Historia jak pewnie setki innych, dlatego liczę na dobrą pomoc.
Poznaliśmy się wieczorem w pubie.
Podszedłem pewnie do stolika gdzie siedziała ona, jej koleżanka i jej brat. Od początku zacząłem nawiązywać kontakt i budować w niej zainteresowanie swoją osobą. Widać było, że się jej spodobałem. Byłem spokojny, wyluzowany, podejmowałem tematy które natychmiast podłapywała i rozwijała. Przy okazji pozytywne wrażenie budowałem w reszcie jej towarzystwa. Było naprawdę dobrze i rozwijałem w niej chęć kolejnego spotkania. Zgodziła się na niedzielę (zeszłą) Wziąłem numer, a przy pożegnaniu objęła mnie za szyję i mocno ucałowała w policzek.
Następnego dnia kontakt smsowy z mojej strony. I to samo, budowa zainteresowania, zbijanie delikatnych shit testów. I "nocne smsy" w celu lekkiego nakręcenia jej i zaciekawienia. Z początku była nieufna gdy brnąłem w tę stronę, ale po odbiciu jej shit testów poszło gładko. Podobnie przez kolejne dni, jednak to zawsze ja zaczynałem rozmowę.
Zeszła niedziela. Wysłałem smsa potwierdzającego nasze spotkanie, coś w stylu "Do zobaczenia wieczorem", na co ona że nie może się spotkać mimo że bardzo czekaliśmy na to spotkanie, bo wczoraj na imprezie trochę przesadziła i źle się czuje. Na co spokojnie odpowiedziałem że ok i skorzystam z innego fajnego zaproszenia które dostałem.
Od tamtej pory nie odzywałem się, ona również.
Zbliża się kolejny weekend i zastanawiam się czy odezwać się do niej i zaproponować spotkanie, czy tylko dać jej do zrozumienia że chce się spotkać? Jak to ogarnąć ?
Co sądzicie?
btw: dziewczyna jest młodsza (17 lat) i nie miała jeszcze chłopaka.
Pzdr.
Daj jej drugą szansę. Zadzwoń podaj termin i godzine. Jeśli odmówi nic kompletnie już nie rób. Czekaj na jej ruch. Tak imprezuje, że nie może chodzić na spotkania a nie miała jeszcze chłopaka? Coś mi tu śmierdzi ; p Mówię Ci, zadzwón podaj termin jak nie to sayo nara
a może by tak plusik? ; >
Na Twoim miejscu zaproponowalbym po weekendzie. Dlaczego? Bo ona moze miec juz plany
wiec jakbys odezwal sie z propozycja weekendowa to mysle ze prawie 100% odmowilaby.. tym bardziej ze mamy juz piatek. Dodatkowo nie proponujac jej w ten weekend.. to ona w najlepszym wypadku bedzie zastanawiac sie; 1)dlaczego nie zaproponowales, 2) CO TAKIEGO robiles..
Takim zagraniem pokazesz jej, ze tez mozesz miec swoje plany. Zadzwon w poniedzialek i umow sie na srode.
Zasady portalu
ona ma 17 lat, wątpię że będzie się spotykała w tygodniu jak ma szkołe, ale kto ją tam wiii ; D
a może by tak plusik? ; >
Predzej spotka sie na tygodniu.. niz w sobote kiedy bedzie caly dzien "zbierac sie" na impreze i potem bawic sie ze swoja ekipa.. oraz w niedziele kiedy bedzie "umierac" caly dzien..
Swoje zdanie nadal podtrzymuje
Zasady portalu
Moim zdaniem zbyt naciskasz przecież ona nie miała czasu zatęsknić ,więc musisz się trochę wstrzymać z tego co napisałeś to ona ma cię na zawołanie więc nie widzi powodów aby zaczynać rozmowę
Wystarczy że będziesz bardziej niedostępny i tajemniczy 
Możliwe, że przez te smsy się znudziłeś jej.
Ja na Twoim miejscu bym ją trochę najechał i powiedział, że zachowała się nie w porządku. No bo taka prawda. Dziewczyna by doceniła, że jesteś z nią szczery i następnym razem bardziej by się postarała by nie złamać słowa.
