mam delikatne pytanie, czytałem już o tym na stronie, wydaje mi się że,za wcześnie powiedziałem "Kocham Cię" nawet jeśli tak jest to nie powinienem mówić tego po ok.. 2 tyg znajomości..
Powiedzcie mi, doradźcie jak się teraz zachować, by wróciło to do normalnego stanu rzeczy, wiecie o co chodzi:)
Ja jebie...
Więcej po prostu tego nie mów. Nie rzucaj tych słów po prostu tak na wiatr i tyle. Jeśli w dalszym ciągu laska normalnie z Tobą spotyka się i gada, to znaczy, że JESZCZE nie zrobiłeś z siebie frajera w jej oczach...
I jak powiedziałem, dalej zachowuj się jak gdyby nic, nie wypowiadaj tego zwrotu i nie wracaj do tej sytuacji już. To się nie wydarzyło i tyle... Działaj dalej i nie zachowuj się więcej wobec niej jak frajer.
PS (nie do autora) - chyba jednak dobrym pomysłem było jak nie tak dawno temu tematy na forum mogły zadawać osoby z jakimiś pkt pomocy, bo to dawało jakąś nadzieję, że te osoby znają podstawy. A ostatnio mamy wysyp tematów o np: powrotach do byłych i pytania dotyczące podstaw (tak jak np ten temat)...
Tak tak, chce sie spotykać, a nawet sama proponuje, więc nie jest źle:)dziś napisała ,żę tęskni i mamy się spotkać.
Ok dostosuję się, i udam,że nie miało miejsca..
Swoją drogą, udzielałem się kiedyś już na tym forum, pod tym czy pod innym nickiem, po prostu sytuacja mnie zaskoczyła tak 1 raz w życiu, i nie wiedziałem, czy trzymać to co powiedziałem,czy udawać ,że nie miało miejsca
dzieki za radę.
Jak nowi mogą dostać te 2 punkty pomocy, skoro nie mają pojęcia o czymkolwiek, a to co "doradzają" innym jest jedynie skopiowane z tej strony, a nie z własnego doświadczenia. Bardzo dobrze, że admin Gracjan zdecydował o powrocie do dawnego stanu rzeczy. Nie pamiętasz ile było próśb w innym temacie o punkciki, albo zadawania własnych pytań, również w innym temacie ?
Tej nadziei nie ma, każdy chce dowiedzieć się co robi źle jak najszybciej. Wiedzę i ta całą teoria przyjdzie z czasem, to jest pewne. Poza tym, nie musiałeś mu odpowiadać na to pytanie, to jest jedynie twoja dobra wola.
Do autora.
Myślę, że powiedzenie dziewczynie "kocham cię" nie jest niczym złym. Aczkolwiek, nie w początkowej fazie związku. Natomiast jak już będziesz z nią kilak miesięcy, lat, dlaczego nie ? Nie rób z siebie nigdy żadnego pierdolonego PUA i nie kieruj się ślepo wiedzy zawartej na tej stronie. To byłby twój największy błąd. Przede wszystkim, to co robisz, ma być zgodne z tobą. A jeżeli musiałeś jej to powiedzieć, to lepiej, że to zrobiłeś, niż miałbyś to tak w sobie kisić.
Niektórym już się wszystko pomieszało w głowach od tej teorii nie popartej doświadczeniami.
Nie kieruję tego zdania do ciebie nera.
z drugiej strony sam zdałem sobie sprawę,że nie da się tak szybko kochać, natomiast, chciałbym być kochany, i tu się sprawdza pewna teoria.
Za szybko zaczyna mi zależeć ktoś mnie powinien jebnąć w ryj, chociaż..
sam nie wiem czasem czy być egoistą, czy okazywać uczucia.
Nic nie jest dobre O.o
"dziś napisała ,żę tęskni i mamy się spotkać." A ty zapewne jak szczęśliwy piesek po 1 minucie jej odpisałeś że już do niej lecisz? To ty ustalasz kiedy się macie spotkać, a nie ona pisze smsa " Spotkajmy się" a, ty rzucasz wszystko
Właściwie nie rzuciłem wszystkiego, ale się zgodziłem, no bo czemu nie?
