W tym temacie napisałem wam że dziewczyna zaprosiła mnie na spotkanie : http://www.podrywaj.org/forum/w_...
Spotykam się z nią już 1,5 miesiąca, na początku była bardzo zaangażowana, pisała mi codziennie, sama inicjowała KC, łapała mnie za rękę, wszystko zmieniło się gdy zaprosiła mnie do siebie...
Było to w 2 tydzień naszych spotkań, wszystko jak poprzednio wielkie zainteresowanie z jej strony, zaprasza, podaje adres, drogę jak dojechać, i dopytuje czy trafiłem, kiedy dojadę.
Niestety na samym spotkaniu okazała się inna niż na poprzednich spotkaniach. Siedziała w kącie, sprawdzała telefon, nie chciała nawet się dosiąść i pogadać.
Tak było za każdym razem jak do niej jechałem, w tym temacie co wam podrzuciłem pisze że bardzo się napaliła na spotkanie, popisaliśmy dzień przed gdyż było parę spraw do wyjaśnienia, ona wypisuje mi oraz mówi mi to że jestem jej kochanym, że jestem jej lecz nie czuje tego. NIC A NIC.
Może powiem wam jak wyglądało nasze spotkanie dzisiejsze z którego przed chwilą wróciłem...
Otóż, jeszcze przed przyjazdem pisała mi że strasznie tęskni, kiedy przyjadę, spóźniając się 5 min dostałem już sms gdzie jestem. Gdy przyjechałem dałem jej czekoladę potem KC i dodałem "przepraszam za spóźnienie" usiadłem na łóżku, ona włączyła jakiś serial swój do ładowania, argumentując że jakiś o miłości. Mówię do niej dobra przeboleję, ale potem obejrzymy normalny film.
Początek był w miarę dobry, sama się przysiadła wzięła moją rękę żebym ją objął i wtuliła się oglądaliśmy, pogadaliśmy. Jej film się skończył, włączyłem do ładowania mój, a ona na to że oglądała go 3 razy... "A ja go nie oglądałem jeszcze, mogę jeszcze zmienić, chcesz?" powiedziałem, lecz ona nie chciała zmieniać ( był to film 3 metry nad niebem ). Usiadłem i zaczęło się, ZA KAŻDYM KURWA CHOLERNYM RAZEM, jak do niej jadę ona siedzi na tym swoim jebanym telefonie i sprawdza Facebook, instagram albo gra w pou. Mówię jej że mi to nie odpowiada, zacząłem żartować że jest uzależniona.
Środek spotkania wyglądał następująco, ona siedziała obok mnie wtulona, po czym położyła się na łóżku na plecach, zaczęliśmy bawić się nogami, wiecie takie tam smyranie, pomijając rozmowę, nagle położyła się i powiedziała choć, powoli położyłem się obok, nachyliłem się nad nią, odsunąłem włosy zacząłem całować ją po szyi przechodząc powoli w górę, dochodząc do uszu, ona na to się schowała. Mówię dobra pewnie ją to połaskotało, gdy wróciła, zacząłem ją całować znowu po szyi 0 reakcji, nawet się nie odwróciła. Podniosłem się gdyż to do niczego nie prowadziło, zaproponowałem jej żeby się podniosła lecz ona nie chciała. Nagle podniosła się, podeszła do lustra uczesała włosy wróciła siadając w rogu łóżka, wyjęła telefon i zaczęła go przeglądać znowu ( DODAM ŻE TEN TELEFON TO PRZEGLĄDAŁA CAŁY CZAS OD POCZĄTKU SPOTKANIA, DO SAMEGO KOŃCA )
Co mam tutaj więcej dodać, siedziała cały czas na telefonie, nie oglądała filmu, siedząc tak cały czas w rogu łóżka nic nie robiła. Wstałem wyłączyłem film i włączyłem telewizje mówiąc "skoro i tak nie oglądasz filmu, może coś ciekawego będzie lecieć w telewizji" Usiadłem, po chwili ona wstała podeszła do komputera weszła na facebook, po czym wyłączyła i siedziała na telefonie. Siedzieliśmy w ciszy ja oglądając telewizje ona siedząc na telefonie może z 30min może z 40 min? coś takiego. Wkurwiłem się gdyż ona znowu nic nie robiła, wyłączyłem telewizje i powiedziałem "Dlaczego mnie zaprosiłaś do domu?" na co 0 reakcji z jej strony spytałem więc "nic nie powiesz?" dalej 0 reakcji, dodałem więc po minucie "Nie mam zamiaru siedzieć, oglądać telewizje podczas gdy ty siedzisz na telefonie cały czas, nie wiem do czego ty zmierzasz, ale robiąc to nie szanujesz mojego czasu" na co 0 reakcji z jej strony spytałem więc jeszcze raz "nic nie powiesz?" ona odpowiedziała "nie" pod nosem, dalej przeglądając telefon. Wstałem powiedziałem "będę już szedł" podszedłem do niej dałem jej buziaka w policzek i powiedziałem "na razie".
