h h h h h h h k k k k l ; ; jh h h h i l l n h h b hb h h h h h j j j j j j k k l l;oeirrjjrqrqjrqjrqjrj j jrqwjwjwjjjwjj r rqw rqw rqw rqw rwq rqw rqw rqw rwq rwq rw rwq rw rwq rwq rwq rw rwq rw r wr rw rw rw rw rw 1q 1 4 3 4 3 5 2 ewrq wq wq e e q q 1 3 2 32 32 234 4 erw erw re wre wre wre wre wre wre rew rew erw erw rew erw rew rew rew wre
No skoro ryje ci psychike, nie możesz się przez nią skoncentrować ani myśleć o niczym innym, to powinneś wiedzieć jak wyjść z tej sytuacji, miałem podobną sytuacje że zmusiłem się na siłe do relacji z nowo poznaną dziewczyną i wiesz co ? Nie było warto
"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"
Ludzi interesujących się obstawianiem meczów/szybkim czytaniem zapraszam na PW
100% prawda,miałem podobną sytuacje, chciałem na siłę aby widziała we mnie kogoś atrakcyjnego, myślałem o Niej, później gdy stwierdziłem że mi JEDNAK nie pasuje, przerwałem kontakt który po jakimś czasie Ona sama chciała odnowić, truła dniami i nocami:)
.. Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz a tym co czujesz..
sptykacie sie, wyjasniacie... potem znow spotykacie i chcesz zakonczyc... i znow spotykacie i wyjasniacie... a, k...., nic nie wyjasnione! No to jak to jest?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No bo wiem, ze to zabrzmi lamersko, ale na fejsbuku chciałem to zakonczyc za pierwszym razem i spotkalismy sie we wtorek i niby było normalnie, więc uznałem sprawe za zakonczona, ale ona nadal zachowywała się dziwnie, wiec chcialem sie z nia umowic na piątek i ona mnie trochę przewaliła, to napisałem w sobotę rano i znowu sobie wyjaśnialiśmy powiedzmy, ale na żywo spotkać się z nią mogę w czwartek. Ale ogolnie rzecz biorąc mam przerąbane. Odpuściłbym juz dawno, ale przez taką głupotę zeby zerwać znajomość nie mogę sobie wybaczyć, a z żadną dziewczyną nie miałem takiej więzi. Nie wiem mam poważny problem i nie mogę sobie sam z tym poradzić, więc jestem ciekawy Waszych opini...
Pokolenie fejzbuka tak ma
Ogólnie to afera jest o nic. Też miałem taką samą, tylko u mnie był foch z powodu smsa. Też relacja dobra, rozwiająca się, tylko że panna ciągle odwracała kota ogonem. Też chciałem się spotkać, omówić, uspokoić panne.
Jeszcze jej napisałem wcześniej że mi żależy na tej relacji, a panna? hah... nagle wszysko zaczeła mieć w dupie, mnie, relacje - która niby wcześniej była bardzo w porządku. Spotkanie katastrofa. Z jej strony oskarżenia, jakieś shizy kosmiczne... Wysłuchałem tego spokojnie i odpowiedziałem na jej zarzuty. Jak sie skończyło? Dziewczyna tak już wszystko zlewała że stwierdziłem że nie musi sie do mnie odzywać.
Od spotkania się do niej nie odezwałem... bo to było za dużo z jej strony.
Wiec myśle że powinnieneś sie na wszystkie warianty przygotowac. Nawet na ten brutalny, że trzeba laske stracić by zyskać... zyskać siebie, może trudną naukę.
A wiesz co jest w tym najgorsze? Że do dziś o tym myślę. Taka dobra relacja i sie sypła w ciągu kilku dni... Też ciągle wiadomosci, spotkania a tu jeb... Dziewczyn chyba sie nie da zrozumieć.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
często to wynika z prywatnych problemów (szkoła, praca, rodzina) lub może ZNP, a że laski panują pod wpływem emocji, to po kilku godzinach potrafi być zła na cały świat, wszystko ją wkurwia i najchętniej zamknęła by się sama w pokoju. Ale Panowie, za tą są wszystkie kochane, co nie?
.. Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz a tym co czujesz..
Raz powiedziałeś co miałeś powiedzieć i basta. Nic jej tak nie uspokoi jak cisza z Twojej strony. Bieganie i wyjaśnianie w kółko czegoś co nie jest warte smsa to proszenie sie o koniec.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Jak czytam takie wpisy to się czuję staro
Chaos, drgawki, nieporządek, brak planu..
Przez ten dostęp do laski na odległość zachowujesz się jak ćma, która wali 140 razy na minutę w szybkę widząc światło po drugiej stronie. Do tego wszystkiego kilka zdań zaczynasz od "I", co potęguje to wrażenie.
Usuń ją z znajomych na FB, wtedy wszystko będzie jasne, nie będziecie musieli się spotykać... pisać.