Witam wszystkich. Jestem tu nowy, ale od jakiegoś czasu zdarzało mi się czytać posty na tym forum. Teraz przyszedł czas na założenie swojego tematu 
A więc do rzeczy.
Niecałe 2 tygodnie temu poznałem fajną laskę. Bardzo miło nam się rozmawiało, w pewnym momencie nawet zaczęła się dopytywać czy mam dziewczynę, o inne dziewczyny ze studiów itp.(nie uważam się za jakiegoś eksperta, ale zawsze twierdziłem, że takie pytania coś znaczą i nie pamiętam, żebym się pomylił). Jeżeli chodzi o całokształt rozmowy, to mam wrażenie, że się do siebie zbliżyliśmy.
Spotkanie było spontaniczne (wcześniej poszliśmy z kumplami na kilka piwek- dla jasności, nie było w planach żadnego wyrywania), dlatego też parę rzeczy wyleciało mi z głowy, chyba ta najważniejsza też- numer tel. Wierzcie lub nie, ale tak właśnie było. Nie jestem wstydliwy, a już tym bardziej po kilku piwach.
Ale mniejsza o to, bo była to koleżanka dziewczyny kumpla, stąd nawiązanie kontaktu trudne nie było (facebook). O numer na razie nie chcę prosić, gdyż uważam, że lepiej będzie jeżeli zrobię to "na żywo"- przez internet każdy wszystko potrafi.
Chciałem się z nią umówić, napisałem, zgodziła się, tylko, że jakoś tak się złożyło, że chciała się trochę pouczyć do egzaminów na uczelni, a potem wraca do domu (nie mieszka w moim mieście). Powiedziałem, żeby w takim razie odezwała się kiedy będzie miała czas, nie było żadnego problemu.
Problem pojawił się teraz, bo dni lecą jeden za drugim, a "ruchu z jej strony" nie ma (póki co) żadnego. Nie wydaje mi się, żeby sprzedała mi jakiś wał, szczególnie po czasie i rozmowie jaki spędziliśmy.
Co sądzicie o takiej sytuacji? Myślałem, że wszystko pójdzie gładko, a tu nic z tych rzeczy. Nie wiem czy mam jeszcze raz o sobie przypominać, czy jak?
Nigdy nie miałem takiego problemu, teraz dodatkowo czuje, że to naprawdę może być coś więcej.
Mam nadzieję, że nie zanudziłem was swoją historyjką 
Pozdro i z góry dzięki za wasze odpowiedzi!
To nie jest tak zainteresowana jak Ci się wydaje,nie rób pierwszy ruchu bo już go zrobiłeś.
Ja mam zasade co do ruchów, a także wiadomości. Pisze lub robie ruch to nie robie drugiego pod rząd,proste.
Pozdrawiam
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Tak się gada żeby nie być nachalnym itp. Czasem bywam nachalny wobec lasek które mnie zlewają, ale coś między nami było i miewam z tego jakieś profity.
Nie wydaje mi się, żeby sprzedała mi jakiś wał
Tobie się nie wydaje, ale tak może właśnie być. Może, nie musi. Przypomnij jej o sobie, zadzwoń i spytaj "co jest mała, miałaś się odezwać". Tak bym zrobił na twoim miejscu.
Dzięki za odpowiedzi.
Akurat na ten weekend miała wracać, może jeszcze się odezwie, jak nie to spróbuję ostatni raz i niech mi najzwyczajniej powie wprost.
Ale tak jak pisałem, naprawdę ciężko mi uwierzyć, że o tak po prostu się zdecydowała, wcześniej właściwie ona "zaczęła", a potem oboje pociągnęliśmy dalej.
Czekam na inne wypowiedzi, jakby ktoś miał inne myśli i pomysły
http://www.google.com/cse?cx=003...