Stoję tak z 10 min na ulicy, gdyż mieszkam 15 km od niej i musiałem czekać aż ojciec po mnie przyjedzie, postanowiłem porozmawiać z nią i wyjaśnić sprawę gdyż chciałem widzieć sprawę jasno, napisałem do niej "Wyjdź na zewnątrz, chcę porozmawiać" ona odpisała "leżę już w łóżku, rodzice już śpią, poza tym nie wolno teraz wychodzić" spróbowałem zadzwonić, nie odebrała...
Mam zamiar napisać do niej w poniedziałek że we wtorek będę czekał w miejscu X o godzinie Y. Kurwa nie wiem co mam robić, dlaczego ona odgrywa taką zimną sukę? Dlaczego jest czuła raz a potem nie? Gubię się, te jej huśtawki nastrojów nie rozumiem dlaczego to robi. Nie mam zamiar zostać przyjaciółką z kutasem, jak ją spotkam to chcę jej powiedzieć, że bardzo ją lubię i mi zależy, lecz jeżeli ona nie będzie się starać to nic z tego nie będzie. Jeśli mi powie że jej nie zależy, to spytam dlaczego zaprasza mnie na spotkania dlaczego pisze do mnie o północy że jestem jej kochanym. Nie mam zamiaru się oszukiwać oraz być oszukiwanym, jeśli ma mnie okłamywać i robić mi nadzieje to ja dziękuję.
Jestem pewny że jeżeli teraz bym się nie odezwał i zaczął bajerować inną ona na pewno by chciała abym wrócił, lecz ja mam zasadę że nie obrabiam 2 dziewczyn. Jeżeli ona mi powie że nie szuka związku wtedy to zrobię i wiem że zadziała, lecz nie chcę tego robić.
Pomożecie? Jestem w kropce.
Daj sobie ostatnią szansę, jak się nie zgodzi na spotkanie tzn. nie odpisze na sms/powie że nie ma czasu nie podając alternatywy to odpuszczam 0 kontaktu.
Czuję że zjebałem, i małe szanse odratowania, to moja pierwsza dziewczyna dlatego tak to przeżywam, wiecie jak to jest, podobno pierwszą pamięta się do końca życia. No cóż jeśli wyjdzie to dobrze, a jak nie to przeczytam blog "jak zapomnieć o byłej" i zacznę żyć dalej
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Rozumiem, odejdę bez słowa, lecz co zrobić jak napisze do mnie? być oziębły? osobiście zaproponował bym łan mor dajting, ale wiem że nie mogę bo tylko jeszcze bardziej ją do siebie zrażę. ehh... to jest ciężkie, ale tak chyba musi być, zobaczymy w najbliższej przyszłości, puki co zabiorę się za własne życie.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
po serii pytań bez odpowiedzi, robimy jak Kazimierz Kaczor (klasyk, ale część z was może tego nie pamiętać..)
Kolego musisz być silniejszy od niej. Poczytaj sobie o zasadzie lustra.
Widzisz jak na Ciebie działają jej gierki - ją to jeszcze bardziej podsyca i bawi a Ty napierdalasz tematy na fourm.
Dobrze zrobiłeś, że wyszedłeś od niej ale ten buziak w policzek i późniejsze działanie zupełnie było nie na miejscu. Złota zasada która powtarza się tu po raz kolejny - miej wyjebane a będzie Ci dane i nie mów mi, że Ci trudno - zajmij się sobą ona Ci tego szczęścia nie da.
Co masz teraz zrobić ? NIC kurwa, masz czekać aż się sama odezwie bo się poczuła zbyt pewnie. Gdy zadzwoni nie proponuj żadnego spotkania. Jeśli sama to zrobi - OK ale to nie powód do wzwodu - podajesz swój termin i dalej lecisz z tematem.
