Witajcie. Jestem trzeci dzień po rozstaniu ze strony dziewczyny i cały czas była dziewczyna do mnie pisze mimo że ją zlewam na maxa. Głównie są to teksty na dobranoc, na przywitanie rano i w ciągu dnia zahacza jakiś temat. Odpisuję jej najczęściej jednym słowem i tylko na co drugi, trzeci jej tekst bo faktycznie nie chce mi się z nią rozmawiać, dlatego ciągle prosi żebym jej nie olewał.
Opadłem z emocji i zbytniego zakochania ale fakt faktem wróciłbym do niej, jednak po odzyskaniu normalnej ramy faceta.
Więc jak radzicie panowie, olewać ją aż sama będzie gonić czy w pewnym momencie zacząć flirtować, śmiać się czy kierunek sex-friend z której szybciej zakochałaby się na nowo?
A czego Ty chcesz ? Jeżeli sex-friend ci odpowiada, znasz odpowiedz
Wróciłbym do związku. Normalnego, zdrowego
Powrót tylko z jej inicjatywy,jestem w podobnej sytuacji,po półtora roku nadal mnie zaczepia,dotyka w różne miejsca na oczach innych ludzi,mnie to nie rusza a laska chyba sobie za dużo wyobraża
Dziwne że przez taki czas nikogo sobie nie znalazła. Ona odeszła? Widujecie się przypadkiem czy umawiacie?
Ogarniesz się kiedyś? Który to już powrót do byłej? Dwudziesty?
Ona Cię ma za misia przytulasa i wie, że jak kiwnie palcem to do niej wrócisz. Ma dobrą zabawę a ty się ślinisz, bo pani wyciąga do Ciebie rękę tylko po to żeby Cię znowu rzucić.
Btw. ona też ma chyba jakieś problemy emocjonalne.
W sumie to nie wiem po co zakładasz tu tematy skoro i tak wszystko robisz po swojemu. Jestem niemal pewny, że do niej wrócisz. Pokaż mi że się mylę.
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Skoro cie zostawiła, zostawi cie innym razem, nie wracaj do niej