No, właśnie. Dlaczego tak jest, że im bardziej angażujemy się w związki toksyczne, nie mające przyszłości, które lawirują między walką o swoje a ciągłymi potyczkami słownymi, które kończą się oczywiście namiętnym seksem, ale w ogóle nie idąw przód, w rozwój. Znacie już moją historię. Myślałem, że rozstanie będzie jakąś ulgą... Było. Ale na chwilę. Wszystko zaczęło wracać. Wspomnienia. Nie czułem się w pełni szczęśliwy, ale z drugiej strony zaczynam odczuwać jej brak. Zajmuję się różnymi rzeczami, spotykam się z innymi kobietami, ale to ona ciągle siedzi mi w głowie... Nie daję sobie rady.
Kurwa. Skrzywdziła mnie. Nie kochała mnie a ja dalej o niej myślę.
Jakiś masochizm we mnie siedzi? Mam ochotę się z nią zobaczyć tak po prostu...
Muszę chyba zająć się sobą.
A weź sobie przeczytaj co naskrobałem kiedyś: http://www.podrywaj.org/blog/co_...
może trochę pomoże
pozdro
to o czym piszesz to jest bardzo często widoczne u kobiet
Kobiety dużo częściej siedzą w takich toksycznych związkach bo są bardziej emocjonalne i nie myślą logicznie. Ty jesteś facetem, u Ciebie logika powinna brać górę. Jeśli tak nie będzie to będziesz tak jak jedna z tych wielu lasek co męczy się z jakimś downem, 1000 raz rozchodzi i schodzi 
Wiesz kiedy te laski się budzą? Jak już na prawdę SPARZĄ się tak mocno że sięgną kompletnego dna, depresja itd. Dopiero jak im życie tak mocno DOJEBIE że powiedzą dość. Chcesz być jedną z tych głupich, naiwnych pizdeczek?
henk w jaki sposób chcesz porównać ludzi wychodzących z pierdla po 25 latach do jakiegoś nieszczęśliwie zakochanego chłopa?
Przecież to inna bajka.
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
wiesz co fajnie wyjaśniłeś ale ja nadal nie mogę zrozumieć jak można tęsknić za taką osobą.. ile on z nią czasu był no kurwa!
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Odpowiedz mi czy byłeś w takim mega toksycznym gównie? Jeśli nie, to nie wiesz o czym mowa, jeśli tak i otrząsnąłeś się szybko, to albo masz super silną osobowość (więc co tu robisz?!), albo to jednak nie był tak toksyczny przypadek jak myślałeś.
Uwierz mi, że będąć w takim bagnie, a zwłaszcza zaraz po, że cokolwiek i ktokolwiek Ci nie pomoże od tak, czasem ludzie lądują na psychoterpiach bo nie wyrabiają.
Film na dziś: Requiem dla snu ! Polecam!
po co mam oglądać jakieś melodramaty..
ma to na co zasłużył taka prawda po co się wiązał z kimś kto mu się nie podoba od początku powiedz mi po co?
nic innego nie było w zasięgu?
bo mu się ruszyć dupy nie chce w poszukiwaniu takiej która mu się podoba?
łatwy łup do wyruchania był?
nie nie miałem nigdy toksycznego związku a wiesz dlaczego? ponieważ ja widzę co się dzieje zawsze to widziałem dlatego nigdy nie płakałem w poduszkę bo mnie jakaś oszukała widziałem i widze w jakim kierunku co zmierza jeśli mi się ktoś nie podoba to w to nie wchodzę proste.
a co tu robię? brakowało mi pewności siebie ale już ją mam
pozdrawiam
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Ha! Stary, masz zajebistą rację. Mam to, co chciałem. Teraz, będę bardziej spostrzegawczy i czujny i na pewno nie zbagatelizuje pewnych sygnałów, które dawała mi już na samym początku, których właściwie nie interpretowałem, tak jak powinienem... Po prostu to ignorowałem. Dla dobra - przyklepywałem.
