Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zaangażowanie

10 posts / 0 new
Ostatni
Precel
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-28
Punkty pomocy: 2
Zaangażowanie

- Tytuł ma mówić coś o tym o czym piszesz. Wymyśl coś oryginalnego. Niech to nie będzie setny wpis zatytułowany " pomocy" lub " jak postąpić "
- Portal uwodzicieli nie jest kącikiem złamanych serc. Wpisy dotyczące odzyskiwania byłych, żalów związanych z rozstaniem będą usuwane.
- Staraj się zwracać uwagę na ortografię i na to żeby wypowiedz była czytelna.
- Postaraj się dobrać najodpowiedniejszą kategorię dla wpisu.

box
Portret użytkownika box
Nieobecny
chwalipięta od Algidy
Wiek: 23
Miejscowość: Zakopane

Dołączył: 2011-10-04
Punkty pomocy: 175

a wiec ty zabiegasz jak sam napisales co nie jest napewno korzystne dla ciebie ogranicz spotkania spotykaj sie z znajomymi jak zapyta o co chodzi powiedz ze masz wlasne zycie i pasje i ze jak teskni to mozecie sie spotkac za 2 dni w ten sposob sprawisz ze to tak jak by ona poprosi cie o spotkanie wiec pierwszy krok juz zrobiony

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Na moje, to trochę się już za bardzo podpalasz, bo zaczyna Ci bardziej zależeć niż jej. Podobno przegrywa ten, któremu bardziej zależy. Nie wiem, nie będę się nad tym stwierdzeniem bardziej rozwodził, natomiast coś w tym musi być, bo widać to nawet po Twoim zachowaniu. Też zacznij wychodzić ze znajomymi na piwo, a nie uzależniaj swojego życia wyłącznie od niej. Nie możesz być wiecznie "pod ręką" i na zawołanie. Jak widzisz, pannie nie odbija palma, umie zadbać o swoje, bo nie rezygnuje ze swoich znajomych dla Ciebie, podczas gdy, zgaduję, że Ty to właśnie robisz. Wszystko da się pogodzić. Ona sobie świetnie radzi ze wszystkim, nie pali się jej grunt pod nogami- tak powinno być też w Twoim przypadku. Nie wiem, czy powinieneś wymuszać na niej większe zaangażowanie. Natomiast, jeśli już tego chcesz, to właśnie więcej chłodu i obojętności ze swojej strony jej zaserwuj i poczekaj, aż ona odbije piłeczkę- czyt. daj jej pole do popisu, pozwól się wykazać inicjatywą. Może też pomóc szczera rozmowa czego oczekujecie względem siebie w związku. Tylko, broń Boże, nie wyskakuj przedwcześnie z jakimiś głębokimi wyznaniami, bo będzie to strzał w kolano i wtedy będzie miała Cię w garści i niczego się nie doprosisz.

"Don't trust the smile, trust the actions"

Spark
Portret użytkownika Spark
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: wystarczający
Miejscowość: TrES-2b

Dołączył: 2009-08-30
Punkty pomocy: 361

Daje ci kompendium wiedzy jak postapic w tej sytuacji by "dickinson" Smile

- p&p. Na jednym spotkaniu badz kochający a na następnym mniej wyjebane.
- Koncz pierwszy spotkania, rozmowy, telefony
- zniejsz częstotliwosć spotkan, daj jej zatesknic
- WYLUZUJ
- pewnie pojawiła sie w waszym zwiazku rutyna takzę zmien to, zrócie coś cego nie robiliscie.
- jesli ją ruchasz to ruchaj raz jak ksiezniczke a raz jak dziwkę, masaże erotyczne z balsamem, bita śmietana,, pasek do zwiazania kończyn itd.
- WYLUZUJ
- odmów np spotkanie i powiedz że lecisz gdzies z chłopakami, lub idziesz grać w piłkę. ALe nie odmawiaj jak juz bedziecie umówieni, tylko kiedy ona bedzie chciała sie sptkać.
- WYLUZUJ

"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"

kocio
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Siedlce,Warszawa

Dołączył: 2008-12-05
Punkty pomocy: 24

A najważniejsze. Wyluzuj Smile

Mento5
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-09-11
Punkty pomocy: 293

Imprezowiczka? Introwertyk? Ha dostrzegasz tu jakąś sprzeczność? Bo ja tak. Introwertyczki siedzą w bibliotece.

gambler
Portret użytkownika gambler
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-30
Punkty pomocy: 44

Jak się pyta czemu nie zabiegasz to powiedz że masz inne ciekawe rzeczy do roboty... Że nie tylko nią się musisz zajmowac... Daj jej troche pola do popisu..

Dare to be great ;]

A.C.Junior
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-10-20
Punkty pomocy: 8

Miałem 9 lat i poznałem starszą. Miała 10. Pierwsza dziewczyna. Nie znałem co to zabiegać, co to starać się, co to nls, ramy czy rutyny. Byłem sobą, lubiłem łazić po jakiś górkach, nad wodę iść, kredki a ona łaziła za mną. Jak cień. Cóż człowiek był sobą i robił co lubi i gdy dziś patrzę to być tak też powinno, czego życzę. Bo akceptuje się za to kim jest, za cechy nawet takie jak spokój, małomówność, czy książki. Dyski, piwko z kumplami lubią małoletnie siksy i takie moje zdanie.

Conner
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 0

Mialem to samo noo kurde moglbym codziennie sie widziec chodzmy na godzine tyle ze ona nie miala czasu niby wiesz staralem sie tez to ograniczyc nie pisalem 1 nie bylem taki jak zawsze ze milo i ona usmiech na twarzy.Ale tak szczerze stracilem w jej oczach niby zaczela sie ubiegac troche ale pozniej to ona serio zaczela miec wyjebane bardzo i ja latalem jak pies wiec przemysl co robisz zajmij sie soba powaznie tez nie mialem coo robic chcialem sie spotykac i jak mi dawala wymowke to ja wysmiewalem ze to sciema pewnie musisz sie zajac soba nie mozesz tylko o niej myslec bo sie dupa z cb zrobi stracisz jaja a pozniej zapewne jaa, daj jej luzu troche ma swoje zycie ona a ty swoje wez sie jakos zajmij czasem jest lato jest naprawde co robic a z czasem nie bedziesz myslal o tych spotkaniach tak czesto i role sie byc moze odwroca

Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18

Miałem podobną sytuację, teraz już ze swoją byłą. Zauważyłem, że to ja cały czas ją gdzieś zapraszam i ubiegam się o spotkania. Zaczęło mnie to denerwować, więc postanowiłem nie zapraszać jej dopóki sama sie nie upomni. No u mnie sprawa wyglądała jeszcze tak, że widzieliśmy się na uczelni prawie codziennie ale spotkania spotkaniami. Po miesiącu z mojej strony nie wychodzenia z inicjatywą spotkania (ona przez ten czas też nic) stwierdziłem, że tak być nie może i powiedziałem jej, że albo zacznie się starać albo odejdę.
No i tak to się skończyło... gadka szmatka, powiedziałem, że rozumiem i odszedłem. Dobrze, że zauważyłem to dosyć wcześnie (3-4 miesiąc) niż później Wink

"The key to life is running and reading. Remember it..."