Witam
Jastem Andrzej mam 25 lat, Kasia której relacje ze mna opiszę ma 18 lat. ( imiona itp zostały zmienione celowo )
Więc jest impreza obcej mi kolezanki dziewczyny o ktorej opowiem, na którą zostałem zaproszony przez moich kumpli. Ogolnie na imprezie wyszedlem na wyluzowanego faceta z opowiadan moich ziomkow. Rozmawialem i tanczylem pierw z mniej urodziwymi kobietami, nastepnie kiedy ta śliczna Kasia zaczela na mnie spogladac ukradkiem, zaczepiac slownie, nie moglem przepuscic okazji wiec zatanczylem z nia, zaczalem podrywac i flirtowac z jej osóbką. Powiedzialem ze nie potrafie tanczyc, a ona usilowala mi wmowic ze jednak potrafię hehe " yhym.. ty nie potrafisz - jasne ! ... ". Dobrze nam się wywijało razem, przynam
.
Nieco później zaczela rozmawiac z moimi kolegami brac ich numery telefonow na glos jednoczesnie patrzac czy ja patrze jak to robi. Ja oczywiscie zajety bylem czym innym i nie pokazywalem ze mnie to rusza
. Wkoncu usiadlem przy niej jak byla sama, a ona chwycila mnie za reke i trzymala dosc dlugo. Siedzielismy przytuleni i rozmawialismy z innymi. Nastepnie chciala zebym z nia pospiewal na karaoke. Oczywiscie zgodzilem sie, jako ze jestem dosc przebojowy i rozrywkowy. Bawilismy sie swietnie, wymyslila od poczatku imprezy jakas ksywke na mnie i mowila ja caly wieczor w zabawny sposob 
Pod koniec imprezy kiedy szlismy spac doszło miedzy nami do ostrej przytulanki na lozku, niestety odrzucila moj pocalunek i zeszła z lozka. Poszedlem do innego pokoju aby mogla wrocic spac. Po 40 min przyszła do mnie i spytala sie czemu tutal leze. Powiedzialem jej, że jest mi tutaj wygodnie, powinna isc spac. Poszła.
Rano przytulila mnie na pozegnanie sama od siebie. Z waszych rad wynika ze nie powinienm sie odzywac po imprezie do dziewczyny zbyt szybko, wiec czekalem 4 dni z napisaniem do niej. Kiedy napisalem była lekko zdystansowana, lekko cwana, oto rozmowa, okazało sie takze ze ma faceta jakies 4 miesiace ... Oto rozmowy - według dni
SRODA:
Andrzej
Cześć Kasiu, jak trzymasz się po tej pokręconej imprezie 
? Muszę przyznać, że pomyliłem się co do Twoich oczu, jednak pochodzą z Ameryki :[.. Ten krzyż na
czerwonym tle u Ciebie w galerii oznaczam to, że mocno wierzysz, czy wręcz przeciwnie
?
-Arnold ; p
21:59
Kasia
hej : ) byłam tam najbardziej trzeźwą osobą więc wszystko ze mną dobrze . Wyjątkowo Ci wybaczę tą pomyłkę ; ) Obecnie mam kryzys wiary więc na pewno nie oznacza tego pierwszego .. dobrze, że dodałeś podpisik z ksywką bo bym się nie zorientowała 
22:16
Andrzej
No właśnie wyglądasz mi na bystrą dziewczynę, z początku wręcz bałem się odezwać, żebyś mnie czasem nie przygasila jakimś tekstem :PP. A wlaśnie, nie
pamiętam jak wabi się Twoj mały towarzysz
hym ?
22:30
Kasia
raczej odniosłam wrażenie , że jesteś gościem , który stara się o uwagę wiekszości dziewczyn i lubi z nimi flirtować. Jednak się odważyłeś i chyba nie było tak strasznie
zwie się FIFI
22:43
Andrzej
Myślę, że Ty również masz coś z flirciary i tak jak ja bardzo lubisz poznawać nowych ludzi
. Osobiście
staram sie otwierać na wszystkich, sekret tkwi w tym co w środku, dlatego w tym momencie wydaje mi się że warto utrzymywać z Tobą kontakt. Wracam do zajęć, Miłego wieczoru Kasiu 
SOBOTA:
11:17
Kasia
racja ; ) więc miło mi
Niedziela:
11:25
Andrzej
miło będzie kiedy się spotkamy ; ), masz ochotę dziś lub jutro o 18:00 na jarze rozpocząć krótki spacer gdzieś po obrzeżach Malinówki?