Często się spotykamy, ale mamy też własnych znajomych którym poświęcamy czas nie tylko sobie, więc tu skonczyłem z pieskowaniem, jak mam ochotę grać w piłkę to idę i już:)
Kiedyś pieskowałem, a teraz walczę z tym.
moje pierwsze wrażenie po przeczytaniu?
czy ty jesteś tym co próbuję zatrzymać dziewczynę wyznając miłość po kilkuastu dniach? Uświadom sobie że masz 19 lat a nie jakaś 13 latka co się zakochuje w każdym aktorze. Widzę że te słowo jest mało komu znane i jest odbierane jak "lubie cię" czy wyście poszaleli? Po 2 tygodniach ją kochasz? Znasz jej wszystkie wady i zalety że skoczysz za nią w ogień? W pewnym blogu przeczytałem: "powiem jej że ją kocham jak będę zakładać jej pierścionek" i radzę tego się trzymać, a przynajmniej do chwili gdy będziesz pewien żę to ta jedyna. Sam zastanów się jaką wartość ma "kocham" to 2 tygodniach?
Coś z mojego życia- panna po około 10 dniach znajomości oczekiwała ode mnie wyznania miłości, a co ja zrobiłem? - powiedziałem wprost że na to za wcześnie i jej nieznam jeszcze. A ona się rozpłakała że dla mnie nic nie znaczy.. bla bla bla, nic z tego nie wyszło. Ale nie żałuję ani trochę, zrobiłbym tak samo jeszcze raz.
Zdecydowanie macie wszyscy rację, za wcześnie, ale narazie powoli udaje mi się odkręcać.. natomiast napotkałem inny problem.
Otóż:
Dziewczyna mówi,że chce ze mną być na poważnie, bez zabaw i ceregieli, tak na serio.
ale z drugiej strony, mówi o dystansie, by nie myśleć ,żę będziemy na zawsze , by nie myśleć jak dzieci itd.
ale chwila.. wychodzi na to,że z góry skazuje związek na porażke, natomiast ja jak z kimś jestem zakładam,że będę, a nie,że mi się odwidzi..
Co teraz zrobić i jaką filozofie przyjąć, bo właściwie nie chce mi się bawić,i cierpieć potem po wakacjach, bo się odwidzi..
Nie wiem jaką postawe przyjąć, jakąś hedonistyczno podobną?
Bo ona mówi,że mnie uwielbia,że chce ze mną być, ale tak przedstawiając sprawe, zaczyna mnie intrygować..
P.s Ma ktoś pomysł, by sprawić by dziewczyna ciągle myślała o mnie? jak w poradniku, bo przez myślenie, zaczyna jej bardziej zależeć, a jakoś brak mi perspektyw jak to wzbudzić w tym momencie, może macie lepsze doświadczenie, gdyż ja twkiłem w toksycznym związku dwa lata i zapomniałem chyba jak to jest.
Stosuje ci PUSH I PULL;]. Weź nie bierz jej słów na poważnie, ogólnie nie sluchaj co mówi tylko jak się zachowuje.
Co zrobić ,żeby zaczęła myśleć o tobie? Zrób z nią coś szalonego,zaskocz ją czymś i nagle cisza na 2-3 dni:) I powiedz ,żeby nie myślała o tobie za dużo hahahaha
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Zachowuje się tak, że jest dla mnie bardzo miła, poświęca mi czas proponuje spotkania niemal codziennie więc..
Na ciasto zaprosi, złapie sama za rękę, pocałuje ale, gada tak ze to wkurza:)
Zaskoczyć, ino czym, to jest ten problem, milczeć sie nie da bo ona pisze co chwila smsy, jeszze pomyśli,że ją oleje..
ale z tym ostatnim to niezłe,by niby nie myslała:D
Wybaczcie doznałem problemu i szoku,chciałbym pomocy.
Otóż dziewczyna oznajmiła mi po jakichś tam rozmowach,że uważa ,że chce ze mną być, ale nie wie,że za szybko i właściwie nie jestesmy juz razem.
Nie wiem co mam robić panowie, bo napisała mi milion komplementów, na pewno szczerych,natomiast nie wiem co mam teraz zrobic. bo ona mówi,że ma mieszane uczucia..
Nie wiem spotykalismy się często, co teraz zastosować, chłodnik?
Ona nie wie, po prostu nie wie..
a mi sie już popier***iło..