Siemka, ostatnio zakładałem temat odnośnie mojej koleżanki ze studiów, tam się sprawa nieźle spierdoliła, trudno trzeba chwytać nowe okazje.
Jakiś rok temu koło 20 grudnia wracałem do domu najebaniutki po jakimś spotkaniu wigilijnym ludzi z liceum i w pociągu podmiejskim zagadałem do jakiejś laski. Wtedy wydawało mi się, że mogę mieć każdą jednak ona wracała wtedy z pracy i byłem dla niej zwykłym umilaczem czasu podczas podróży (śmiała się, więc tak mi się wydaje) Kiedy nadchodził jej przystanek poprosiłem o numer jednak spotkałem się z odmową...nic dziwnego. Wróciłem do domu wciąż na procentach, znalazłem ją na fejsie, napisałem coś do niej....odpisała po 2tygodniach, wymieniliśmy kilka zdań i się urwało bez żadnego spotkania itp.
Dwa dni temu wracam sobie tym razem po dwóch piwkach w dobrym humorze, chwile wcześniej kupiłem sobie bilet miesięczny na którym trzeba napisać imię i nazwisko. Patrzę idzie kanar, a ja ni chuja nie mam długopisu, na przeciwko siedzi jakaś gąska, słucha muzyki więc zwracam się do niej z prośbą o ten długopis. Panna go wyciąga i mówi, że pamięta mnie bo rok temu też z nią wracałem. No kurwa, ni chuja jej nie skojarzyłem, lecz kilka minut i wszystko sobie przypomniałem. Podpisałem ten jebany bilet, myślę sobie 'pamiętam jak mnie spławiłaś rok temu', wcale nie miałem ochoty na jakieś podboje jednak patrzę, panna zwija słuchawki i chowa do torby. (po 4 minutach słuchania muzy) i przez 30 minut z nią pogadałem. Znów wydała się spoko, więc pomyślałem, że trzeba tym razem załatwić ten numer, więc zagaduje o ten numer a ona odpowiada 'rozmawiałeś, ze mną na fb więc możesz odświeżyć skrzynkę i znów do mnie napisać'....pomyślałem sobie 'nie no kurwa tak być nie może'...odwaliłem z nią niezłą bajerkę przez te pół h, no ale chuj. przynajmniej jakieś doświadczenie zebrałem....aż tu nagle wczoraj popołudniu dostałem od niej wiadomość na fb i nie wiem co ona generalnie odpierdala. Ona ma 23 lata, ja 21 a numeru nie chce dać tylko w jakiegoś fb się bawi. Wymieniłem z nią tam po 3 wiadomości bez celu i chuj, urwało się. Nie wiem czy napisać do niej czy chce się spotkać, czy raczej nie ma co wchodzić w temat bo raczej nic dobrego nie będzie z tego..
Problem polega na tym, że jesteś bardziej niezdecydowany niż ona.
Określ się czego oczekujesz od tej relacji i realizuj to. A jak ona będzie pogrywać to Ty powiedz ' dobrze grasz ale teraz to masz Game Over u mnie '
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
marne szanse! Typ "komunikatorowy".
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ostatnio też się na taki natknąłem - dzwonię do panny, nie odbiera, po dwóch dniach odpisuje na FB, że nie mogła odebrać, bo coś tam coś tam
OMG
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Albo pamięta Cie tego najebanego, jak ją nieudolnie bajerowałeś i już wtedy postawiła na Tobie krzyżyk a teraz tak robi, żeby się pobawić.
chuj, napisałem z propozycją wyjścia podając termin, zgodziła się, na koniec dała numer. Zobaczymy, dzięki
Siemka, przez zaniedbanie z mojej strony nie udało nam się spotkać w poprzednim tygodniu, lecz spotkanie powinno odbyć się w tym tygodniu. W środę do niej zadzwonię i mamy dogadać termin. Tylko kurwa zacząłem się zastanawiać nad pewną kwestią. Ja mam 21 lat, ona 23. Nie mam prawa pamiętać co ja jej mówiłem przy naszym pierwszym spotkaniu (%%%). Byłem zwyczajnie nawalony i mogłem palnąć, że też mam 23 lata, albo mogłem to przemilczeć, albo powiedziałem, że mam 21. No nie wiem, ciężko mi powiedzieć czy w ogóle ruszyliśmy ten temat...ale skądś wiem, że jest 2 lata starsza. I co teraz?
Wariant1) Spotykam się z nią, podczas rozmowy wychodzi, że mam 21...ona wkurwiona, że ją oszukałem..przecież miałem być jej rówieśnikiem. LIPA
Wariant2) wie, że jestem młodszy, i jest lux
Wariant3) Nie wie, ile mam lat i dowie się na spotkaniu
Przyznam, że mam lęk przed 1. Macie jakieś pomysły, jak rozluźnić ten temat?
Po co Ty się martwisz takimi głupotami, nie masz lepszych rzeczy do roboty? Nie analizuj tyle co może się stać, co ona może powiedzieć, jak zareagować bo równie dobrze może w ziemie meteoryt pierdolnąć i nawet się nie spotkacie
Hej, przede wszystkim wyjdź ze swojej głowy bo to utrudni Ci nie tylko podryw, ale całe życie. Nakręcasz się masz gonitwy myśli i zadręczasz się pierdołami - od tego można dosłownie zwariować. Za dużo się zastanawiasz nad tym wiekiem. Podam Ci przykład z życia wzięty sprzed miesiaca: jestem w klubie, zagaduje panne, idzie wspaniale, dotykamy się po 5 minutach, nagle ona pyta ile mam lat. Ona wygląda na niezłą małolate, a ja mam ... 3 dyszki. I co tu zrobić, pewnie na moim miejscu zacząłbyś się zastanawiać co się kurwa teraz stanie, czy lepiej skłamać, czy lepiej nie i o ja pierdole tyle opcji i laska już widzi ścieme i kompleksy na pukncie wieku. I teraz mój trik
, który robię jak podrywam małolaty (od razu mówie, miała 19 lat - dla mnie małolata, dla niektórych tutaj rówieśniczka, za młodsze się nie biore
, no ale wracając do triku, odrwacam kota ogonem i mówie "uu aaale Ty jesteś młodziuttka" z lekkim sceptycyzmem, a potem mówie po prostu ile mam lat. A ona na to z seksownym niewinnym uśmiechem powiedziała "wiesz co, kręci mnie to...". True story bro. Kiss wszedl minute pozniej
. Jeżeli masz totalnie wyjebane na panne i chcesz ją przelecieć to możesz kłamać, ale nie polecam. Jak chcesz się pobawić w ściemy to na wakacjach jak Cie nikt nie zna
. W domu po prostu mów prawde. Możesz użyć mojego triku i ją zdisować, że jest starsza, albo lepiej: możesz się zaśmiać i powiedzieć, że lubisz dojrzałe kobiety. Albo powiedz tak "moja pierwsza dziewczyna była starsza, miała na imię Kasia, ja byłem w średniakach a ona w zerówce, zawsze podobały mi się starsze, bardziej doświadczone, potem ona zostawiła mnie dla gościa z pierwszej klasy co nosił skórzaną kurtke... (to powiedz ze smutkiem)' a potem dodaj 'teraz ja nosze skorzana kurtke!'. Taka głupia smieszna rutynka. Najwazniejsze zebys sie sam tym nie przejmował, podchodz do tego jakby to byla najnormalniejsza rzecz na swiecie, to ona tez tak do tego bedzie podchodzila - to klucz do sukcesu.
TU i TERAZ.