo aczkolwiek 2,5 mies zaledwie więc nie płaczę jakoś, nie ta to inna.
A Tobie autorze polecam szczerą rozmowę z nią żeby się otworzyła o co chodzi - jak dalej nie bedzie wiedziec czego chce to wykaż męską decyzję że wóz albo przewóz i że nie lubisz owijania w bawełnę
i tyle.
Pozdro
u mnie tak samo, co zima to chujnia aż ręce opadają i nawet nie chodzi o laski tylko o moje podejście do życia w zimę, nienawidzę po prostu. wkurwia mnie atmosfera kurtek, czapek i szalików. ale za to na wiosnę zawsze rozkwitam i odbijam sobie.
"po 7 latach chudych, przychodzi 7 lat tłustych" więc nie ma co się łamać
No to widzę że zdania są podzielone. Dzięki za każdego posta.
Właśnie chujowa zima, chyba naprawde coś w tym jest bo nie wierze że z dnia na dzień może coś sie tak diametralnie zmienić.
Czekam na reakcje.
################
po co takie stres kolego ? czerp radosc, widzisz, mnie czesto powtarzaja "miej kolo ratunkowe" bo jak statek zatonie to Ci bedzie ciezej...
zwiazek fajna sprawa,ale ma dawac radosc i szczescie, co widze ze u Ciebie juz tak nie daje. Chyba musisz przypomniec o tym Swojej Pannie po co sa zwiazki, moze jakas kawiarenka i hertbatka + szczera rozmowa.
Jak ona nie moze przyjechac, pojedz, pogadaj z nia i wróc. Proste?
A jak sie nie dogadasz po normalnemu, to powiedz ze nie na to liczyles chcac z nia byc, i jesli ma tym zachowaniem osiagnac jakies efekty to osiaga takie ze Cie od Siebie odpycha, i nie pozostawia Ci wyboru (tlumaczac znowu na czym polega relacja miedzy mezczyzna a kobieta).
21 lat wiec rozum Swój ma,a jak nie to ...ehem "astalavista" i trzeba bedzie poswiecic wiecej czasu na zycie prywatne.
I taka zlota rada dla Ciebie na przylosc do zapamietania
"To nie Mezczyzna traci Kobiete, to Kobieta traci Mezczyzne" !
powodzenia !
edit: ultimatum nie jest dobra opcja w zwiazku, wyjasnij jej czego oczekujes, dlaczego tego chcesz i co to da, oraz jakie moga byc konsekwencje tego co sie moze stac gdyby tak nie bedzie, powinna zrozumiem.
I pamietaj "czyn tak jak mówisz" !
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Izzy3, to uwierz że wszystko może prysnąć z dnia na dzien
Zazwyczaj sa to akcje zaplanowane z premedytacja.
Wtedy tylko czeka aż opuscisz tylko na chwile garde i masz liryczny wpierdol
Ciężko jest lekko żyć...
mam to samo! Identyczny schemat. 16.02 mija nam 2 lata(zwiazek na odleglosc). Od 2 tyg zaczela jak slusznie napisales 'odpierdalac'. Nie wie czego chce, nie wie czy jej zalezy, nie wie co zrobic z zyciem(matura, studia - nie wie co zdawac), fochy o byle gowno nie ma juz 'kocham Cie', pisze jak zupelnie inna osoba. O seksie nie ma mowy i bliskości fizycznej także.
Odpowiadając na Twoje pytanie: TAK, POPIERDOLIŁO!
Rozwiązanie jest jedno - nie raz ktoś mówił: czym się strułeś tym się lecz!

Przy pierwszym kryzysie, zbajerowałem inną laskę, KC, zaprosiła mnie do siebie na noc po drugim spotkaniu, był tylko jej brat w domu, ale stwierdziłem, że najpierw musze dokończyć sprawę ze swoją. Następnego dnia pojechałem do swojej w celu zakończenia tego 'czegoś', cisnąłem jej (zadziornie), olewałem jej gadkę, mówiłem "no zrób to! zerwij ze mną" i słyszałem "nie! Ty to zrób" sobie pomyślałem a taki chuj! Ty to spierdoliłaś więc musisz to zrobić (tylko ja miałem rację!), stałem się chamem! I kurwa czary mary spowrotem razem! KC, seks, później sms od niej, że "przeprasza, że była taka okropna, ale naprawdę jej na mnie zależy..." No kurwa... Rozbudziłem emocje i stało się tak jak chciałem
Wtedy miałem totalnie wyjebane na to co robiłem bo tą pustkę miał kto zapełnić
Co zrobisz dzisiaj, aby stać się mistrzem?
A ja tego nie kumam:
Z jednej strony:
"Ma ciężką sytuacje w rodzinie i raczej musi byc na miejscu, więc własnei dlatego dogadalismy sie że to ja poraz kolejny przyjade i nawet nie musimy za bardzo wychodzić."
A z drugiej:
"Tu ma jakiś Aqua park w planach ze znajomymi, tu koncert ( na który tez co prawda miałem jechac z nią i jej koleżankami) ale nie wyżygałem jej tego."
To ma ciężka sytuację i musi być na miejscu CZY popierdala sobie na ślizgawkach w aquaparku i po koncertach się rozbija?
Coś mi tu ściemą zalatuje...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Jakby chciała to odpuściła by sobie tamte rozrywki i zajęłaby się Tobą. U mnie była idento sytuacja, moje pytanie: "widzimy się jutro?" - > "nie bardzo, bo ma dużo nauki". A na drugi dzień dowiaduje się ze chodziła z koleżanką po mieście. Po tym raptem 2 tygodnie i było pozamiatane i po ptokach.
Prawda jest okrutna, ale my sami związku nie uciągiemy długo, jezeli laska zaczyna zlewać sprawe.....