Witam
Konto założyłem dzisiaj, ale stronę przeglądam już od jakiegoś czasu. Opis mojego problemu będzie trochę przydługi, ale chcę opisać wszystkie okoliczności.
Otóż poznałem dziewczynę na imprezie w akademiku. Zwróciłem uwagę na jej nietuzinkowy uśmiech, jakoś niebanalnie go skomplementowałem. Ona się ucieszyła i jakoś tak zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Zauważyłem u niej drobne IOI. Sama wymyślała tematy, szukała mnie, gdy przez chwilę mnie nie było. Na końcu sama wyciągnęła ode mnie kontakt w postaci facebooka. Na facebooku nie gadaliśmy za wiele, zaprosiłem ją tyko na kolejną imprezę, ale jakoś nie mogła wtedy wpaść. Później już się do niej nie odzywałem i w pewnym sensie o niej zapomniałem. Miałem dużo zajęć na uczelni itp. Na kolejnej imprezie się pojawiła znowu znienacka. Od razu zauważyłem u niej mega zainteresowanie moją osobą. Próbowała mnie wyciągać na siłę z towarzystwa, co chwilę gdzieś ze mną wychodzić. Później na korytarzu byliśmy sami i powiedziała mi, że dowiedziała się od kolegi z grupy, że ja będę zadowolony gdy ją spotkam. I chciała się dowiedzieć dlaczego. Wcześniej rozmawiałem z nim o dziewczynach, kto nam się podoba itp. i on jej wszystko wygadał. W sumie może i dobrze to wyszło. Dałem jej do zrozumienia, że mi się podoba i próbowałem nawet pocałować, bo nasze twarze się zbliżyły, ale odsunęła głowę i wtedy zapytała, czy wiem że ma chłopaka? Ja odpowiedziałem, że wiem i że to nie mój problem tylko jej. (Przeczytałem, że tak można odbić ten shittest, chociaż w tym wypadku wiem, że naprawdę ma chłopaka). Po tym jeszcze chwilę pogadaliśmy o jakichś mniej istotnych rzeczach i wróciliśmy do towarzystwa. Za jakiś czas znów byliśmy sami i poszedłem z nią potańczyć do takiej salki w akademiku. Tam znów próba pocałunku ale uciekła głową. Jak wróciliśmy opowiadała mi, że jej chłopak jest o nią zazdrosny, robi jej jazdy gdy gdzieś wychodzi itp. Czyli wg strony robi podstawowe błędy prowadzące do rozstania. Jak dla mnie to dobrze. Ja wtedy zmieniłem temat, bo nie wiedziałem jak to rozegrać na moją korzyść i wolałem po prostu o tym nie mówić. Potem większą grupą wyszliśmy do klubu. Tam intensywnie z nią tańczyłem, coś w stylu filmików bodajże Hoona umieszczonych na tej stronie. Widziałem, że bardzo jej się to podobało. Potem co chwilę do mnie wracała i szukała mnie na parkiecie. Wiem, że zazdrość działa na korzyść, więc tańczyłem też z innymi koleżankami, a ona się kręciła gdzieś w pobliżu i na mnie spoglądała. W kolejnym tańcu próbowałem ją pocałować, ale znów odsunęła głowę. Tak jeszcze kilka razy próbowałem i zaczęło mnie to nawet bawić, bo odsuwała głowę tak, że trafiałem w policzek. Machała lekko głową na znak nie, ale z takim zalotnym uśmiechem. Ja odpowiadałem, że kark jej się ukręci od tego machania, ona jednak się z tego śmiała, więc myślę że pozytywnie to odbierała. Gdzieś za 6-7 razem udało mi się lekko musnąć jej usta, taki delikatny pocałunek bez języka. Przez cały taniec ją dotykałem, przejeżdżałem po piersiach i nie protestowała. W końcu musiała iść do domu, bo miała nocny autobus i tak się zakończył wieczór. Za jakieś 2 tyg później na kolejnej imprezie też ona miała być, ale jednak nie przyszła. Za to podeszli do mnie jej dwaj koledzy i powiedzieli, że ona nie przyszła przeze mnie, bo boi się że ja też tutaj będę. Ogólnie dali mi do zrozumienia, że ona jest zajęta i mam ją sobie odpuścić. Ja powiedziałem, że nic na siłę nie chcę robić i jak coś jej nie pasuje to niech ona mi to powie w cztery oczy, a nie przez pośredników i że nie musi się mnie bać, bo ja nic jej nie zrobię czego by nie chciała. Powiedziałem im, że liczę na szczerą rozmowę z jej strony, bo nie wiem o co chodzi. Jeden z nich powiedział, że widział jak z nią tańczyłem w klubie i mu się to nie podobało. Ja odpowiedziałem, że jej się to podobało i mu nic do tego i że ona jest dorosłą osobą i wie co robi. Ogólnie sytuacja robiła się coraz bardziej niebezpieczna. Jakoś to załagodziłem i stanęło na tym, że jej przekażą żeby ze mną poważnie porozmawiała, bo to jest jedyna droga do rozwiązania problemu. Zaznaczam, że żaden z nich nie jest jej chłopakiem. Po prostu koledzy z grupy. Nie wiem, może przyjaciele, którym ona o wszystkim mówi. Założę się, że też im się ona podoba. Nie będę ukrywał, że jest chyba najładniejszą dziewczyną w całej ich grupie. I teraz ja nie wiem o co chodzi. Do tej pory miałem od niej same oznaki zainteresowania. Dobrze się ze mną bawiła, śmiała itd. Nawet jak mi mówiła o swoim chłopaku, to i tak zaraz potem zmiana tematu i była wesoła i pozytywnie nastawiona. Teraz nagle jej się coś odmieniło, ale nic mi o tym nie mówiła tylko jej koledzy. Nawet nie wiem czy ona wie, że oni ze mną rozmawiali. Jak to teraz rozegrać żeby ją odbić? Bo bardzo mi się podoba i chciałbym z nią coś więcej stworzyć. Jednocześnie nie chcę oberwać od tych kolesi. Wydaję mi się, że ona ma teraz jakieś wyrzuty sumienia w stosunku do swojego chłopaka i sama nie wie czego chce. Co mam jej powiedzieć jak już się z nią spotkam? Pomóżcie.
