Od ostatniego razu jak tutaj pisałem, to porobiłem postępy.
Popracowałem nad pewnością siebie, skończyłem z kiepskimi nawykami
etc.
No i udało mi się polepszyć, jeżeli chodzi o sztukę podrywu
.
Ale przechodząc do meritum:
Poznałem jakiś czas temu dziewczynę, spotkaliśmy się kilka razy w gronie znajomych (ona dołączyła do mnie i moich kolegów). Byliśmy w sobotę i znowu w niedzielę na randkach, dotyk, dobra zabawa, fajna rozmowa i dużo śmiechu. Co dało mi full dobrej energii i motywacji. Ale wszystko padło... Ostatnio spotkaliśmy się znów ze znajomymi i co? Kumpel wita się z nią pocałunkiem, klei się do niej itd. Jakby mi ktoś w pysk dał... Jak się okazuje byli na kilku spotkaniach...
I co w tej sytuacji począć? Dodam, że ona nie była w stosunku do niego jakaś wylewna - on przewodził, wychodził z inicjatywą (do pocałunku, przytulenia). Do mnie też się uśmiechała, próbowała dotyka. No i nie mam pojęcia co w tej sytuacji myśleć. Przygnębienie na maksa, bo myślałem (ajć - wiem, że to błąd), że coś z tego będzie.
Tak się stało bo nic nie wyciągnąłeś z tej strony jeszcze tak na prawdę.
Mówisz o pewności siebie, a byłeś na tyle pewny siebie żeby ją pocałować, dotykać, albo wyjść z inicjatywą bliższego kontaktu? Z tego co piszesz to NIE!
Nic sobie nie obiecywaliście, nie macie wobec siebie żadnych zobowiązań, więc dlaczego się dziwisz?!
Napraw to! Całuj, dotykaj, ruchaj !
Żeby dotykać to tak. Dotyku było dużo - a jeżeli chodzi o KC to myślałem, że mam czas.
"Całuj, dotykaj, ruchaj!" - motywuje, ale sytuacja jest chujowa w stosunku do kumpla.
Pogadaj z kumplem na jak to wygląda, bo osobiście mam zasadę że nie wpierdalam się tam gdzie mnie nie potrzeba-nie rozbijam relacji międzyludzkich.
Jeżeli to nic w stronę związku, albo jakiejkolwiek relacji podczas trwania której byś nie mógł wkroczyć to działaj tak jak pisałem.
Ja mam założenie że z całowaniem nie powinno się czekać, ani go odkładać! Rób to jak najszybciej to kobieta będzie miała pokazane że wymagasz od niej czegoś więcej, a dodatkowo będzie się zakochiwała-wkońcu nie na codzień się z kimś całuje (mam nadzieję). W ten sposób ograniczysz wpadanie w ramę przyjaciela
Ja też nie chcę psuć relacji - szczególnie swoich z kolegą, bo chyba nie warto. Ale mózg swoje, a penis swoje
...
Czyli mówisz, że kolejnym razem to pierwsze spotkanie i KC? ;>
Dzięki za dobre rady
!
I tu masz wybór... Kumpel, albo dziewczyna.
Co mam plan!
Ja bym zrobił tak:
Na tym spotkaniu zapytaj się jej czy są razem, jeżeli zapyta się dlaczego pytasz to odpowiedz że pytasz bo chcesz ją pocałować-tylko stanowczo i z jajem to powiedzieć!
Wtedy zobaczysz jak się posunie sytuacja
Tak na prawdę to mogą być 3 warianty odpowiedzi na to pytanie:
1. tak
2. nie
3. odpowiedź pytaniem- dlaczego pytasz?
w wypadku odpowiedzi ... odpowiadasz:
1. Okej i lecisz z gadką koleżeńską
2. Dobrze, to mogę Cię pocałować
3. Bo mam zajebistą ochotę żeby Cię pocałować
Ja bym to tak rozwiązał
Chyba jednak jeszcze muszę się wiele uczyć
. Gratuluję geniuszu - spróbujemy
. Chociaż to wcale nie spowoduje, że sytuacja zrobi się klarowna (jeżeli uzyskam satysfakcjonującą mnie odpowiedź) - wręcz bardziej się zaplącze, tylko teraz problem będzie z relacjami koleżeńskimi wśród przyjaciół.
