Witam
Chciałbym uzyskać jakąś poradę na temat sytuacji w której się znalazłem ponieważ straciłem całkowity dystans i zdroworozsądkowe podejście do tej sprawy
Ja 27 lat ona 20. Poznaliśmy się w pracy. Jestem po części jej przełożonym aczkolwiek ze względu na rozmiary firmy zazwyczaj w pracy mijamy się i cieżko o jakaś rozmowę. Kiedyś była sytuacja ze mogłem ją poznać i chwile porozmawiać wiadomo gadka szmatka spytałem ją o wspolnych znajomych.Tego samego dnia napisała do mnie na fb i w ten sposób zaczęłą się nasza znajomość.Od tego czasu pisała i pisze do mnie codziennie. POdczas jednej z pierwszych rozmów rzuciłem ze muszę ja porwać na jakieś piwo (juz wiedziałęm ze ma faceta dzięki fb) ona na moje terminy się nie zgodziła ale zaprosiła mnie w inny dzień do siebie do domu( mieszka z facetem).BYła na mieszkaniu z kolezanką i standardowo zaczeła się jakaś miedzy nami gra...było bardzo dużo dotyku na które bez problemu pozwalała sama tez prowokowała spotkanie zamknąłem buziakiem w usta...cały czas pisała do mnie coraz cześciej wspominając czy jakby coś to my razem ale ze najpierw musi się "rozwieść" wszystko tak jakby z uśmiechem pisane i ciezko było wyczuc czy mówi na serio czy flirtuje...spotkaliśmy sie jeszcze raz też była jej kolezanka znów duzo dotyku buzi...po drugim spotkaniu zauwazyłem ze ma coraz większego moralniaka ze cholera jestem zajebisty ale troche stray ze brat nie pozwala jej zerwać (brat ma duzy wpływ na nią )ze musze być cierpliwy ale pomimo to cały czas pisała...przyszedł zeszły weekend walentynki dwa dni do mnie nie pisała po czym w poniedziałek do mnie napisała czemu sie nie odzywam czy coś sie stało..zaczeliśmy gadać i powiedziała ze chłopak się jej się oświadczył (są ze soba 6 lat ) ale nie myslała o nikim innym tylko o mnie...pogratulowałem ale też na drugi dzień napisałem ze nie powinniśmy mieć ze sobą kontaktu ponieważ nas do siebie za bardzo ciągnie i ja nie szukam kolezanki tylko dziewczyny...napisała ze w ogóle nie wiem co ma w głowie i napisała jakby co to mnie znajdzie...na drugi dzień napisała znów do mnie tak z dupy ale już nie odpiasałem...jako ze miekka faja jestem w ten weekend odpisałem na jej smsa zaczęła się wielogodzinna rozmowa w której powiedziała ze nigdy w zyciu nie myslała ze w tym momencie się oswiadczy walczyła o to dwa ostatnie lata a on się oświadczył w momencie kiedy ona była gotowa to wszystko zerwać dla mnie..przyjęła pierscionek ale powiedziała ze już go nie nosi i ciągle myśli o mnie tak samo jak w momencie zaręczyn myslała tylko o mnie... ale nie umie też zerwać z nim bo bardzo dużo mu w zyciu zawdziecza boji sie ze sobie nie da z tym rady i ona też się boji zrobić ten krok i to teraz po tym pierścionku...ciągle powtarza ze jest pipą i nie ma odwagi, ze rozum mówi on serce ja...ze chciałaby zeby to zerwanie nastąpiło z jego inicjatywy a ona robi wszystko zeby to zerwać ale on sie uczepił...pare razy już napisała zebym pamietał ze jak coś to mnie znajdzie i odbije każdej dziewczynie z którą będą...ta rozmowa odbyła się w momencie kiedy była wypita...oczywiście na drugi dzień z dupy napisała
Panie i Panowie jako ze straciłem dystans do sprawy o jakieś pare słów prosiłbym...czasami mam wrażenie ze się mną bawi z drugiej strony ona codziennie do mnie pisze po pare godz (to ten facet jej tego nie widzi? sama pisała ze 2 tyg temu przed zareczynami spytał się czy czegoś nie ukrywa przed nim?)co zrobić? zerwać ten kontakt całkowicie?, nie palić mostów?, coś zrobić zeby to rozwalić jeżeli się da?...odpowiadając czego chce? tak byłbym gotowy rozwalić jej ten związek bo sama napisała ze gdyby było miedzy nimi dobrze to by do mnie nie pisała..
te zaręczyny to chyba siłą inercji przyjęła, na moje oko, to ten jej związek lada moment się posypie - nie ważne czy z Twojego lub innego powodu, posypie się i tyle...
