Witajcie panowie
Sprawa wygląda następująco: Od 3 miesięcy widywałem się na korytarzu szkolnym z pewną dziewczyną. Nawet nie pamiętam kiedy, ale złapaliśmy taki kontakt wzrokowy, w dodatku uśmieszki... Zawsze, jak przechodziliśmy obok siebie. Tak czy inaczej, w końcu kiedyś tam ją poznałem. Napisałem w szkole, żeby przyszłą tam a tam. Coś tam wybąkała że jeśli jej prawie nie znam, to nie powinienem się zachowywać... W sumie minus trochę po mojej stronie. Ale tak czy inaczej - od tego "numeru" minęły dwa tygodnie. Mamy za sobą półmetek na którym bawiłem sięz innymi, raz ją wziąłem ale w tańcu nie była jakaś zainteresowana więc odpuściłem. A teraz na przerwach? Czuje i widzę że kątem oka na mnie zerka ale już się nie uśmiecha, gdy gadam z koleżanką powitała się tylko z nią... Nie powiem że chciałbym jakoś odnowić z nią kontakt, ale nie zacznę głupim "Dlaczego zachowujesz się jakbyś mnie nie znała" na facebook'u, bo to by było dla mnie bezsensu.
Jakieś rady? 
Siema
Ona daje ci oznaki ,jesteś zainteresowany kontaktem z nią. Wszystko byłoby świetnie gdyby nie excusy ,które masz przed ponownym podejściem do niej. Po prostu podejdz bez żadnych pretensji zapytaj czy nie ma przypadkiem ochoty na wspólne spędzenie czasu poza szkołą i tyle.
Jeśli chodzi o taniec to niektóre po prostu tak mają ,że kontaktu wzrokowego ani nawet uśmiechu ni chuja nie złapiesz mimo ,że coś do ciebie czuje. Zresztą trzeba było wtedy szepnąć jej do ucha "Czemu jesteś taka nieelasyczna (uśmiech)".
Po prostu podejdz i zapytaj bez zbędnych rozmyslań na ten temat.
Ale jak do niej zagadałeś? I skąd wziąłeś do niej kontakt? Zaprosiłeś do znajomych na fejsie i ona zaakceptowała i tak nawiązaliście kontakt?
weź ja wreszcie POZNAJ i rozmawiaj z nią a nie się czaisz jak trębacz do zagrania hejnału na wieży podczas najazdu tatarów
skoro pewnie czules sie na polmetku i dobrze bawiles sie z innymi kobietami, nie bylo rady zeby ona tego nie zauwazyla.
mozna rzec ze ja zaciekawiles.
jak w szkole znow zacznie na Ciebie spogladac, mozesz podejsc do niej i spytac czemu Cie skanuje wzrokiem, mozesz tez zazartowac ze to dla Ciebie niekomfortowe i zwrocic jej uwage(zartujac)
to bedzie lepsze niz fb.
pozdrawiam.
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
"Jeśli chodzi o taniec to niektóre po prostu tak mają ,że kontaktu wzrokowego ani nawet uśmiechu ni chuja nie złapiesz mimo ,że coś do ciebie czuje. Zresztą trzeba było wtedy szepnąć jej do ucha "Czemu jesteś taka nieelasyczna (uśmiech)"."
Ona jest podobno zawodową tancerką (chociaż ja tego po niej nie widziałem) więc... no cóż
"Ale jak do niej zagadałeś? I skąd wziąłeś do niej kontakt? Zaprosiłeś do znajomych na fejsie i ona zaakceptowała i tak nawiązaliście kontakt?"
Nie. Zaczęło się od wigilii szkolnej, widziałem ją na korytarzu, wcześniej nie miałem jak porozmawiać ale jak mówię, "znaliśmy się" z kontatktów wzrokowych i tych uśmiechów, to złożyłem jakieś życzenia, ona też no i wtedy trochę pogadałem
Co prawda potem tego nie pociągłem, i tu jest pies pogrzebany, ale dziewczyna cały czas robiłą to co wcześniej. I po tej "kłótni" tak jak mówie, jest inaczej.
Chyba parę osób nie zrozumiało... Kiedyś było lepiej z kontaktem wzrokowym, uśmiechami -> po małej "kłótni" sms'owej (to brzmi niedorzecznie, ale tak to już jest z siedemnastolatkami
) ten kontakt jakby znikł... ale z drugiej strony czuje i widzę że jednak spogląda na mnie. Tylko tak jak mówie, nie tak otwarcie jak wcześniej.
Cały czas do przodu.
ale masz chopoku problem ... jakas pupka cie na korytarzu nie widzi, tych pupeczek to jeszcze setki poznasz, leć dalej i tyle
they hate us cause they ain't us
*chłopaku jak już coś. W dodatku to nie jest odpowiedź na zadane pytanie
Teraz mam zawężone pole działania że tak powiem, a nie lubię takich niekonkretnych sytuacji.
Cały czas do przodu.
Ty jej nawet nie znasz.
Wiesz, składanie życzeń to nic nadzwyczajnego. W mikolajki z kumplem dla jaj skladaliśmy kobitkom życzenia i dawaliśmy po cukierku za 5gr. I nikt później nie "kłócił" się z żadną przez sms, że się 5sekund do nas dłużej nie cieszyła 
Pierdolnij setkę, albo bica na silowni, przejdzie Ci i szoruj do niej się w końcu zapoznać!!!
'Świat jest tym, kim Ty jesteś'
Trochę mało szczegółów zdradziłeś adekwatnie waszej "kłótni", która jest wg mnie tutaj najważniejsza dla oceny całej sytuacji. Ogólnie jednak wg mnie dziewczyna zachowuje się jakby Cię ignorowała i nie wiem czy jesteś w stanie jeszcze coś tutaj wskurać. Pytanie "Dlaczego zachowujesz się jakbyś mnie nie znała" trochę mi zalatuje pytaniem po randce "czemu nie chcesz się już ze mną spotykać"
ale to już taka moja luźna dygresja 
edit: ale możesz spróbować zagadać, w końcu jednak z Tobą zatańczyła, choć nie musiała, więc może nie wszystko stracone?
Dziewczyna zachowuje się tak jak by cie nie znała, BO CIĘ PO PROSTU NIE ZNA
Czy nikt tutaj nie czyta ze zrozumieniem? Przed przedstawieniem się była masa IOI. Po tej kłótni zero. A nie, że cały czas jakby mnie nie widziała -.-
Cały czas do przodu.