Witam was forumowiczów!, mam mały problem o ile to można nazwać problemem, kilka miesięcy temu kolega zapytał czy nie przejade się po jego znajomą na dworzec(do innego miasta) bo wraca z wakacji, jako że nie miałem nic do roboty to pojechałem i tak własnie ją poznałem, oceniając ją to mocne 9/10 i tutaj nie przesadzam, musicie uwierzyć na słowo
, więc po tym jak się poznaliśmy było to jakoś w grudniu to jakoś do lutego kilka razy rozmawialiśmy na fb było też kilka spotkań ale niestety we trójkę(z tamtym kolegą który zaproponował wyjazd po nią na dworzec). Później był jakoś miesiąc może półtorej przerwy i sama napisała czemu się nie odzywam i takie tam, kontakt nasz się wznowił i to ja właściwie od tamtej pory inicjowałem kontakt, spacery w którym było sporo dotyku, na pożegnanie zdarzały się także pocałunki w usta (przy witaniu zawsze uciekała na policzek;)), ostatnio też byliśmy na 'randce' o ile można to tak nazwać przed pracą około południa.. wszystko byłoby fajnie piękne, są chęci z jej strony, są oznaki zainteresowania gdyby nie jedna sprawa... ta dziewczyna ma bardzo dużo kolegów (czy też jak kto woli ich nazwać przyjaciółmi), co raz to widzę zdjęcia ze snapchata (tak.. ze snapchata
) ze z innym jest na spacerze, lub też w restauracji na kawie czy jakiejś przekąsce, jak z nią jestem gdzieś na tak jak mówiłem wcześniej spacerze czy kawie to ktoś dzwoni a tu (imiona przypadkowe podam) Marcin chce pogadać czy Łukasz ma jakąś sprawę, jej to też nie przeszkadza mimo że jest ze mną na dworze to potrafi przegadać kilka dobrych minut.. i tutaj właśnie mnie zastanawia, czy ona robi to celowo (mam tutaj na myśli ustawianie sobie kilku kolesi pod siebie) czy po prostu tak ma i to są dla niej tylko przyjaciele a ode mnie chciałaby coś więcej, niestety nie wiem czy w stosunku do każdego z nich też stosuje taki dotyk czy też nie, i tutaj nie mówię o jakimś przypadkowym dotyku nogą czy ręką, tylko o po prostu klepaniu po dupie.. czy też mówi że ma fajną dupe (zdarzyło się pod wpływem alkoholu, wtedy się chyba mówi co myśli tak?
) Na przyszyły tydzien sama zaproponowała kawę (ok! jest chęć i zainteresowanie)...... a dziś jest z jakimś kolegą na spacerze
, próbuję ją rozgryźć od dłuższego czasu ale co trochę zajde dalej to zaraz znowu wracam do punktu w którym zacząłem...
I jak forumowicze?, co myślicie, warto sobie tym w ogóle zawracać w głowie? czy nie.
Powiem Ci tak, masz 100% racji co do tego: "Póki co tak gadasz, jakbyś nie był w stanie uwierzyć, że to akurat Ty możesz ją pyknąć, albo nawet na związek wyszarpać. A wiesz jak jest, bez wiary to nic nie wychodzi"
W związku dłuższym dawno nie byłem, a ponadto TAKA dziewczyna wg mnie mogłaby mieć każdego, więc dlaczego ja? tak, tak, wiem, totalny brak wiary w siebie, ale najwidoczniej musze to zmienić i to na JUŻ bo stracić takiej okazji nie chce tym bardziej dlatego że też fajnie mi się z nią rozmawia..
No no snoofie rację ma. Za wolno się za to bierzesz. Założę się, że ci jej koledzy zabierają się do niej równie wolno i ślamazarnie jak ty, a jej odpowiada taki wianuszek wielbicieli. Gwarantuję ci, że jak któryś z jej "kolegów" ją dobrze przybolcuje to ona osra co najmniej większość tych swoich kolegów i skupi się na tym jednym. No, ale jak się będziesz tak za to zabierał dalej to to nie będziesz ty.