W sprawie z kolega nie wiem jak pomóc bo musiałbym znać więcej szczegółów, ale w takich sytuacjach lepiej się kierować przyjaźnią-jeśli jest prawdziwa.
Dlatego uważasz że się zaplaczesz? Jestem przekonany że dzięki temu będziesz miał wszystko przejrzyste, bo od momentu pocałunku do wszystkiego jest bliżej niż dalej
Proste, da się pocałować----> idziesz dalej, nie da się pocałować----> też idziesz dalej powtarzając te same elementy zgrabnie odbijając odmowę KC i też zapewne wyjdzie dobrze jak dobrze rozegrasz 
Powodzenia!
Właśnie chodzi mi o sprawę z kolegą. Bo przy założeniu optymistycznego scenariusza w niedzielę, to będziemy się spotykać po kryjomu, a ona będzie chłodzić znajomość z kumplem? Bo tylko widzę taki sposób, żeby koledzy się ode mnie nie odwrócili (bo skoro on uroił sobie związek, to ja będę skończonym kutasem, jeżeli przejmę mu dziewczynę).
Dobra - dzięki wielkie jeszcze raz za pomoc i błyskotliwy pomysł
. Zdam relacje po spotkaniu w niedzielę
.
nie będziesz skończonym kutasem, tylko PEWNYM SIEBIE MĘŻCZYZNĄ, który ma głęboko w dupie to co inni sobie pomyślą, a któy zrobi to co czuje, to co chce. Czy nie głupim jest blokować się przed pocałunkiem tylko dlatego że "co kumple pomyślą o mnie? No kurwa.. masz jaja czy będziesz jak szara myszka bał się co koledzy powiedzą...
Miej jaja robić i mówić to na co masz ochotę!
Życie jest tylko jedno, nie spierdol go
Pozdro!
Nie masz racji, bo chodzi to u to że kolega ostatnio wspomniał im że się z nią spotyka i ją poderwał(jak tak zrozumiałem)----> on dlatego nie chce całować!! Jakby nie to to już by sobie z nią poleciał w ślinę-mam taka nadzieję...
Rise, Ty masz racjię ale nie w tej sytuacji, bo tu nie mamy gościa który uwodzi dziewczyne, tylko gościa który uwodzi dziewczyne tak samo jak jego kolega.
3majcie się
Właśnie chodzi o grono znajomych - nie chcę, żeby się ode mnie odwrócili. Gdyby umawiała się z gościem "z zewnątrz", to bym nawet nie pisał na forum
.
Twoje życie, rób jak uważasz.
Nie winię kolegi. On też nie wiedział, że ja się z nią spotykałem.
... I później takie sytuacje.
Nie wiem, co robią inni i jakie laski obracają. Człowiek dowiaduje się, jak już jest "na poważnie". Tak to wszyscy siedzą cicho
Najchętniej to bym to jakoś ratował... Chociaż chyba trzeba zrobić tak jak radzić i pierdolić. Ale dół pozostanie dołem :/.
Serdecznie pogratulujesz, jak mu na wiosnę wyrośnie piękne poroże
DING DING DING! WIN WIN WIN! Hahaahaha leje z tego tekstu
Autorze tematu, ja sie po czesci dolacze do powyzszych porad kolegi Snoofiego. Mnie ten Twoj target wyglada niczym krzeslo obrotowe: kto zlapie, gdzie przekreci tam sie ustawi, i wg mnie to bardziej na ONS niz dluzsza relacje, ale nie chce tu nic wrozyc, ja nie Maciej i obym sie mylil.
Dwie opcje [logiczne, przeciez...]:
1. Olewka kumpla i obracasz ja za jego plecami (pytanie czy warto narazac relacje z kumplem(?)*, skoro tu panna z Toba, tam panna z nim?)
2. Niech sie kolezka nacieszy... wiosna idzie, trafa sie zazieleni, zwierzyna z lasu wyjdzie rogi pokaze, parafrazujac Snoofiego
*osobiscie wyznaje taki "schemat", gdy mamy do czynienia z "trojkatem relacji D2M (nazwa wlasna, 1 dama, dwa walety
)"
-znajomy: odbijanko nez dwoch zdan
-kolega: zalezy od naszych relacji i sytuacji, ale abrdziej na tak
-kumpel: zalezy od naszych relacji i sytuacji, ale abrdizej na nie
-przyjaciel: nie ma mowy.
