Witam.
Sytuacja następująca: Poznałem target na ulicy, od razu zabrałem na instant date. Było kino, wino, i kc. Odezwałem się po 2 dniach wstępnie umówiliśmy się na spotkanie, później sama napisała, że ma obiecane winko i zaprasza do siebie, bo robi imprezkę i urodziny. Później poszliśmy na kluby i jedna jej koleżanka zaczęła mnie obrażać to ją klepnąłem w dupe... No i się zaczęło, poszła powiedziała to mojemu targetowi. Wszystkie koleżanki automatycznie przeciwko mnie. Target mieszane uczucia, wziąłem ją na bok wytłumaczyłem jak sytuacja wyglądała i że to nie podryw (tak niby to jej koleżanka odebrała?) Odprowadziłem target do domu, później jeszcze spacer i kc. Pod domem już nie chciała mnie zaprosić do środka. Jak teraz to rozegrać, dzwoniłem 2 dni po spotkaniu i było czuć, że straciła zainteresowanie, pewnie przez koleżanki. Nie udało mi się z nią umówić niby nowa praca itd. Powiedziałem, że jak będzie miała ochotę się spotkać to niech się odezwie.
Spaliłem?
O jedno klepnięcie za daleko.
Co takiego mówiła, że poczułeś się obrażony?
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Teraz to już chyba nieistotne co mówiła, tylko co dalej?
Istotne. Bo zależy co ją rozburzyło.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.