witam
od jakiegos czasu czytam forum, wiem ze wygląd nie jest szczególnie ważną cechą dla kobiet ale zastanawia mnie jedna z cech wyglądu a mianowicie wzrost. mam 1,7m wzrostu, to nie jest moj kompleks ale od pewnego czasu zastanawiam sie czy może to mieć jakiś wpływ na zainteresowanie kobiet?
(pisze to zeby moc dodac post)(pisze to zeby moc dodac post)(pisze to zeby moc dodac post)(pisze to zeby moc dodac post)(pisze to zeby moc dodac post)(pisze to zeby moc dodac post)(pisze to zeby moc dodac post)(pisze to zeby moc dodac post)(pisze to zeby moc dodac post)(pisze to zeby moc dodac post)
Ja mam 185 cm , większości kobiet to pasuje , chociaż spotkałem bardzo dużo kobiet które lubią facetów niższych od siebie ( nie wiem może jakis fetysz )
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Blasiu chodzi o to że wyższe biorą małych aby nad nimi poczuć władzę. Też mnie to zastanawiało i wielokrotnie słyszałem o tym.
Znowu gadacie o wpływie wzrostu i znowu rusza się sprawę wyglądu...
Twój wzrost jest jak najbardziej w porządku i nie masz się czym przejmować. Zdecydowana większość Polek mieści się w przedziale 164-169 cm i w taki target celuj. Oczywiście możesz podrywać również rosłe panny, jeśli tylko masz na to ochotę ;p Kiedyś na portalu w ramach wymiany zdań z Heathcliff'em przytoczyłem przykład mojej dość dobrej znajomej, która ma faceta niższego o głowę. Czas mija, a oni dalej są ze sobą i wyglądają na bardzo szczęśliwych. Dodam tylko że owa znajoma jest wyjątkowo gorącą sztuką- nie ma w tym nawet grama przesady. O jej chłopaku zbyt wiele nie napiszę, gdyż po prostu go nie znam. Nawet nie wiem jak ma na imię. Heathcliff przebąkiwał coś tylko że owszem, takie rzeczy mają prawo się dziać w Szczecinie jednak w Warszawie to nie do pomyślenia.
Co do wyżej opisanej pary- mam nadzieję że im się powiedzie i życzę im jak najlepiej. Kiedyś też montowałem do bliskiej przyjaciółki tej znajomej, jednak moje starania skończyły się fiaskiem- panna po 4 spotkaniu oznajmiła mi iż nic do mnie nie czuje i zaproponowała mi tylko przyjaźń. Początkowo w myśl nauk PUA nie chciałem się na to zgodzić, ale po chwili pomyślałem sobie: "Kurdę, przecież ona ma fajne koleżanki i często robi imprezy u siebie w domu", po czym przystałem na jej propozycję. No i nie żałuję, no bo co na tym traciłem? Nic, życie toczy się dalej.
Serio serio. Jednak w gronie tych "lepszych" miast znalazła się nie tylko Warszawa, ale i Kraków, Wrocław, Poznań i chyba Trójmiasto. Jeśli chcesz to jutro znajdę chwilę czasu na przeczesanie tematów i dam Ci link ;p
Nom, np. rafalala (celowo z małej) lub Kuba Kosecki haahahahah
Wstyd się przyznać, ale my w Szczecinie to nawet Internetu nie mamy ;/ Musiałem specjalnie jechać do kafejki w Poznaniu by sprawdzić co tam na podrywaju ;/ Ech...
Do Berlina nie mogłeś?
Byłbyś bardziej światowy np i przebilbys Warszawę;)
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Stary myślałem o tym, jednak co ja bym tam zdziałał? Jak ja nawet nie łapię się na Warszawę, gdzie warunkiem koniecznym jest posiadanie przynajmniej 187 cm wzrostu. W Berlinie jest to już 192 cm, więc z czym do ludzi? W Poznaniu ten próg wynosi 181 cm, natomiast w Szczecinie uda Ci się wyrwać pannę już od 176 cm. Ech...
spoko wzrost, niższych dziewczyn jest na pęczki:)
wzrost jak wzrost, jeden niski - drugi wysoki ..
Szukaj niższych panienek, chyba ,że Ci nie przeszkadzają wyższe i nie zrażaj się nawet jak któraś nie będzie zainteresowana i w żaden sposób sobie nie tłumacz, że to dlatego ,że jesteś niski bo wpadniesz w błędne koło .. stracisz te najważniejsze cechy charakteru a wtedy nawet przy 200cm byś miał marne szanse..
Ale nie zgodzę się ,że wzrost nie ma żadnego znaczenia.. ma !
Wzrost,twarz,budowa ciała, styl ubierania, uśmiech itd. - wszystkie te cechy zewnętrzne są ważne - oczywiście kluczowa rola to już to co główną ideą forum.. ale tych powierzchownych cech nie zaniedbuj..
Fajny ciuch. siłownia/basen , fryzura itd. - to nie tylko wpłynie na Twój wygląd .. ale i na poczucie Twojej wartości.. zastanów się czy nie za bardzo się skupiasz na jednej powiedzmy na Twoją niekorzyść cechy, zamiast nadrabiać atutami?