Powodzenia
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
krzesło obrotowe. A kolesie z tego zacnego forum jak latają po klubach i dymają panienki w klubach, co rusz to inną to kim są
?
Pneumocock'ami
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Coś z przytupem mówisz? hmmm... Jak coś wymyślę ciekawego, to kto wie
.
Tylko też nie chodzi o to, żeby rozwalić paczkę. A pewno tak się stanie, jak zacznę rywalizować. Gość uważa ją już za zdobytą. Właśnie wydawało mi się, że mam mocną pozycję, bo byliśmy już umówieni na ten weekend...
Weźcie ją na dwa baty
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
... i sądzę, że ta rada była trafna. Panienka ewidentnie szuka bolca. Jeden czy dwa...
Słyszałeś kiedyś o powiedzeniu : Kto pierwszy ten lepszy ? Na pewno . Nie chcesz psuć relacji z kumplem, przecież nie będziesz robił nic złego, jak się obrazi to powiedz, że ty się z nią spotykałeś wcześniej i głupia sytuacja wyszła . Jak się obrazi to spytaj może fiuta w domu zostawił albo ta dziewczyna zabrała;] A kobiety często podświadomie wybierają bardziej dominującego samca, pomyśl nad tym !
Never give up
Ty pisałeś bloga o "przyjazni"?
i jak ją spotkasz, to bezpośrednio wystartuj i przypierdol jej jakimś zmysłowym kissuskiem
Never give up
pisałem bloga o przyjaźni, a czy on coś wspomniał że to jego przyjaciel ? każdy to inaczej pojmuje, dla mnie kumpel to osoba z bliskiej okolicy, którą czasem spotykam i 2 razy w miesiącu pójdziemy się napić ! Gdyby to był jego przyjaciel Hef to wiedział by, że spotykają się z tą samą dziewczyną !!!!
Never give up
Po prostu Hef inaczej pojmujesz przyjaźń, doskonale Cię rozumiem i nie chcę zmieniać Twojego podejścia . Mi od małego przyjaciele zastępują momentami rodzinę i jest dla mnie różnica między kumplem a przyjacielem, ale to nie miejsce na takie dyskusje
Never give up
Tak - między przyjacielem, a kumplem jest różnica.
.
Wyjaśnię strukturę paczki:
5 facetów (licząc ze mną), w tym jednego mogę nazwać przyjacielem i 3 panny (w tym ta, której się tyczy temat).
Fajnie się razem spędza czas, bawi - dlatego podkreślam, że nie chcę tego zniszczyć. Gdyby to był znajomy, nie należący do paczki to bym się nie dręczył tylko działał
Ja to bym na Twoim miejscu zajął się inną panną, po po prostu Twój kompan był pierwszy . Możesz mu pogratulować, oczywiście pogadaj z nim ale nie spodziewaj się, że Ci powie : Mordo moja, bierz się za nią, ja jestem Polskim Don Juanem i ogarniam całą prawą stronę miasta/wsi
Tak na poważnie to na pewno z nią kręci i Ci jej nie odstąpi
Never give up
Jestem świeżo po spotkaniu. Więc pora na relacje:
Było kino, była dobra zabawa - zaczęliśmy po przyjacielsku. No i w końcu była także i rozmowa. Zapytałem prosto z mostu, czy są razem. W zamian usłyszałem dość długi wywód:
Mój kolega jest namolny, ono go lubi, ale to on przy wszystkich próbuje się do niej kleić, całować etc. co ją irytuje, żeby po kilku spotkaniach na tyle sobie pozwalał.
Ale że jest starszy to ona nie za bardzo wie jak mu to powiedzieć, bo go lubi i nie chce obrazić. W każdym razie, on ją traktuje jak swoją dziewczynę - a ona sama się jeszcze za takową nie uważa.
Reasumując - ta odpowiedź mnie satysfakcjonuje
. Aaa, na pożegnanie było KC :PP. No i mamy się razem spotkać w przyszłym tygodniu na stoku.
Więc jak teraz wyeliminować kumpla? Bo wydaje mi się, że moja pozycja wyjściowa jest dość mocna
.
bawi się wami oboma i ma przy tym dobry ubaw, dzisiaj z tobą, jutro z nim
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie ma to jak motywująca odpowiedź
...
Ale kokoskop ma rację...