12:41
Kasia
cały ten tydzień odpada : ) na mnie trzeba czekać : (
12:44
Andrzej
na dobre rzeczy warto czekać, a spotkanie z Tobą do takich należy : ).
12:47
Kasia
wiem wiem 
12:52
Andrzej
podasz mi swój nr telefonu
? Zadzwonię za jakiś czas.
12:55
Kasia
może w przyszłości , na razie facebook Ci wystarczy ; )
12:58
Andrzej
no no ; ) trzymasz dystans, to dobrze ! Nie można ufac facetom szczególnie mi ; P
13:01
Kasia
też tak myślę 
WYDAJE MI SIE ZE WSZYSTKO SKASZANIŁEM ; /.... podpowiecie co mam zrobic, moze olac ją ? Nie wiem, czuje ze dostane opierdziel od was
...
Buhahaha...
Jaka proza...
Fajną masz koleżankę, która nie jest Tobą zainteresowana jako facetem. Pewnie, że schrzaniłeś. Nie mogłeś numeru wziąć na imprezie, musiałeś pisać na fb? Mało tego:
"miło będzie kiedy się spotkamy ; ), masz ochotę dziś lub jutro o 18:00 na jarze rozpocząć krótki spacer gdzieś po obrzeżach Malinówki?
12:41
Kasia
cały ten tydzień odpada : ) na mnie trzeba czekać : (
12:44
Andrzej
na dobre rzeczy warto czekać, a spotkanie z Tobą do takich należy : )".
Co było fajnego w tym, że się poprzytulaliście czy, że wymieniała się numerami z innymi? Do tego pisałeś (prosiłeś) o spotkanie i jeszcze się pytałeś jak jej pasuje. "Hej, porywam Cię dzisiaj tam i tam o tej i o tej". Jak nie, to robisz jeszcze jedno podejście i finito... Wyszedłeś na potrzebującego misia przytulaska...Co zrobić? Żyć dalej i robić swoje, bo według mnie już Cię zakwalifikowała jako frajera...pozdr
Dobrze wiedzieć, chciałem się upewnić, czy aby odpuscic, no wiec mam odpowiedz
Na horyzoncie jeszcze wiele dziewczyn, także nie martwię się aż tak bardzo.
Dzięki
alvaro
"12:44
Andrzej
na dobre rzeczy warto czekać, a spotkanie z Tobą do takich należy : )."
Nie jestem specjalnym znawcą, ale jak w mordę upalił zjebało się w tym momencie.
A będzie dobrze.
Ale szacunek dla Ciebie bo wcześniej wszystko grało, czyli nie marnuj potencjału, wyciągaj wnioski z tego co się stało i nie popełniaj tych samych błędów
A tak z innej paki, to na to jej "na mnie trzeba czekać" walnąłbym, że:
"to w takim razie czekam na Ciebie jutro w ..... o godzinie......".
Wtedy Twoje zostałoby na wierzchu. No ale nie teraz to innym razem. 3maj się
Wyciągnij z tego wnioski, wszystko było ok do momentu w którym dosłownie byłeś nachalny, choćby dupka była najładniejszą na świecie pamiętaj, nie ma nic przyjemniejszego jak znegowanie jej, pokazanie kto tu jest jest wyżej, żeby nie czuła się jak księżniczka bo nią nie jest a właśnie na taki fotelik ją posadziles. Nie sądzę żeby to było do końca przegrane doświadczony zawodnik by sobie z Tym poradził (nie uwzględniając faktu że nie dopuścił by do takiego obrotu spraw).
Jeśli uważasz że to warta zachodu dziewczyna powroc do tematu za jakiś czas, najlepiej 'przypadkiem' spotkaj się z nią znów na jakiejś imprezie, w parku etc. Broń boże nie przepraszaj za to że byłeś nachalny, do cna się skompromitujesz. Radzę poczytać Ci od nowa podstawy - szczególnie temat o naszych iluzjach, o tym że 'nasze ptaszki są tak samo wartościowe jak ich szparki' uswiadomisz sobie co to poczucie własnej wartości. Czytaj dużo o tym nurcie, o potencjale ( najnowszy blog SunLighta jest też wybitny i idealnie pasuje do tego aby pojawił się u Ciebie progres )
Na początku zrobiłeś kawał dobrej roboty i widzisz jak zadzialalo? Później już był zgrzyt, trzeba nad sobą pracować!