Jeśli chodzi o chwilę obecną ja na Twoim miejscu zadzwoniłbym jeszcze raz i zaproponował spotkanie, ale dał przy tym do zrozumienia, że wtedy zachowała się nie w porządku i nie chcesz, żeby więcej takie coś się powtórzyło.
Ochrzanem nic nie zdziałasz, a drugie po co to robić ? Zadzwoń do niej w nd/pon o tej godzinie o której powinna odebrać. Porozmawiaj chwile, zaproponuj spotkanie, podaj 2 terminy, gdy zgodzi się powiedz zwykłe "ok". Nie pokazuj jej że jesteś wniebowzięty spotkaniem. Po czym chwilę porozmawiaj i zakończ rozmowę. Tyle, chcesz ją rozbudzić emocjonalnie, jednak mijasz się z celem...
P.S
Nie pisz sms-ow w stylu: do zobaczenia, ciesze się na myśl o dzisiejszym spotkaniu, itp... To nic nie wnosi, jedynie może popsuć i wystraszyć. Wtedy widać że twoje odbicie "mam inne fajne spotkanie" jest zwykłą ściemą.
Dzięki za przyznanie "+"
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz."
"'Nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie"
Początek zagrywki dobry. Przedstawiłeś się z fajnej strony, zainteresowałeś ją, ale jeżeli dobrze zrozumiałem przez te kolejne dni to Ty pisałeś do niej smsy. Mogła dojść do wniosku, że o niej dużo myślisz, a jeżeli o niej dużo myślisz to znaczy, że ona zrobiła na Tobie dobre wrażenie, wpadła Ci w oko i już wynajęła sobie kawałek Twojej głowy.
Daj jej jednak drugą szanse. Popieram działanie jakie przedstawił ICEY. Zadzwoń wtedy kiedy będzie mogła odebrać i zaproponuj 2 terminy. Tylko nie zdradź się, że się cholernie cieszysz.
Pozdro!
Przyznam, że coś w tym jest. Prawdopodobnie pokazałem po sobie zbyt dużo i to przeważyło o naszym spotkaniu. Panna nie musiała się nawet wysilać, bo to ja dbałem by było interesująco.
Zastosuję się do rad Sneakersa i Iceya. Odezwę się jutro zaproponuję dwa terminy bez żadnej fascynacji i napomknę o czymś nad czym będzie mogła pogłówkować przed spotkaniem..
Zobaczymy jak to się skończy.
Dzięki za pomoc! + + + +
Pozdro!
"Na życie patrzę, na lepsze mam plan i pieprzę jest tak a nie inaczej, będzie tak jak ja zechcę." - Fokus
"Anyway you want it that's the way you need it"
Jeśli ciągle do niej pisałeś i to jeszcze w nocy, co dla mnie jest dosyć dziwne to mogłeś ją po prostu znudzić.
Poza tym to, że pocałowała cię w policzek nie znaczy, że ma zostać twoją dziewczyną. Na drugi dzień dziewczyna może mieć poczucie winy itd. Według mnie za bardzo wszystko bierzesz do siebie. Za bardzo skupiasz się na dziewczynie, za bardzo ci zależy przez co nie jesteś sobą. Mam nadzieję, że uda ci się spotkać się z tą dziewczyną. Jeśli nie...nie przejmuj się porażką, ale rozwijaj się i bądź jeszcze lepszy w przyszłości!
Powodzenia!
Zapomnij o sprawie i zaatakuj raz jeszcze, ale za pare dni.
Nie pisz smsów, nie na tej fazie znajomosci.
, ale nie pisz do niej bo to Cie dyskredytuje jako faceta z nabiałem na miejscu. Zero gejemesów. Jeeli juz to na pozniejszym etapie i to tylko takie krotkie ktore daja jej do myslenia o Tobie. Dzownisz, pytasz sie jak mina dzien, umawiasz spotkanie, mowisz jakas ciekawa anegdotke na koniec i do zobaczenia. Do roboty, ziomie ! 
Jak chcesz sobie popisać to wez kartke, dlugopis i narysuj kutacza, albo motylki, co tam chcesz