Hejka to znowu ja, ten niechciany i nielubiany heh. Od paru dni zaczela pracowac u mnei w robie hostessa. Ogolnjie z pcozatku jakeis zwykle hej, wymiana spojrzen. Dzis tka jakos mnie wzial dobry humor, wiec przechodzac obok jej stanowiska zaczalem sie rozgladac za nia, co dostrzegla (wyzsza o glowe jest), usmeichnalem sie do niej ladnie i zgrabnie pomachalem, odwzajemnila to. Podbilem do niej jakis czas potem. Koncepcja prosta byla, jako ze w pracy jestem to wolalem uniknac dlugich pogawedek, wiec chcialem dowiedziec sie o ktorej konczy i w tym samym czasie odprowadzic ja i pojsc na przerwe, przy okazji wziac od niej numer. Podbilem, okazalo sie, ze rozgadana z niej dziewucha i to bardzo. No coz, popelnilem blad bo idac dalej pracowac rzucilem, ze ja znajde o tej 20... Od koelzanki potem sie dowiedzialem, ze wyszla wczesniej, speiszyla sie na urodziny czyjes tam. Jedna taka konkretna wtopa(wydaje mi sie), to jak z kumplem gadalem kawalek dalej od niej, w sumie na jej temat, troche smieszkow itp i kumpel tam rzucal radami nt. zwiazku(dosyc glosno mowi) i wgl hehe Sek w tym, ze jestem prawie pewny, ze ona stojac kawalek dalej za rogiem slyszala wszystko. No i moj leb juz negatywne mysli zaatakowaly ze sobie pomyslala o mnie jakies nie wiadomo jakie rzeczy. Ogolnie jestem jutro w pracy wiec licze, ze ja spotkam i dokoncze swoje dzielo, ale nie wiem jak sie zachowac... w razie W. Bo ja to czujny jestem jak cholercia. Wiem jedno, pracuje do wtorku. Poniedzialek mam wolny, wiec moglbym na luzie podbic bez presji, ze jestem w pracy.
Jeśli jej nie obrazales z kolegą to nic się nie dzieje.
Ja hostesse u mnie w pracy poderwalem w dość prosty sposób. Spytalem czy idzie ze mną zapalić. Mało tego że mieliśmy czas dla siebie to jeszcze bylismy sami.
Podejmuj takie decyzje ,które przyniosa ci najlepsze wspomnienia~ Mr.X
No coz, za chwile sie przekonam czy bedzie dzis w pracy czy nie.
Lepiej nie pytac.
podbij, zagadaj, zaoferuj.
rada?
mniej analizuj
Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva
Dobra wychdzi na to, ze albo podsluchala albo rzeczywiscie ma chlopaka bo powiedziala ze ma chlopaka. Numeru nie dala ale zaczela cos pierdolic, ze sie jeszcze zobaczymy w przyszlym tygosniu, wiwc zlalem i wprost powiedzialem, ze jak dzis do 15 pracuje to niech sie zastanowi i w razie co wie gdzie mnie znalezc. Nie przyszla. Ogolnie zapytala sie mnie o zwiazki, wiec krotko i tresciwie odpowiedzialem, ze nie bawie sie w to i nie interesuje sie zwiazkami. Ale moge zostac jej kolega. Moze blad moze nie, sciemniac nie zamierzam. Cos gadala, ze jej chlopak jest o nia zazdrosny. No i musze nadmienic, ze po mojej odpowiedzi nt. zwiazkow odczulem juz brak zai teresowania z jej strony.
Lepiej nie pytac.
Nie dała numeru wiec nic od Ciebie nie chce. Zaczeła pierdolić że sie gdzieś tam w pracy za jakiś czas zobaczycie - tym Cię chciała spławić, tylko grzeczniej. “Jak się zastanowisz to wiesz gdzie mnie szukać” - tym stałeś się dla niej dostępny od zaraz. Jak Cie na przyszłość kobieta spyta o zwiazki to nie odpowiadaj tak jak odpowiedziałeś tym razem bo zmniejszasz swoje szanse i jednocześnie dałeś jej do zrozumienia że chcesz się tylko zabawić. Nie jest Toba zainteresowana, więc odpuść zaloty, zrób z niej koleżankę.
To bylo dla mnie jasne, wlasciwie napisalem w moim poprzednim poscie co ty, tylko w skroconej wersji. A to co powiedzialem na odejscie to zrobilem juz od niechcenia na kompletnej wyjebce, zreszta nawet jej imienia nie pamietam juz. No i dodac trzeba, ze mlodsza o 3 lata co tez sie dowiedzialem chwile przed, wiec chec sama w sobie juz spadla. Selekxja i tylw.
Lepiej nie pytac.
Panowie ja po tym czuje sie zgorszony i zniesmaczony. Nie gustuje w malolatkach a po tym czuej sie jak jakis...pedobear, co sobie w pracy pomysleli, ze gosc w moim wieku podbija do jakis malolatek eeee Moze wyolbrzymiam, ale sie w pracy nawet nie krylem przed innymi, kij w to, ze zlany zostalem. Wyprowadzcie mnie z bledu, moze bledne mam myslenie. Nie wiem
Lepiej nie pytac.
Nie wiem po co to rozkminiasz, nie udało sie i tyle, czynników tego niepowodzenia może być masa.