Witam
Opisze w kilku zdaniach jak wygląda sytuacja. W piątek gdy wracalem autobusem z praktyk zauwazylem uroczą rudowłosą dziewczynę. Widziałem, że co chwile na mnie zerka więc uspokoiłem się i postanowiłem zagadać. Okazało się, ze mieszka 5 minut ode mnie i wysiadamy na tym samym przystanku. Rozmowa nam się kleiła i po wyjściu z autobusu rozmawialiśmy jeszcze z 20-30 minut. Rozmawialibyśmy pewnie dłużej, ale byłem wcześniej ustawiony ze znajomymi i się pożegnałem. Oczywiście dostałem jakiegoś zaćmienia i nawet nie zapytałem o numer ehh. W poniedziałek jako, że wcześniej wracam z praktyk postanowiłem poczekać na nią na przystanku i zaproponować spotkanie. Zareagowała bardzo pozytywnie po czym wymieniliśmy się numerami i umówiliśmy się wstępnie na czwartek.
I tu zaczynają się problemy. Mieszkam w małym mieście w którym dużo możliwości nie ma. Chciałem ją zabrać do sprawdzonej kawiarni, jednak okazało się, że w czwartek w kawiarni jest impreza zamknięta i nici z mojego planu. Poza tym w miasteczku jest jeszcze restauracja i pub, ale w restauracji czułbym się spięty, a pub do najprzyjemniejszych miejsc nie należy. I pomyślałem, że zabiorę na kręgle do sąsiedniego miasta. Tylko nie mam prawka i jakoś nie ciągnie mnie do zrobienia w najbliższym czasie i pozostaje tylko autobus. Jutro zamierzam do niej zadzwonić (od wzięcia numeru nie kontaktowałem się z nią)
i teraz mam pytanie: czy zaznaczyć jutro w rozmowie, ze chcę ją zabrać gdzieś autobusem, czy dopiero podczas spotkania jej o tym powiedzieć. Mam wątpliwości czy nie lepiej zabrać ją na krótki spacer i iśc do pubu, czy proponować jej te kręgle.
Chciałem się też pochwalić tym, że mój pierwszy wpis sprzed czterech lat na stronie wyglądał w ten sposób i jest już dawno zapomnianą przeszlościa
http://www.podrywaj.org/co_zrobi...
Ja bym wybrał spacer na pierwszą randkę.
A jeśli chcesz koniecznie te kręgle to jedźcie tym autobusem, a jak na to zareaguje to nie wiem, może czuć się dziwnie. Ile się jedzie do tego 2 miasta?
Około 15 minut
Dobrze, że pytasz o ten autobus, ale zapomniałeś jeszcze zapytać o jedną rzecz. Czy pierwsza z lewej brew nad lewym okiem może być wygięta w prawą stronę
O co mi chodzi... to jest chyba ostatnia rzecz nad którą powinieneś się zastanawiać.
Jak bym był normalną dziewczyną to pewnie bym się czuł pozytywnie zaskoczony
Nic nie mów, wsiądziecie i pojedziecie.Jak będzie przestraszona ;D to mniej więcej jej nakreśl plan, że zła pogoda itp.
P.S
Daj znać jak było
bo ostatnio wielu prosi o porady i cisza. Nawet nie mamy się okazji przekonać czy zostało to zastosowane i jak się skończyło 
+ za akcje
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Ja zabrałem nowo poznaną dziewczynę na grzyby i zrobiliśmy konkurs kto uzbiera najwięcej. No ostro przegrałem w tym konkursie, ale wyszło bardziej fajnie na końcu spotkania Polecam ! Tylko nie mów jej gdzie idziecie bo nie każda chce iść do lasu xD
ehh autobus, stare czasy
wbrew pozorom autobus wspominam jak najlepiej, nie prowadzisz, możesz skupić sie na bajerce, siedzisz blisko, kontakt jest, dotyk jest, co tu więcej chcieć
they hate us cause they ain't us
Kutwa, w podstawach piszę, żeby się wyluzować, czerpać radość z interakcji, a tu się facet zastanawia się nad reakcją dziewczyny na jazdę autobusem.. jak jej w oczy spojrzysz?
W autobusie zresztą możecie pogadać, nuż zdarzy się coś ciekawego i zrobicie sobie fajny "podkład" pod te kręgle. Ale to może za drugim razem, jak już trochę ją poznasz. Na I spotkanie najlepszy jest spacer i opcjonalnie piwko, by po prostu "obadać grunt".
To fajnie, że o tym wszystkim piszesz w podstawach, zmieniłeś nick Gracjanie? Aż nuż się w kieszeni otwiera ;p
Autorze, ja osobiście wolałbym wyjść na zwykły spacer/piwko w pubie, niż autobusem tłuc się z laską do sąsiedniego miasta. Pierwsze spotkanie to takie poznawanie się, wybadanie terenu. Pomyśl sobie tak, że nie tylko ty musisz być ogierem na tym spotkaniu, ale ona też musi coś od siebie włożyć.
No dobrze, jest napisane. Masz mnie.
I już po spotkaniu
Jako ze pogoda w dzisiejszym dniu była w porządku zabrałem ją tylko na spacer.
Samo spotkanie oceniam jako udane. Rozmawiało nam się bardzo dobrze. Zupełnie jakbyśmy się znali kilka dobrych lat. Podczas rozmowy stosowałem dotyk i przy tym nie widziałem żadnego skrępowania z jej strony. Podczas rozmowy wyskoczyła z tekstem że ma kogoś na co ja odpowiedziałem, że to jej problem i zmieniłem temat (później do tego tematu już nie wróciła). Nie chciałem zbytnio przedłużać spotkania i po ok. 1,5h powiedziałem, że muszę lecieć. Odprowadziłem ją pod jej dom i w tym miejscu mam jedyne pretensje do siebie, że nie spróbowałem jej pocałować bo wydaję mi się, że była ku temu okazja.
W sobotę lub niedzielę zadzwonie do niej i zobacze jak dalej się sprawy potoczą.
"Podczas rozmowy wyskoczyła z tekstem że ma kogoś na co ja odpowiedziałem"
też nie rozumiem zachowania młodych dziewczyn typu nie puszczą jednej gałęzi zanim nie znajdą innej, rozumiem jeszcze jakieś starsze które mogą mieć obawy że nikogo nie znajdą, czy mają już jakieś natręctwa, ale te młode ?

ciekawe czy "stary egzemplarz" już wie że jest kasting na nowy model
żebyś nie robił za koło zapasowe
they hate us cause they ain't us
ja kiedys jechalem tramwajem i było zajebiscie ^^
POZDRO