Witam, niedawno opisywałem swój problem dotyczący dziewczyny, która chciała związku ze mną. No właśnie chciała. Ja jej nigdy nie powiedziałem "nie" ale sytuacja jest trochę pogmatwana. Niedawno wpadłem w konflikt z prawem i aktualnie głównie koncentruje się na tym, żeby rozwiązać swoje problemy i powiedziałem jej, że na razie nie będziemy mogli się spotytać Dziewczyna o tym wie i szanuje to. Niestety nie utrzymujemy kontaktu, chociaż bym chciał, ale nie chce żeby to wyglądało tak, że ja się z nią kontaktuje tylko i wyłącznie, a nie zaproponuje spotkania, bo zwyczajnie nie mogę sobie na to pozwolić. Zastanawiam się czy w przyszłosci będzie sens zawracać głowę dziewczynie ponownie? Czy wznawianie takich relacji waszym zdaniem ma sens?
Spotkaj się z nią i powiedz co Ci nie pasuje. Takie to trudne?
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Nie martw sie na zapas. Na wszystko jest czas i pora nie możesz teraz to trudno. Są rzeczy ważne i ważniejsze, powiedz jej o tym. Jak dziewczyna będzie na Ciebie czekać, to świadczy o niej.
Nie odzywa się bo pewnie nie chce Ci przeszkadzać...
Przyszłość to taka rzecz, której nigdy w pełni nie odkryjesz. Możesz ją tylko planować. Wiesz co ja robię, żeby było po mojemu? Wizualizuję ją pozytywnie. I to pomaga. Wiedz, że to potężna rzecz.
Przykładowo ostatnio wjechałem na parking do tesco i chciałem mieć miejsce przy samym wejściu. Wiadomo o takie miejsce jest ciężko. Nic więcej nie robiłem, jak tylko wyobraziłem je, że ono tam jest. I wiesz co? Te które sobie wyobrażałem niestety było zajęte, ale naprzeciwko było wolne jeszcze bliżej wejścia. Ktoś powie, że to zwykły przypadek, ale ja wiem, że to dzięki wizualizacji.
Utrzymuj z nią kontakt na taki, jaki sobie możesz pozwolić i próbuj utrzymać między Wami dobry kontakt.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Nieźle, uważać, że twoja wyobraźnia ma wpływ na rzeczywistość. Spróbuje sobie zwizualizować 50 milionów na koncie. Dam znać jak mi poszło.
Jak najbardziej zrób to. Staraj się, aby wyglądało to tak, jakby to już było. Stało się. Jakbyś już miał te 50 milionów jeśli pieniądze są tą rzeczą, którą pragniesz najbardziej.
Tylko sama wizualizacja dużo nie zadziała. Musisz tego chcieć jak niczego innego. Jak kolejnego oddechu, który utrzymuje Cię przy życiu.
A wtedy wrzechświat wskaże Ci drogę. - Will Smith
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Wizualizować to sobie możesz. Jak się do roboty nie weźmiesz to choćbyś od urodzenia do starości wizualizował to g... z tego będzie. Chcesz coś osiągnąć to stawiaj sobie cele i zapierdalaj ile sił. Wielu już takich "wizjonerów" było którzy odpowiadali jakie to mega inwestycje robić nie będą za 5 lat. Opowiedzieli by je pewnie nawet z takimi szczegółami jak kolor ich najnowszego porsche jednak na chwile obecną to jedyne co mogą poopowiadać to jakie to życie jest nie sprawiedliwe bo szef chujowy a żona ciągle czegoś chce.
HAVE FUN!
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
najlepsze wizualizacje to chyba nasz rząd robi
they hate us cause they ain't us