Jestem w UK, myślałem, że Polki tutaj są w porządku.. Bystre, ogarnięte. Myliłem się.
Piona za trzeźwy umysł!
" Jestem w UK " Pamietaj że tutaj łatwiej sie zagubić , zwłaszcza kiedy nie masz wartoscoiwych znajomych i kobieta staje Twoim "szczęściem"
Pamietaj ! Szcunek do samego siebie - po pierwsze
Logika zawsze ponad emocją - po drugie
Nigsy nie szukaj usprawiedliwień dla Panny , nigdy nie lekceważ sygnałów.
Czas leczy i czasem trzeba więcej.Mi zajęło to 8 tyg , dziś drwię s Siebie przypominając sobie momenty kiedy"MUSIAŁEM" ją zobaczyć / usłyszeć.Dumny jestem z Sibie ze wytrzymałem to i nie zrobiłem z Siebie łajzy ... innego końca by nie było gdyby sie odezwał i skomlał ...
Hmm... to masz dobry radar, bo niektóre kobiety potrafią udawać naprawdę długo, zanim wyjdzie ich prawdziwy charakterek! Zazdroszczę i nie zazdroszczę, ja to chyba taki chory charakter mam, że do wszelkiej maści toksyn mnie ciągnie:)
EMOCJE, EMOCJE, EMOCJE !!! Na tym polega relacja z toksycznymi kobietami. Szerzej, każda relacja damsko-męska jest oparta na emocjach, ale w przypadku toksycznych związków, ich poziom jest duuużo wyższy. Niestetety, są to głównie emocje negatywne, ale bądź mądry i miej na to wyjebane... No nie da się tak poprostu...dawałeś (za)dużo z siebie? chowałeś swoją dume nie raz do kieszeni w imie "miłości" lub przynajmniej świętego spokoju? W ch... włożyłeś od siebie w to wszystko, więc trochę wody upłynie zanim się w pełni zresetujesz.
Odsyłam do blogów Snoofiego i Expata, pomogą może
Po pierwsze to zakoduj sobie w głowie: że nie zasługujesz na taką miłośc. Ludzie są z niewłaściwymi ludzmi, poniewaź myślą że zasługują na taką miłość. A czemu pchamy sie w relacje trudne, bezsensowne? bo myślimy że kogoś da się zmienić, naprawic. A prawda jest taka że nie ma sensu próbować rozwiązywać kogos życiowych problemów. Bo każdy musi sam je rozwiązać...
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Również byłem w toksycznym związku(panna wychowana bez ojca, nigdy więcej takich!) Nie wiem gdzie mieszkasz, czy w mieście czy na wsi czy gdzieś indziej, ale dam Ci najprostszą radę jaka może być.
Wyjdź sobie na ulicę gdzie jest dużo ludzi, rozejrzyj się dookoła i wyszukuj pięknych kobiet, nie musisz do nich podchodzić i zagadywać! Wystarczy, że na nie popatrzysz i powiedz sobie "Czemu mam płakać/smucić/żalić dupę jaki to ja jestem nieszczęśliwy/tęsknić/itd. za jedną kobietą skoro jest tyle pięknych wkoło?!"
Dołóż sobie do tego wszystkie złe cechy swojej byłej kobiety i masz efekt murowany! I tak za każdym razem jak poczujesz się źle!
I pamiętaj! Kochasz tylko mózgiem, nie sercem! Serce tylko pompuje krew abyś mógł żyć
Oh, gdyby to było takie proste:) Toksyczne związki z jednej strony są zajebiste, a z drugiej chujowe - i to chyba jest klucz sukcesu takowego związku. Jednym słowem, sami sobie robimy PUSZENDPULL pakując się w taki związek. Najgorzej jest z takiego bagna wyjść.
Pozatym, co tu dużo mówić, ciężko racjonalizmem z uczuciami wygrać.
Chciałem tylko powiedzieć.. Dziękuję!
