Ostatnio w klubie poznałem bardzo ładną dziewczynę tylko oczywiście moja nieśmiałość zwyciężyła i do niej nie podszedłem. Znalazłem ją na fejsie. Tylko teraz nie wiem czy warto cokolwiek do niej pisać i walić głupa skoro wtedy byłem taki głupi i nie zagadałem? Czy wziąć to jako nauczkę na przyszłość, ją olać i wyrywać inne laski na kolejnych imprezach?
Czekaj czekaj.
"Ostatnio w klubie poznałem bardzo ładną dziewczynę tylko oczywiście moja nieśmiałość zwyciężyła i do niej nie podszedłem."
To poznałeś czy zobaczyłeś tylko? Różnica raczej jest.
Ostatnie zdanie Twojej wypowiedzi jest odpowiedzią.
Pozdrawiam.
Nie, nie jestem oschły.
Miałem podobną sytuację, i napisałem na fejsie do tej laski - wcześniej mi wysyłała IOI.
Chwile z nią pogadałem i stwierdzilem ze podziękuje za rozmowe bo to bezsensu.
Wg. mnie, jestem zdania tak jak kolega wyżej.
like a boss...
Zawsze możesz spróbować się z nią umówić nie widzę przeszkód, tylko bierz pod uwagę że jesteś dla niej kompletnie nieznajomy i może być problem tym bardziej że internet nie jest najlepszym miejscem do poznawania kobiet. Podsumowując to nie zaszkodzi napisać ale nie licz na za wiele i wybieraj się na kolejne imprezy walczyć ze swoimi excusami i TAM podrywać kobiety
.
Spróbuj, lepiej spróbować i żałować niz żałować ze sie nie spróbowało.
Z resztą co masz do stracenia? Obchodzi Cię co ona może sobie pomyśleć?
Ja też widziałem ostatnio Kingę Rusin, znalazłem jej profil na portalu społecznosciowym. Napisać czy odpuścić?
Stary, jak ona moze Cię kojarzyć, skoro nie zagadales? Ona w klubie takich jak Ty widziała miliony...
Napisać zawsze możesz co Ci szkodzi, ale na przyszłość miej odwagę żeby w realu zagadać.
Powiedzmy sobie szczerze.
Jeśli już na imprezie nie mogłeś podejść to lepiej w ogóle zostać gejem.
Skoro nie zagadałeś, tylko ją widziałes to ona najpewniej Cie nie kojarzy.Napisz do niej ale nie przyznawaj sie że ja widziałeś na imprezie i nie zagadałes bo wyjdziesz na frajera.
Bycie kobietą jest trudniejsze niż Wam się wydaje.
to co ma napisać, widziałem cię w autobusie czy spodobał mnie się twój profil.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie przybijaj się do tamtej imprezy, coś świeżego wymyśl może że fajne zdjęcia ma, improwizuj stary
"oczywiście moja nieśmiałość zwyciężyła"
Wyrzuć z głowy takie myślenie, bo nigdy do nikogo nie podejdziesz. Nieśmiali są Ci, którzy myślą, że są nieśmiali. Wielkiej filozofii tu nie ma. Sam się nakręcasz negatywnie pesymistycznym myśleniem.
Co do zagadywania na Fb - jeżeli tylko dasz radę tego uniknąć i uda Ci się spotkać dziewczynę na żywo, to tak ją poznaj. W zdecydowanej większości przypadków faceci, którzy zagadują na Fb obce dziewczyny, wychodzą na desperatów. Naprawdę trzeba mieć wielką charyzmę, żeby zrobić to umiejętnie i nieodpychająco. Raz na dwadzieścia przypadków się to zdarza. Może nawet rzadziej.
"Magda, cześć tu mówi Oskar. Nie wiesz jaki Oskar?! A pamiętasz jak byłaś miesiąc temu w klubie „trzynastka”? No… i tam cię podrywał taki przystojny blondyn w czarnym golfie. Tak, zapytał czy może się dosiąść. No, miał dołeczki jak się uśmiechał. I on był z kolegą… No właśnie, i ja wtedy siedziałem dwa stoliki dalej. I oni mi powiedzieli, że ty jesteś: bezpośrednia i chętna, więc pomyślałem, że może… Halo?"
kubernator, wygrałeś internet:)
Nie, nie jestem oschły.
Jak zwykle spina i podczepianie ideologii pod sprawy banalne i przyziemne.
Naprawdę dochodzę do wniosku, że kobiety działają na niektórych z was, jak mityczny bazyliszek.
Zacznij w końcu czerpać z życia i brać byka za rogi, iść za ciosem, a przestań tworzyć hollywod'zkie scenariusze, God damn it!
Per aspera ad astra