Cześć wszystkim, jestem w związku z moją dziewczyną od 3 miesięcy. Wszystko było fajnie, emocje, seks i doskonale się rozumieliśmy.Ja zawsze starałem się być nagrodą i jej się to podobało, że ma prawdziwego faceta, którego zazdroszczą jej koleżanki. Nagle wczoraj coś pie*dolneło. Cały dzień zajebiście, dzwoniła do mnie 2 razy odebrałem i pogadaliśmy. Mówiła mi wtedy, że ma się spotkać z przyjacielem. Trochę mnie to zanipokoiło ale z gościem zna się z 6 lat i ma on już bardzo długo dziewczynę (tak mówiła)a po za tym kiedyś podrzucił ją do mnie samochodem gdy chciała się ze mną spotkać więc pomyślałem ch*j gość ma już silną ramę w jej głowie a po za tym była szczera. Wieczorem zadzwoniłą jeszcze raz, nie wiedziałem o tym i nie odebrałem. Oddzwoniłem nieodebrała i zero kontaktu do dziś. Zadzwoniłem dziś i też nie odebrała a za godzinę sms: "co tam?" Wygląda na to, że zaczyna mnie testować czy będe za nią latał, ale przez 3 miechy nie miałem ani jednej takiej akcji z jej strony. Co sądzicie?
'' oddzwon jak bedziesz miala czas '' .. i nadal rób swoje.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Miałem podobne sytuacje.Wyglądało to tak że też nie oddzwaniała ,poźniej miała żale że sie nie interesuje itp.Być sobą
Jeśli sytuacja bedzie się ciągła to możesz powiedzieć cos w stylu że "jak dalej ma zamiar sie w coś bawić to prosze bardzo,ale wszystko zepsuje "
Powinno zadziałac