Pamiętaj, wygrywasz w tedy gdy Ty dajesz z siebie wszystko, nawet gdy docelowy element nie został osiągnięty a nie masz sobie nic do zarzucenia to jesteś zwycięzcą- tu nie dałeś z siebie wszystkiego więc przegrałes, jak sie z tym czujesz? Z tego co pisales dziewczyna nie jest idiotka, może olejesz kobietę swego życia? Bo w tej sytuacji Ty dałeś ciała i nie masz jej za co obarczać winą, należy uzbroić się w nowe siły i zaatakować z podwójną mocą, jak nie wyjdzie nie masz co żałować, pokazesz że nie jest ciebie warta, jeśli wyjdzie Yo możesz wiele zyskać - a zauważyłes że ona odpedza od siebie ffajerow? Taka nie jest pierwszą lepszą; Powodzenia brachu, pioneczka
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Na żywo kompletnie się nie stresuję, jestem totalnie wyluzowany pełen pomysłów na podryw, niestety kiedy przychodzi do napisania smsa, czy wiadomosci na FB, to sypię się jak choinka na wiosnę. Dzięki koledzy za porady, zaraz wezmę sie za lekturę. Będę facetem i spróbuję z tego wybrnać.
alvaro
Telefon niech służy tylko i wyłącznie do umawiania spotkań, dobra rada , tym bardziej jeśli nie czujesz się dobrze z sms'owaniem, staraj się tego unikać, spójrz jeśli nie będziesz pisał to będzie o czym rozmawiać na spotkaniu w rl, do tego dodajesz mowę ciała, intonacja głosu, dużo więcej możesz osiągnąć, a jak wypiszesz dwoma smsami wszystkie tematy to nagle się okazuje że nie ma o czym sensownym rozmawiać ;
Powodzenia:)
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
1- Jak się umawiasz to??? DZWONISZ
2- wyszło jakbyś ją prawie że błagał o spotkanie, przez co straciłeś w jej Amerykańskich oczkach ;]
3- Co do tych oczek to jeżeli powiedziałeś "A" to nawet jeżeli by Ci przyrodzenie chcieli obciąć to zostajesz przy "A" !!! Nie zmieniasz nigdy zdania bo wychodzisz na niezdecydowanego. Jak mówisz se ta trawa jest niebieska to do kurwy nędzy do końca życia tak twierdzisz (chyba że na forum ktoś bardziej doświadczony mówi że nie masz racji ;] )
4- Wyszedleś momentami mało, a innymi już bardziej pewny siebie. Na 100% dobre było to że olaleś jej gierke z tymi numerami od Twoich kolegów. Zjebałeś gdy nie chciała Ci numeru dać, pokazałeś jej ze to ona jest dla Ciebie nagrodą bo Ty musisz zasłużyć na jej numer.. KUUUURWA, sam KIEDYŚ takie błędy robiłem... Płakać mi się chcę. Z tym że mogę Ci obiecać że jak popracujesz nad sobą to się tego oduczysz.
NEEEEEXT, uczysz się na błędach.
Tą laskę bym sobie odpuścił bo ma Twój obraz w głowie jako "pizdeczka, będzie latał za mną a ja dzięki temu ego sobie podbije"
Moim zdaniem kolego zdania się zmieniają, może pokazać że jest lepszym gościem i to w tedy był jakiś gorszy dzień, pomysl że kiedyś mogą się z tego śmiać gdy będą razem ;
Ach, i jeszcze jedno - problemem w tym wszystkim jest to że jeśli chodzi o związek-relacje to on nigdy nie powiedział 'A', jeśli chce to zrobić to z nią będzie, wierzę że tak jest , jeśli tylko mu się tego zachce to właśnie ją zdobędzie, nie palmy więc za sobą mostów bo koniec końców musi wyjść na nasze
pozdrawiam pioneczka!
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Kolego
To z "A" było do tych oczek Amerykańskich o których była mowa w wiadomości, a nie o związku bo ja nic takiego nie powiedziałem 

Zdania nie powinien zmieniać bo wychodzi na niezdecydowanego, jeżeli chcesz to odezwij się na pw to poszukam Ci bloga na ten temat (bodajże Gracjana), ale wybacz, dziś nie chce mi się już szukać
Z fartem!
W takim razie zwracam honor jeśli chodziło o ślepia ^^
Natomiast skoro nie powinien zmieniać zdania to nadal powinien się chcieć z nią spotkać - na to wychodzi, heh dzięki nie potrzebuje przeczytać tego bloga, to co napisałem jest moim zdaniem
Każdy ma swój pogląd, autor wybierze taki wariant jaki wyda mu się bardziej odpowiedni. Pozdrawiam
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.