Stan się kolesiem który też może miec "każdą" i po problemie
Juz to kiedys napisalem komus ale najlepiej MIEJ JAJA I ZOSTAW PODRYWAJA:)
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
Po pierwsze, to na sam pierw powinieneś zwrócić jej uwagę, że jak to nie dzwoni mama, tata, babcia, siostra, brat z ważną sprawą, to bardzo niegrzeczne z jej strony jest rozmawianie przez telefon gdy jesteście razem na spotkaniu.
Po drugie wykasuj sobie snapchata, bo zamiast się zabrać za nią konkretnie, to podziwiasz ją jak jakąś boginię w necie.
Trzecia sprawa, jak będziecie na spotkaniu, złap ją mocniej, przyciągnij do siebie i pocałuj. Nic nie tracisz, możesz tylko zyskać
Laska atrakcyjna to ma rzeszę piesków, Ty chyba do nich dołączysz wnioskując po Twoim wpisie i podejściu...
Tylko konkretne działania w tym celu mogą postawić Cię w lepszej sytuacji. Nie ma co się czaić tylko doprowadzić do seksu.
Podam Ci świeżutki przykład:
Wczoraj byłem na weselu znajomej, był tam mój kumpel ze studiów, jego partnerka całkiem całkiem, z tego co wiem coś tam kręcą ze sobą.
Ale traktował ją całe wesele jak koleżankę, a nie przyszłą partnerkę. Wykorzystał to drużba, niby zwykły taniec, bajerek i zniknął na 2 godziny z partnerką kumpla..
A ten kurwa nic nie zdziałał. Wesele jest, alkohol też więc łatwiej zainicjować kontakt bliższy, a on wymiękł no i wykorzystał to ktoś inny.
Więc nie patrz na innych frajerów tylko podbijaj do laski puki masz jeszcze możliwość.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Na moje: Nie jest szczerze zainteresowana.
Po czym tak wnioskujesz? nie mówię że być może nie masz racji ale ciekawy jestem skąd tak wywnioskowałeś.
Nigdy w życiu nie spotkałem panny, która by była szczerze zainteresowana jakimś kolesiem, ale na randce (i mam tu na myśli prawdziwą randkę, a nie "randkę") gadała przez telefon z innym gościem. Na moje: jesteś tylko czasoumilaczem i przydupasem.
Być może źle tam opisałem, przez telefon nie gadała na tej 'randce' tylko podczas innych spotkań spacerów itp. co jednak nie zmienia faktu że gadała podczas gdy była ze mną ;p
Szczerze zainteresowane i posiadające pewny poziom empatii (czyt. mądre, nie "paniusie", ani nie perfidnie zmianierowane i nastawione na samo "branie") dziewczyny wiedzą, że pewne zachowania w towarzystwie danego chłopaka od razu je eliminują z dalszego etapu relacji.
Chcesz dalej się łudzić, że panna jest szczerze zainteresowana i "mądra"?
Jesli gadała z innymi gościem i dość długo a nie na zasadzie "oddzwonie mam spotkanie itp. to coś tu nie gra, może kręci ja stado piesków i buduje swoje ego? Tak czy siak olej ja raczej.
Byłem wczoraj na spacerze właśnie z tą dziewczyną i ogólnie spoko, spacerek dość długi (tym razem bez zbędnych telefonów ze znajomymi), sporo rozmawialiśmy i jakoś wyszedł temat że tacy nasi znajomi będą mieli dziecko i będą chcieli brać ślub i po tym temacie powiedziała że ona 'nie wie czy kogoś sobie znajdzie w ogóle bo się jej bardzo zmienił charakter' mam to rozumieć jako jakiś shittest czy po prostu daje jasno do zrozumienia że nie jest mną zainteresowana w taki sposób jak ja nią
?
Mieliście kiedyś podobną sytuacje (taki shittest o ile nim w ogóle jest?
Kiedy w końcu przestaniesz rozkminiać i włożysz jej swój język do paszczy? Czy ty nie rozumiesz, że taką szczegółową analizą pogarszasz swoje szanse? Trzeba działać a nie pierdolić się miesiącami z pocałunkiem. Prawdopodobnie już siedzisz tak głęboko w szufladce "pieski" że już z niej nie wyjdziesz, ale do chuja, chociaż spróbuj.