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Było odrazu jej powiedzieć za drugim razu gdy to zrobiła,żę nie przyszedłeś patrzeć na fejsbuka .Jakby ktoś mnie tak traktował to bym się pożegnał i wyszedł.A teraz przez to,ze nie miałeś jaj musisz się teraz zastanawiać.Tak ,jak tutaj piszą nic nie rób i czekaj na jej ruch. Mam nadzieje ,że wytrzymasz ;D
Ja wytrzymam
ona w końcu będzie musiała napisać, gdyż jest zaproszona na moją studniówkę a sukienkę już kupiła XD teraz pozostaje czekać ;p
EDIT.
Mam jeszcze tylko pytanie, jak mam się zachowywać na spotkaniu, JEŚLI zaproponuje ona to spotkanie? Być czułym? Być zimnym? Dostarczyć jak najwięcej emocji?
Ogólnie to mój kolega a jej przyjaciel, który zna ją długo powiedział mi że ona lubi jak facet się stara. Tak więc robiłem cały czas się starałem, okazywałem uczucia, chciałem aby czuła że coś od niej oczekuję. Jak zauważyłem teraz kłamał, zresztą teraz już wiem że nie wolno wierzyć kobietom na słowo, zresztą sama mi powiedziała że nie wolno jej ufać, niby w żartach ale to ma sens ;p
Jutro moje imieniny, pewnie nie będzie wiedziała, ale trudno, zaczynam od nowa chodzić na siłownię, gdyż gdy się zacząłem z nią spotykać to musiałem zrezygnować bo nie miał bym czasu na żadne spotkanie poza sobotą :_: pon-piątek ćwiczenia miałem jak nie siłownia to treningi sztuk walki. Teraz wracam i czuję że będzie tylko lepiej.
Trzymajcie kciuki
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Ej sorry laska Cie zaprasza a potem udaje, ze Cie nie widzi? Totalny brak szacunku. Ile ona ma lat powiedz mi?? Po takich akcjach (bo z tego co napisales wywnioskowalem, ze bylo ich kilka) glowy bym sobie juz nia nie zaprzatal. Rozumiem, ze Twoja pierwsza milosc ale czasem szacunek do siebie samego powinien wziac gore. Stary.... ona nie szanuje ani Ciebie ani Twojego czasu wiec nie jest duzo warta. Ja bym sie juz w zadne podchody z nia nie bawil tylko olal. Ona Cie perfidnie olala.
P.s a na studniowke to bym kogos innego zaprosil nawet siostre albo brata w kiecce ale nie kur.... taka laske.... po takiej akcji bym jej powiedzial, ze zapro nieaktualne. Niech sie poczuje olana to moze na przyszlosc przestanie to innym fundowac. A gdyby sie pieklila, ze jak mogles to bym jej odpalil, ze ciezko na to pracowala. i tyle
hahaha dobre dobre
poprawiłeś mi humor
Ale nie będę unieważniał zaproszenia, niech przyjdzie i zobaczy jak wyrywam laski która tam będą 
Przecież mogę przyjść nawet z koleżanką, a jak nie będzie chciała to jej strata
Odpowiadając na twoje pytanie, ona ma 17 lat.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Autorze powiem tak weź olej ją bo jeszcze ma pstro w głowie.
Zagaduj do innych i spotykaj się z innymi.
Chyba więcej nie trzeba nic dodawać
Fresh_Man jak już pisałem 3krotnie ? twój główny problem kreatywność, a raczej jej brak
jedziesz do dziewczyny oglądać TV ?
Filmy to ona se może sama oglądać (tym bardziej jakieś senne melodramaty hiszpańskie !) musisz dać jej emocje, pokazać jej coś innego, nawet jeśli ona jest nudna, to zawsze warto poćwiczyć, nabrać jakże cennego doświadczenia, juz lepiej byś ją na spacer zabrał, dotleniłaby sie trochę, jakieś wygłupy, śmiech, to praktycznie nastka to chce się bawić chyba ?? nie miałaby czasu na telefon, a potem kto wie, jakbyś dobrze rozegrał byłoby coś więcej, w miarę możliwości oczywiście
już nawet zwykłe oglądanie jakiś śmiesznych filmików z youtuba wprowadza, luz śmiech, dotyk, przecież każdy wie że wyluzowany roześmiany facet w naszym wiecznie zdołowanym społeczeństwie to skarb
they hate us cause they ain't us
Jak ja do niej pojechałem to chciałem ją gdzieś wyciągnąć, bo nie chciałem oglądać tego filmu, zaproponowałem spacer lecz ni chuja nie dało się jej zabrać ...
