Witam. Mam dosyć dziwny problem z pewną panną. Miałem z nią do tej pory dwa spotkania, dostaje ewidente IOI, dosyć przyjemnie się pisze (niestety nie mam możliwość widywania się z nią zbyt często więc to zawsze jakaś forma podtrzymania kontaktu), ale ostatnio zaczęła trochę lecieć w kulki. Fakt że zwaliłem sprawę że jeszcze nie było KC a powinno ale początki są ciężkie
Spotkania ogólnie po około 3-4h dużo gadania, przytulania i tydzień temu dostałem zaproszenie. Wczoraj z nią gadam i mówi że niczego nie pamięta i raczej nic ze spotkania więc pogadałem chwilę i się pożegnałem. Ona jednak dalej pisze, wiecie o co może jej chodzić?
Pozdrawiam
Hmm, odpuść sobie zabieganie o nią. Ja na początku znajomości z moją obecną, też tak miałem. Zmieniła zdanie raz czy ze dwa razy co do spotkania bez podania przyczyny. Ładnie wytłumaczyłem, że nie podoba mi się jej zachowanie i już się to nie powtórzyło. Czuję, że pakujesz się w frędzun. Albo działaj szybciej albo odpuść.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
"Fakt że zwaliłem sprawę że jeszcze nie było KC a powinno ale początki są ciężkie"
To tylko wymówka. Odpuść na chwile, po czym zaatakuj znowu, zaproś na spotkanie, i pocałuj ją w końcu bo zostaniesz przyjacielem z wackiem
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Ok, dzięki za rady
Sprawa trochę dziwnie wygląda. Próbowałem się ugadać na jakieś spotkanie, ale ciągle zajęta czy coś mimo iż ciągle przypomina że mam do niej zaproszenie. Wczoraj zadzwoniłem, powiedziałem że nie ma co tego dłużej ciągnąć i nie wdawałem się w dyskusje. Chciała dziś pogadać na targach (widziała na fb że będę) więc się zgodziłem. Na dzisiejszym spotkaniu zachowanie zmienione o 180°. Sama wychodziła z kinem, przytulała się, szturchała, jakieś seksualne podteksty itp. Mówi że nie chce tego kończyć i żebym do niej jeszcze wpadł. Jako iż za tydzień jadę na koncert ze znajomymi zaproponowałem żeby się dołączyła i tutaj znowu wymówki. Nie rozumiem jej totalnie. Niby mądra i fajna dziewczyna a kręci jak połamana. Jakieś rady?
Trochę źle się wyraziłem. Powiedziałem że chcę to skończyć, a ona żebyśmy pogadali, dałem więc szansę. Wątpię żeby biło ciśnieniem bo jak rozmawialiśmy to olewałem ją totalnie, a i tak ciągnęła tematy. Zadzwonię w czwartek i powiem jak mówisz z tymi terminami. Dzięki wielkie.