Wiecie co się dziś stało... Dorabiam sobie w miejscu, w którym ona pracuje (ostatni już raz). Fakt faktem dla obojga było to bardzo ciężkie przeżycie, że musieliśmy się zobaczyć pierwszy raz od rozstania... Ale najbardziej rozjebało mnie to, że specjalnie przyszedł po nią do pracy jej ex (ten, który był przede mną), o którego zawsze były jazdy, problemy, rozmowy... Zachowałem się, myślę, że w porządku. Podszedłem. Przywitałem się. Zapytałem, co słychać i spierdalaj. Wiem, że to specjalnie zrobiła, bo mogła to inaczej zaaranżować, ale na pewno chciała uderzyć w mój najsłabszy punkt - jej ex. Udało jej się. Takiego uderzenia ciśnienia i gorąca nie miałem od dawna.. Myślałem, że zemdleję od tej mieszanki wybuchowego. Nie dość, że ona - po tak długim czasie. Wiadomo, że jest żal, też jakaś tęsknota za osobą, gorycz, zgaga i tu nagle, jako wisienka na tym jebanym torciku emocji - jej były. Huhuuu... Co to był za cios. Chciałem coś powiedzieć, że co ona odpierdala, co to ma znaczyć, ale zamknąłem papę i skupiłem się na rzeczach, które musiałem zrobić... Gdy wychodziła... Chciała się szybko pożegnać z szefową.. i spierdolić. Tak niezręcznie to zrobiła, że swoim barkiem jebnęła o framugę drzwi...
Oj, Panowie... Ilę złości, rozgoryczenia jest w ludziach.. Dlaczego niektórzy po prostu nie mogą podać sobie dłoni i powiedzieć: nie wyszło. Dziękuję. Wszystkiego dobrego. Kurwa. Po chuj te gierki?
Zrobiła mi dziś rozpierdol w głowie.
a ty umiał byś podać rękę i powiedzieć, trudno nie wyszło. Bo patrząc na wpisy to nie było by to takie łatwe..
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Olej to. Zadnego czesc, zadnego co tam slychac. Kiedys myslalem tak jak Ty, ze szacunek nalezy sie kazdemu bez wzgledu na wszystko. Swego czasu dawalem sie oczerniac, sluchalem bajek wyssanych z palca i przyjmowalem na klate wszystkie motywy, ktorych z szacunku do SIEBIE nie powinienem akceptowac, a mimo to dalej okazywalem takiej osobie szacunek. Paradoksalnie w momencie jak ja kiedys eksplodowalem i wyrzucilem z siebie wszystko co mi lezalo na sercu uslyszalem, ze ja nie mam szacunku do drugiego czlowieka;) Dobre? Zaiste podwojne standardy. "Ja Cie nie szanuje ale Ty masz szanowac mnie".
Podsumowujac, z jakiej racji masz szanowac kogos kto w ogole nie szanuje Ciebie?
"Zachowałem się, myślę, że w porządku. Podszedłem. Przywitałem się."
Na prawdę czas najwyższy zapomnieć o tej "rycerskości" (klękanie, całowanie po rękach, kłanianie się w pas, przepraszanie za to że żyjesz, itd.). Zachowałeś się jak frajer - albo inaczej zachowałeś się jak facet sprzed wojny. Te czasy minęły i trzeba wbić sobie do łba, że baby są bardziej szorstkie aniżeli delikatne, powaga. Im bardziej chcesz zobaczyć aniołka tam, gdzie go ewidentnie nie ma to tym gorzej dla Ciebie. Jak będziesz chciał być dobry na siłę to przegrasz. Jak laska pogrywa w chuja to trzeba traktować ją odpowiednio, a nie jak damę ...
Wiesz jak ona to widzi ? O jest frajer, którego robiłam w balona. Mam nad nim władzę. Dzisiaj to on wyciąga do mnie rękę. Widzę jak drży z emocji. Mam nad nim władzę. Mogę mu powiedzieć żeby spierdalał.
Żal miej tylko i wyłącznie do samego siebie, a nie do niej. Tak natura działa, że jak dasz babie wejść sobie na łeb to ci nafajda. Wiesz dlaczego ? Bo może to zrobić ...