Niepotrzebnie w ogole gadałes z tymi typami. Trzeba było powiedzieć im ze to tylko twoja koleżanka i poprostu bawiliscie sie razem. Mogłeś niedlugo po tej imprezie umówić sie i robić swoje. Jeśli oni przekazali jej twoja prośbę to kicha. Wyjdziesz na needy. Ona ma chłopaka. Oficjalnie nic was nie łączy a ty chcesz z nią poważnie rozmawiać po 2 imprezach. Tych jej kolegów olej. Myślisz ze będą Cie bić bo podrywasz ich koleżankę? To wydaje sie śmieszne. Dziewczyna faktycznie moze mieć wyrzuty sumienia. Odbijanie zajętych lasek to czasochłonny proces. Trzeba byc cierpliwym i podchodzic do tego z dystansem. Wiec nie oczekuj zbyt wiele. Jak sie z nią spotkasz to zachowuj sie tak jakby ta rozmowa z jej kolegami w ogole nie zaszła. Rób swoje. Nie lepiej jest poszukac sobie jakiejś wolnej laski? Oszczędzisz sobie wiele głupich akcji. Żaden typ potem nie bedzie chciał Cie zabic i bedzie o wiele łatwiej.
Pozdrawiam
1. Ci kolesie to chyba jakieś patafiany, co wstawiają się za panną, zwłaszcza, że nie jest laską żadnego z nich. Zachowanie na poziomie podstawówki. Laska ewidentnie ich zmanipulowała, chuj wie, co im nagadała. Zachowanie klesi bez klasy - wpierdalają się w czyjeś prywatne życie. Wystąpili w roli posłańców - żenada. Narzędzie w rękach tej panny.
2. Sama laska. Chore zachowanie. Czy to normalne, że jakaś dziewczyna skarży się innym facetom, opowiada im, jaki Ty to zły jesteś i że nie idzie na imprezę, bo Ty tam będziesz i się Ciebie normalnie boi. To bez sensu. No chyba, że panna to wszystko wymyśliła, a tych dwóch fagasów wykorzystała do swojej gierki. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby oni jej o wszystkim potem opowiedzieli. Ogólnie dziecinne zachowanie. Raczej po takim zagraniu uciąłbym kontakt z panną.
3. Laska może nie ma z tym nic wspólnego, a Ci kolesie rzeczywiście w głupi sposób są o nią zazdrośni, więc chcą Cię nastraszyć i wyeliminować. Też dziecinne zachowanie. Poniżej krytyki.
Ogólnie lej na to, nie szukaj kontaktu z tą panną. Jeśli się spotkacie, opowiedz jej tą sytuację - niech się do niej odniesie. Zadziałaj odpowiednio do uzyskanych informacji. Nie spinaj się, wszystko na spokojnie. W końcu jesteś kolesiem z klasą.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
W takim razie nie będę się do niej sam odzywał. Zobaczymy co ona zrobi. Pewnie pojawi się na jakiejś imprezie. Tylko się zastanawiam, czy samemu zacząć wtedy temat i delikatnie opowiedzieć o incydencie, czy udawać, że go w ogóle nie było i czekać aż ona zacznie, czy może ją opieprzyć ostro za to co robi, o ile to jest jej inicjatywa. W sumie zastanawiałem się, żeby od razu do niej napisać na facebooku, ale dzięki waszym radom na razie ją zleję. Nie będę wyglądał na zbyt potrzebującego. Podejrzewam też, że teraz ci jej kumple będę się kręcili wokół niej i nie będę miał swobody działania. Laska mi się podoba, ale na pewno nie jest warta straty moich zębów. W sumie z tego co mi mówili, to im chodziło o to, że przeze mnie ona nie może tu być i oni nie mogą się z nią bawić na wspólnej imprezie, a nie o to, że do niej startują. Ale to może tylko taki usprawiedliwiający powód wymyślili.
Laska mi się podoba, ale na pewno nie jest warta straty moich zębów.
trzymam kciuki i pozdrawiam
zbytnio skupiasz swoja uwage na tych kolesiach, ktorzy notabene sa leszczami; wnioskuje tak po przeczytaniu kilku zdan.
Co do samej panny ja indywidualnie sam bym zastosowal chlodnik a przy okazji spotkania, ktora mniemam was nie ominie przytoczyl cala sytuacje i lekko dal do zrozumienia ze jej zachowanie nie bylo fajne. Ogolnie popieram poprzednikow i przystaje przy tym bys sobie poszukal innej panny, ale jesli ta wyjatkowo Ci sie podoba to nie przestawaj w dzialaniu przy kazdej mozliwej okazji. PS. olej fejsa to dla dzieci