"ze chciałaby zeby to zerwanie nastąpiło z jego inicjatywy a ona robi wszystko zeby to zerwać ale on sie uczepił"
Tutaj bym się bardzo mocno zastanowił, z kim masz do czynienia. W zasadzie to zdanie mówi o tym, z jak bardzo dojrzałą osobą masz do czynienia. Ja bym odpuścił po całości po takim tekście.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Może czuje do niego tylko przywiazanie? W końcu to 6lat. Mniejsza juz o to. Zamiast się zastanawiać i pisać z nią to daz po prostu do zblizenia intymnego. Do seksu a wtedy sytuacja staje się klarowniejsza. Na prawdę chcesz tracić tyle energii na to? Ona może chciała by spróbować czegoś nowego ale się boi puścić starej gałęzi. Brat ma na nią wpływ? Haha śmieszne, to tak jak ja bym swojej siostrze miał partnera wybierać i decydować kiedy ma z nim zerwać. Widać 20 lat to jeszcze nie dojrzała dziewczynka z niej. No ale probuj. Daz do seksu i nie namawiaj jej na zerwanie czy jakiekolwiek inne deklaracje z jej strony. Po to się tlucze tyle razy ze facet ma dążyć do seksu! Spędzają z nią fajnie czas i w zasadzie to wszystko. Albo się przekona do Ciebie i zerwie z tamtym albo będzie owijac w bawełnę i chuja z Twoich planów. Aha i dystans do tego bo zglupiejesz nie
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Mi najbardziej rzuciło mi się w oczy że panna jest z facetem 6 lat a ma na karku 20 wiosen, co ten jej facet pajacuje: od gimnazjum po sam grób? Już po tym wnioskuje że jej typ - mimo iż go nie znam osobiście - jest potencjalnym waflem pierdołą więc masz zielone światło.
Według mnie powinieneś z deka przyhamować - wyjść na piwo ze znajomymi bo po twoim emocjonalnym tekście, podejrzewam że wszystko zaczynasz coraz bardziej to przeżywać. Daj na luz i jeżeli jesteś gotów pozbyć się jej wafla, zrób to, rób swoje.
Przyspieszysz tylko nieuniknione.
---------------------------------------------------------------
Think different
Taaaaaaaaaaaaa, najlepiej wpieprzyć się w czyjś związek. Jakby Panna chciała go rzucić to już dawno zrobiłaby to.
A Ty teraz sobie wyobraź, siebie z nią. Jesteś już jakiś czas z nią, planujesz też oświadczyny, czy coś w tym stylu. A ona? Ona robi dokładnie to samo z innym gościem albo z ex, co teraz z Tobą, będąc w związku i z pierścionkiem na ręku.
Zadaj sobie pytanie, czy jest sens? Nie ma innych, wolnych dziewczyn?
No i najważniejsze, odsyłam Ciebie do bloga MrSnoofiego:
www.podrywaj.org/blog/problem_z_...
Tak zdaje sobie sprawę ze jest jeszcze niedojrzała oraz z faktu ze kto mieczem wojuje od miecza ginie...co do jej brata mówi ze bardzo szanuje jego zdanie bo odkąd nie żyje ich ojciec on pełnił tą rolę w jej życiu a on kategorycznie zabronił jej odchodzić od obecnego jej faceta...
żygam na samą myśl o tej pannie
muay thai guy
o jej facecie wiem mało bo unikałem tematu...wiem ze ma 24 lata...jest strażakiem i z tego co rozmawiała z kolezanką przy mnie jest bardzo spokojny i ułożony przeciwnik alko fajek raczej mało imprezowy typ
szkoda tylko, że trafił na taką szmatę
niech od niego odejdzie i da mu szanse poznać i być z prawdziwą damą
wtedy sobię ją rźnij, a nawet idź sobie z taką pod ołtarz jak Ci pasuje 
muay thai guy
a z tym dążeniem do seksu i ogólnie spotykaniem się też nie jest lekko jak co poniektórzy tu piszą...zapraszałem do siebie to sie wymigała mówiąc ze nie da rady... jak chciałem wziąść na impreze to mówi dużo znajomych będzie i rozwód gwarantowany...jak chce zebrać z roboty jak kończyła wieczorem to powiedziała ze jeszcze nie moze być powodem mojego niewyspania a jak daje jakieś terminy to mówi ze facet w domu i nie ma jak sie urwać...dlatego też czasami przechodzi mi przez głowe ze się mną bawi bo w sumie swietnie sobie zdaje sprawę ze mi sie podoba i jestem w nią wkręcony jak w gre o tron
panienka z gówniary w kobietę się zmienia, to sprawdza na ile można facetami sterować i ich podpuszczać - odstaw ją od cycka, znaczy - przestań adorować...
Gen, ja bym to podciagnal bardziej pod gowniarskie niezdecydowanie. Zresztą wiele kobiet teraz jest taka w tych czasach. Jeśli jest tak jak piszesz Karolu to lepiej jebnij i odpusc. Czy nie lepiej wyrwać jakiś świeży ,,towar,, i zacząć działać? Kobiecie gdyby na prawdę zależało na pogłębieniu relacji z Toba to nie szukała by tak dennych wymowek. W razie jakichkolwiek pytań z jej strony czemu się nie odzywam, powiedzialbym ze zachowuje się jak mala dziewczynka i szkoda czasu na takie rozwijanie się i szukanie luki dla zapełnienia czasu. Szczerze, to brzydza mnie takie durne zachowania lasek. Tfuu!!
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Dubel, proszę usunąć..
