Część koledzy.
Mam pytanie do was, co myślicie o zachowaniu kobiet, którym zaproponowałem kawę, spotkanie albo powiedziałem otwarcie że mi się podobają jej oczy czy coś innego.
Oczywiście kiedy nie zaakceptowały mojego podejścia albo z innych względów nie są zainteresowane.
Kiedy je spotykam to większość z nich ucieka wzrokiem. Udaje że nie widzi albo prostu są oziębłe.
Z czego waszym zdaniem takie zachowanie wynika?
A co to za różnica? Powodów może być wiele, nie chcą Ci robić nadziei, nie chcą uśmiechem zachęcać do następnych prób, nie lubią Cię, są zestresowane czy czują się niezręcznie.
Jednak nie generalizowałbym, na pewno jest wiele kobiet które docenią taki komplement czy zainteresowanie z Twojej strony, być może nie zauważasz tych które zachowują się normalnie, tylko te które unikają kontaktu?
Bo jesteś Januszem z VW
Janusz z VW miałem podobną sytuację, że prawdopodobnie nie sprostałem wymaganiom kobiety. Systuacja przed pojawieniem się na podrywaju, kilka latek temu. Zacząłem przemianę, stacjąć się lepszą wersją samego siebie, i nie robiłem niczego na siłę. Po paru miesiącach dostosowania się do podrywaja, spotkałem kolejny raz te dziewcze na imprezie. Poderwałem ją bez oporów, aby w końcu stwierdzić, że nie mam najmniejszego pojęcia co mnie w tej kobiecie fascynowało.
PS. Zachowanie tej kobiety, jest jednoznaczne z tym co ja przeżywałem (własna autopsja), ale warto pamiętać, że każda "piękna" jest inna i nie ma jednoznaczego wzorca, który zapewnił by 100% pewną odpowiedź. Ale raczej masz jeszcze dużo z sobą do zrobienia.
A może jest akurat w trzecim kwadransie ciąży? Chuj to wie. Przecież niektóre panny mają facetów i nie zawsze mają chęć być podrywane przez innych. Nie ma sensu w to wnikać. Powodów może być milion, ale co Cię to obchodzi? Nie poszło to nie poszło.
Wiecie... Ja myślałem że jak już jakieś kobiecie okazałem względy i nic z tego nie wyszło to chciałbym aby powiedzieć cześć , pogadać i tyle. Niestety większość traktuje mnie jak wręcz wroga. Coś jakby : Jak on mógł mnie podrywać, co za cham.
No ale może to reakcja obronna w stylu;
lepiej się nie patrzeć bo znowu zacznie mnie molestować , kutas jeden.
Ostatnio miałem taką sytuację na siłce.
dziewczyna patrzyła na mnie , ja na nią. Potem podszedłem , przywitałem się. Pogadaliśmy. było fajnie. powiedziałem jej tylko że mnie ona pociąga bo ma zmysłowe usta.
kurwa panowie ona teraz prawie mnie znać nie chce.
Nie wiem czy to aż takie ostre było co powiedziałem?
Jestem facetem, ale gdyby laska podeszła do mnie na siłowni i powiedziała, że ją pociągam bo mam zmysłowe usta, także poczułbym się trochę niekomfortowo... Jak dla mnie to nie miejsce i czas na takie bezpośrednie i nacechowane seksualnością komplementy.
Może to właśnie moja wina. Za ostro chyba jadę z koksem.
Nie umiem gadać z pociągającą laską o programie ćwiczeń kiedy mój ptaszek rozrywa mi spodenki z Pumy
"Nie umiem gadać z pociągającą laską o programie ćwiczeń kiedy mój ptaszek rozrywa mi spodenki z Pumy"
No i już sobie odpowiedziałeś na pytanie, nie potrafisz panować nad emocjami, jeśli podchodzisz do obcej dziewczyny napalony jak arab na kurs pilotażu, to każda to zauważy i z automatu będzie Ciebie miała za zboczeńca. Nie zdziwiłbym się, jakby któraś zgłosiła to obsłudze siłowni i by Cie wyjebali za takie akcje.
Myślisz Stary że za ,, masz zmysłowe usta,, mogli by mnie wyjebać z siłowni?
Jeśli kilka klientek by się zaczęło skarżyć pracownikom, że jakiś napalony facet ich zaczepia to myślę że tak
I z tego co mi mówią koleżanki, które pracują na siłowni jak i te które ćwiczą to tacy faceci jak ty są dla nich mocno irytujący. No i teksty które zapodajesz są strasznie prostackie 
Kobiety nie lubią być podrywane na siłowni, bo czują się nieświeżo i mało komfortowo. Z drugiej strony źle dobierasz słowa. Jakby podszedł do mnie facet i od razu wypaliłby z grubej rury, wystraszyłabym się, że mam do czynienia z rozochoconym napaleńcem, na którego lepiej uważać.
"Co ma płynąć, nie utonie"
Czyli na siłowni nie można podrywać.
Podrywanie zawsze jest jakimś większym czy mniejszym, ale okazaniem intencji.
Kobieta powinna wiedzieć że mi się podoba.
Ale może rzeczywiście straszę dziewczyny.
Dupa z tego będzie.
Gadałem wczesniej z innymi laskami o cwiczeniach i takie tam ale wtedy jakoś nie umiem wejść w uwodzicielski stan umysłu i teraz mam dwie zwykle koleżanki
Wszędzie można podrywać tylko po prostu trzeba to robić subtelnie. Musisz nauczyć się flirtować, ale znając życie to Ty całym ciałem emanujesz, że chcesz ją wyruchać więc się nie dziw że Ci nie wychodzi
jak wetkniesz komuś pod nos ugotowany szpinak, to pierwsza reakcją będzie "zabieraj to zielone paskudztwo". I potem to już na zasadzie "nie, bo nie"
Ale jak zrobisz to stopniowo, odpowiednio przyprawisz, okrasisz, zaprezentujesz, to okaże się, ze nie jest wcale taki zły...
Poniał?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dziękuję. Otworzyliscie mi oczy.