Taki charakter ma ehh... zobaczymy tymczasem będę żył swoim życiem, zacznę zagadywać do innych, chyba że mi o sobie przypomni to zobaczymy, jak nie będzie do tego czasu lepszych opcji to rozważę ponowne spotkanie jeśli zaproponuje.
Ja natomiast nie mam zamiaru sobie chlastać nerwów, jak jej zależy ( choć wątpię ) to niech się postara teraz ona. Ja teraz muszę się zastanowić nad tym dlaczego ja tak bardzo chcę z nią być. Po spotkaniu z nią czuję się źle, co prawda całowanie jest przyjemne, możliwość przytulenia, złapania ją tu i ówdzie też, lecz inne też mają.
Nie widzę sensu żebym to ciągnął, w najbliższym czasie napiszę blog, o tym to wyniosłem z tego związku, czego się nauczyłem oraz jak się uda, opiszę moje nowe podboje
Trzymajcie kciuki
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Teraz mam jeszcze tylko pytanie jedno, jak to teraz zrobić, zaproszona ona jest na moją studniówkę :_: jako moja para, 200 zł drogą nie chodzi, sukienkę już kupiła, zachowała się źle ale jak powiem jej teraz że nie idzie to zachowam się jeszcze gorzej ;/ Pójść z nią? i jak gdyby nigdy nic bajerować ( bo mam zamiar rwać ile się da tam
) inne dziewczyny? Bo została zaproszona, zna termin, ma sukienkę, jak mnie wystawi to nic sobie z tego nie zrobię bo po chuj, ale 200 zł! za to można cały weekend imprezować jak nie dwa
.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Na Twoim miejscu dałbym sobie całkowicie spokój z tą dupą, bo i tak razem nie będziecie i tak. Ona ma Cię za leszcza i jesteś u niej skreślony. Kiedyś miałem prawie identyczną sytuacje jak Ty i jedyne co zrobiłem dobrego w tym związku to ją rzuciłem z uśmiechem na twarzy
Laska ma Ciebie głęboko w dupie i miej swoją godność człowieku żeby nie latać za taką niedojrzałą laską! Poza tym sporo musisz się jeszcze nauczyć w relacjach z kobietami, bądź silniejszy i wyrób w sobie więcej pewności siebie.
Ważniejsze jest 200 zł? czy zjebana studniówka?
Pamiętaj to dziewczyna jest dla Ciebie a nie Ty dla niej, nie możesz rzucać swoich treningów na siłowni i zmieniać swojego życia dla niej, ona jest tylko dodatkiem do Twojego życia, pamiętaj Ty ewentualnie możesz ją w te życie wprowadzić, źle zrobiłes ze dałeś jej buziaka jak wychodziłeś na którego nie zasłużyła, po prostu zobaczyła że owinęła Cie wokół palca a Ty to powinieneś zrobić z nią pierwszy. Nie możesz sie teraz pierwszy odezwać ale będzie Cie korciło, nie pękaj. Możesz zrobić dość drastyczny ruch, tak zwany zimny prysznic i napisać jej że odchodzisz i nie będziecie sie już więcej spotykać i zobaczyc jej reakcje, popełniłeś wiele błędów, Pozdro
Wiem o tym, teraz już nawet jak będzie mnie przepraszam jak jej powiem że odchodzę to nie wrócę, będę żył dalej, a ten etap uznam za miłą pouczającą przygodę.
To był toksyczny związek, po każdym w ostatnimi czasy spotkaniach czułem się źle, a to nie tak ma wyglądać. Nie mam zamiaru zastanawiać się czy przypadkiem dziś będzie miała dobry humor... Trafiłem na trudną dziewczynę na start, jak to nazwał mój kolega.
Ale ciesze się że to się stało i to już przy pierwszej takiej dziewczynie, że już pierwsza była taka wymagająca, teraz wiem już że
-nie warto ufać w 100% kobietom bo one lubią grać w swoje gierki
-nie wolno wierzyć w ich słowa lecz czyny
-nie powinno się tracić głowy dla nich i starać się bardziej niż one, gdyż dajemy im przejąć pałeczkę
-nie należy rezygnować z jakichś zajęć, wyjazdów, planów dla nowo poznanej dziewczyny, bo po prostu nie warto, nie zna się jeszcze tej osoby
-nie okazywać za wcześnie uczuć bo odsłania się swoje karty a ona czuje wtedy że cię zdobyła i nie będzie miała żadnej satysfakcji z tego dłużej. Im coś trudniej przychodzi tym człowiek bardziej to docenia.