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
cipa jest serdecznie znudzona tym swoim związkiem (przecież zaczęli kiedy miała 14 lat), to i szuka a i się uczy... tak czy owak, laska ma raczej wyjebane na ten pierścionek... i Państwową Straż Pożarną również...
Zgadza się wymazać dziewczynie 6lat zycia może być drogą przez mękę...biore też pod uwagę ze zamieszkali ze sobą dopiero kilka miesięcy temu i to może też mieć destrukcyjny na nią wpływ...facet wziął laske na inna wieś i kazał się bawić w panią domu...kolezanki już tak czesto nie odwiedzą, mamusia na telefon oni się mijąją bo oboje pracują w trybie zmianowym i dziewczynie odwala
hmm...pieprze się już w to pisanie z nią od 1,5 miesiąca...ni poruchać ni cycka dotknąć a nie mówie już o zwykłym spotkaniu i pogadaniu...nie wiem jak ją ugryżć a tymbardziej jak postąpić...z jednej strony pomimo tego pierścienia widze szanse ze im sie to rozpieprzy z drugiej jak patrze na to to czuje się jako tania odskocznia od jej rutyny
patrząc bezstronnie, to panienka z młodości też niewiele miała/ma - ledwo lalki porzuciła i już związek, teraz w klatce siedzi i to jeszcze na nieswojej grzędzie... mając 20 lat... jej rówieśnice chyba bardziej z młodości korzystają... każdy wiek ma swoje prawa a tu kicha...
szkoda czasu na takie bzdury
masz 27 lat i nie masz większych ambicji niż pisanie z zajętą ?
poczytaj stronkę, wyjdź z domu i zacznij poznawać inne
they hate us cause they ain't us
Stary ona Tobą manipuluje, dobrze jej jak jest teraz. No, bo odstawiając te czułe słówka dzięki, którym tworzy się iluzja w Twojej głowię to zobacz: laska przyjęła oświadczyny, śpi z nim, gość jest dla niej dobry, czego chcieć więcej? ona może go tresować jak pieska, traktować jak chce, bo jest pewna, że w razie niepowodzenia zawsze spadnie na 4 łapy (do Ciebie). Tobie mówi czułe słówka, ale unika wypadów gdzie ktoś mógłby ją zauważyć. Nie wprowadzaj jej więcej w strefę tego komfortu i nie okazuj zainteresowania.
Najlepiej olej ją, ale tak dla siebie, bez udawania, po prostu znajdź sobie inną.
A ja widzę to tak, że zauroczyliście się sobą. Zauważ , że na spotkania do siebie, zapraszała Ciebie w obecności koleżanki. Nie można wykluczyć również ingerencji jej koleżanki w to wszystko. Myślała o Tobie ale pierścionek przyjęła, poza tym 20 lat i już się bawić w małżeństwa? No i te teksty do Ciebie, że stary jesteś.
Daj sobie z nią spokój
O zauroczeniu możemy jak najbardziej mówić bo wiem ze jej się bardzo podobam pod względem wizualnym (pamietam jak pisała czy ja musze być taki przystojny a i innych ludzi o mnie wypytywała w pracy zanim się wogóle poznaliśmy ) a i w innych aspektach zycia nie powinnienem się wstydzić bo staram sie rozwijać i stawiać sobie cele...co do kolezanki to wiem ze po tym spotkaniu pierwszym pisała ze kolezanka powiedziała ze dobra dupa jestem i zeby swojego zostawiła i brała się za mnie...co do zaręczyn z jej facetem wiem ze to ona chyba nalegała na nie bo mówiła ze dwa ostatnie lata o ten gps walczyła a dostała go w momencie kiedy była w stanie odejśc i w ogóle go nie cieszy...dzisiaj w pracy chwile z nią gadałem i pierscienia nie miała (ale nie jest to zadnym wyznacznikiem bo wie ze mnie tam może spotkać i wyszłoby ze kłamała bo pisała ze ponosiła go tylko w weekend i jak zdjęła w poniedziałek tak do dzisiaj już go nie umie włozyć)
To ja Ci coś powiem od siebie....
Możliwe już myśli o odejściu od tego kolesia a Ty będziesz jednym i pierwszym z 10sieciu których zacznie poznawać jak tylko się od niego uwolni. Oczywiście będziesz żył w przekonaniu że zrobiła to dla Ciebie....
Druga wersja ( bardziej prawdopodobna) jest taka że tylko się Tobą bawi bo swojego faceta i tak ma w garści i zrobi dla niej piesek wszystko...i tak samo będziesz jednym z 10 którzy po kolei będą wciągani w tego Harlekina...
Ściemy Ci niemiłosierne sprzedaje...Na przyszłość jak odda mu pierscionek i wyjedzie z Tobą w podróż na Majorkę a miś będzie płakał pod drzwiami i ona Ci powie że Cie kocha to pokaż jej oko i zapytaj Czy Ci tam czołg jedzie...dobrze Ci radze.......
Wiem bo takie sytuacje to mój konik....
Odpuść bo panna przetoczy się po Tobie jak słonie bojowe po lekkiej piechocie