-warto mieć swoje zdanie, nie dawać się omamić słodkimi słówkami, myśleć racjonalnie w każdej sytuacji, gdyż zawsze jest jakieś wyjście.
-I najważniejsze, dziewczyna nie może przysłonić nam oczu, nie może stać się naszym całym światem, nie ma sensu ciągle o niej myśleć, gdyż to sprawia że zaczynamy ja idealizować, należy podejść do wszystkiego ze spokojem i nadzieją że jest to normalna dziewczyna bez skrzywień.
Co do studniówki zadecydowałem, jak nie odezwie się z związku z nią do końca tygonia to napiszę jej tak
"Nie rozmawiamy już ze sobą w ogóle, nie wiem czy jest sens abyśmy szli razem na studniówkę" jak zacznie zrzucać na mnie całą winę, gdyż to jest taki typ kobiety to po prostu z dumą od powiem że zasłużyła sobie na to swoim zachowaniem, napiszę że życzę jej miłego dnia i dziękuję za miłe chwile które razem spędziliśmy. Lubie pozostawać z ludźmi w pozytywnych relacjach.
Dziękuję wszystkim za rady, przejrzałem w końcu na oczy
Urlich II pewnie myśli sobie "W KOŃCU DOSZŁO DO TEGO PUSTEGO ŁBA!" dokładnie tak ;d
Od jutra zamykam stary rozdział i zaczynam nowy, zapisałem się na kurs break dance, gry na gitarze, kupiłem karnet na basen, ponownie zapisałem się na siłownie
Jeszcze raz dziękuję
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
WOOOOOHOOOOOOO!!!
Dziś rano wstaje budzony przez budzik, standard 7:30, miałem dać drzemkę i jeszcze poleżeć, lecz kątem oka zabaczyłem że jest tam wiadomość. Mówię sobie "muszę to sprawdzić" włączam, a tam sms od niej, czytam z zaciekawieniem a tam pisze, że lepiej jak nie będziemy się już więcej spotykać i na studniówkę lepiej jak sobie kogoś innego znajdę. Jak leżałem tak wstałem, takiego powera dostałem, byłem tak ucieszony że ja tego nie muszę pisać
Od razu pod prysznic, i napisałem to co miałem napisać, że dziękuję za miło spędzone chwile i życzę miłego dnia. Pisze mi że chce zostać przyjaciółmi heh
podobno to standard, nie mam zamiaru zostawać jej przyjacielem bo nie wierze w takie rzeczy jak przyjaźń damsko męska, i tak też jej zaraz odpiszę.
Jaki ja jestem szczęśliwy że teraz akurat 1 dnia szkoły po przerwie mogę od razu zabrać się za bajerowanie nowych kobiet
Jeszcze raz dziękuję
Wiem powtarzam się ;d
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
To było do przewidzenia
Potraktuj to jako dar od losu, że nie jest z Tobą i że masz szanse na poznanie w końcu wartościowej kobiety. Ciesz się że nie masz z nią dzieciaka, wspólnego kredytu, związku małżeńskiego itd itd.. Współczuj temu co ją kiedyś spotka i się wjebie w takie gówno.
Pamiętaj żeby się nie złamać i nie pisać do tej laski za jakiś czas że "misio tęskni za Pańcią".
Ten etap z tą laską potraktuj jako doświadczenie życiowe i pilnuj się chłopie na przyszłość!
Bądź zawsze czujny z laskami, nawet z tymi co CI kwiatki pod nogi rzucają.
Właśnie wróciłem ze szkoły, z nowym numerem telefonu
Rano zakończyłem związek a już po południu kręci się od nowa ^^, nie mam zamiaru się łamać, nawet nie mam zamiaru do niej wracać, mówisz eks a ja mówię kto?
Tak byłem dziś naładowany pozytywną energią przez to że tyle się na byłej nauczyłem że dziś dziewczyny sama za mną wodziły wzrokiem, jedną wyhaczyłem poszedł Direct i mam numer
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut