Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

wymiksować się z twarzą

25 posts / 0 new
Ostatni
septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845
wymiksować się z twarzą

Nie wiem jak ja to robię, ale chyba mam talent do wybierania złych środowisk, w których szukam sobie kobiet albo jestem zwyczajnie niekumaty.

Temat z mojego pierwszego pytania na forum - koleżanka z pracy - nieudany. Miałem cholerne obawy jak to będzie dalej, ale jakoś na szczęście kwasu w robocie nie ma, gadamy od czasu do czasu i jest spoko. Temat ostatecznie zakończony (maj).

Następna znajomość, nie wyszło, ale dziewczyna poznana "na zewnątrz" więc jak się wszystko skończyło, to nie muszę się widywać i jest ok. wystarczyło nie dzwonić i nie czekać na tel. Temat "po imprezie", zakończony kilka tygodni później (czerwiec).

Od stycznia uczęszczam do powiedzmy szkoły (3 letniej) poznałem tam jedną fajną dziewczynę, trochę zamknięta w sobie, ale dowcipna i cholernie inteligentna podobała mi się, ale dopóki startowałem do koleżanki z pracy, to jakoś nigdy nie pomyślałem, żeby się tutaj zakręcić. Problem jest taki, że spotykamy się w tej szkole 3 razy w tygodniu. Ja ją do niej od jakiegoś pół roku podwożę - bo okazało się, że jesteśmy z tego samego osiedla.

No i jak to ja, postanowiłem się z nią umówić (pewnie z jej perspektywy o co kaman?).. Odmówiła raz, odmówiła drugi raz. Spoko. Ale nie widzi problemu w tym żeby korzystać z transportu i gadać wtedy ze mną jak do tej pory.

To już nawet nie chodzi o to czy mi wyszło, czy nie. Tylko szczerze mówiąc, te spotkania częste i trwające jednak trochę czasu zaczęły mi ryć banię. Bo to jeszcze świeża odmowa więc chcąc nie chcąc człowiek trochę rozkminia. Dlatego wkurza mnie teraz jej obecność na dotychczasowych zasadach, czego ona nie czuje, ale nie potrafię jej powiedzieć, że jej odmowa zakończy się dla niej brakiem podwożenia, bo wyjdę na strasznego chooya.. Serio, nie wiem co robić, spotkania z nią są w tej chwili cholernie dla mnie nieprzyjemne, ale perspektywa wywalenia jej po 6 miesiącach na autobus "bo nie chciałaś się umówić" to jeszcze większa masakra. Gdyby to ona skończyła pytać "czy się widzimy jak zwykle" to noł problemos et ol..

Przez najbliższe 3mce nie mam szans na nowe znajomości - egzaminy - więc jakkolwiek porada "znajdź kolejną" nie wchodzi teraz w grę.

Czekam na pomysły, jak się wymiksować z niechcianych częstych spotkań, nie wychodząc przy tym na gościa, który robi siarę. Bo ja znowu nie wiem...

Mag_Magik
Portret użytkownika Mag_Magik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2011-03-15
Punkty pomocy: 0

Traktuj ją jak koleżankę. Chłodna głowa.

Gdy, będziesz chciał się z podwózki wymiksować to co jej powiesz ? Że inną drogą jeździsz ? Albo autobusem ? Tak czy siak, wyjdzie śmiesznie.

Trzymaj dystans i tyle. Nie pokazuj, że ta cała sytuacja Cię wkurwia.

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

Stary jesteś pieskiem dla tej panienki.. Wydajesz hajs na paliwo a ona wozi dupe za freee.. Daj spokój..

Pogadaj z nią ze jesteś chory nie idź jeden dzień do szkoły.. Potem następny dzień jedz juz normalnie jak napisze z zapytaniem to ja olej. Z jakiej paki masz ja podwozic ? Bo to koleżanka..? Hahah daj spokój i otwórz umysł.. NIE PIESKUJ. Panienka kopie Cię po dupie a Ty ja jeszcze do szkoły wozisz proszę Cię...

Boisz się powiedzieć jej wprost ze nie będziesz jej podwozil? Dlaczego niby? Panienka i tak juz ma o Tobie wyrobione zdanie. Piesek oraz koleżanka z parówka miedzy nogami.

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Bo na początku, to była tylko koleżanka. Dosyć ciekawa i postanowiłem to sprawdzić. To podwożenie, to wg mnie nie było pieskowanie, bo to była koleżanka z grupy i dla mnie to było zupełnie ok. Z kumplem bym się pokłócił, to powiedziałbym wyp.. Tutaj jakoś dziwnie, wyjdę na małego fiutka, albo koleżkę z fochem - bo coś nie wyszło.

Pewnie będzie trzeba przeczekać jak kaca..

Mag_Magik
Portret użytkownika Mag_Magik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2011-03-15
Punkty pomocy: 0

A właśnie podstawowe pytanie ? Dokłada się na paliwko ? Laughing out loud

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

Tak na paliwo + kupuje mu na stacji hamburgera.. Codziennie!!

W co Ty wierzysz...? Proste ze się nie dokłada. Może czasami da mu jakieś groszowki.

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

DoktorStyle
Portret użytkownika DoktorStyle
Nieobecny
Wiek: rocznik '95
Miejscowość:

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 765

Zacznijmy od tego że jesteś w czarnej ramie o nazwie " kolega do wożenia mojego tyłka ", powiedz niech się dorzuca do paliwa czy coś bo kryzys ekonomiczno-paliwowy ;> samej się odechce Wink
Grr swoją droga nieziemsko denerwuja mnie te pseudo ksiezniczki ktore znalazy sobie kolegow od przynoszenia papierosow, kopiowania notatek, robienia prac, wozenia tlustego tylka ZA DARMO.

Nie rozumiem na czym polegają te spotkania niechciane 3x w tyg. Serio, czy tylko we 2 się widzicie czy jakiejś grupce.

Po prostu traktuj ją jak powietrze, odpowiadaj jej jak będziesa musiał i zajmuj się rozmową z każdą inną osobą Wink a przestanie ryć banie, albo zrozumie
" oo, zacząl grać twardo, poślę mu miekką piłkę i jeśli bedzie sie chcial znow umowic to tym razem nie odmowie " .

A teraz wersja w skrócie = Chłodnik, czekasz aż panna wykaże konkretne IOI będąc pod wpływem zaintrygowania, a wtedy atakuj ponownie Wink

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...

- to wypierdalaj !!!

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

częstotliwość to 3 razy zajęcia w tygodniu, raz w grupie 20 osób i 2x 5 (ja dwóch kumpli i dwie laski). Zgadaliśmy się na grupowym piwku i spoko się dogadywaliśmy. Ale dla mnie wtedy nie była "opcją". Propozycja podwożenia była neutralna i przez długi czas zupełnie mi to dyndało. Teraz mnie wkurza, bo zostało tak jak wcześniej "po wydarzeniu". Kiedyś sobie powiedziałem "nie bierz dupy z własnej grupy" działa tak samo jak "nie mieszaj piwa z wódą" i tak samo się kończy Wink

Mag_Magik
Portret użytkownika Mag_Magik
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2011-03-15
Punkty pomocy: 0

Dla mnie było by proste, gdyby się dokładała. Nie daje hajsu to nara. Co to, auto na wodę jeździ ?

Klepsydra
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-10
Punkty pomocy: 97

powiedz wprost, że skoro jesteście na stopie koleżeńskiej to niech się dokłada napaliwo albo ci chociaż ciasto upiecze raz w tygodniu... to da jej do myślenia.

Autobus też jest dla ludzi.

Miej odwagę robić i mówić to na co masz ochote, nie czujesz sie komfortowo odwożąc ją. to jej powiedz..., że wolałbyś przez jakiś czas odpocząc od wspólnych podróży i zdystansować się/ przemysleć/ pobyć sam/ potrzebujesz czasu/ - niepotrzebne skreślić Wink

Nie zastanawiaj sie na kogo wyjdziesz...

Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Zasadniczo masz rację, zwłaszcza w pierwszym akapicie. Za niego 10/10.

Co do drugiego, każde rozwiązanie śmierdzi mi fochem. Na pytanie "jedziesz dziś?" - nie nie jadę bo nie chciałaś się umówić.. albo muszę odpocząć - w sumie od czego od podwożenia.. nie wiem, nie wiem..

Z drugiej strony, to nie jest mój obowiązek. Ale jestem takim frajerem, że jak ktoś mnie o coś prosi, to staram się pomóc i czuję się głupio odmawiając - jeżeli to mi szkody nie przynosi. Tu zaczyna przynosić.

Przemyślę Twoje uwagi.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Serca nie da się oszukać.
Kupiłem pulsometr, testuję na długich dystansach i coś o tym wiem. Jak za szybko biję to się organizm zakwasza i odcina prund - natura2000.

Więc pozostaje pracować nad twardością dupy - tak jak powiedziałeś.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

192
półmaraton biegłem na 160-170 i dałem radę w 2:15 mimo, że palę

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Bo mimo, że mądrze gadasz, to pewnie jesteś młodziak Smile

we wrześniu kolejny start i mam zamiar pobiec w okolicy 2h, w październiku poniżej 2h, a w listopadzie przycisnąć i dać czadu na 1:50.

Ale powtarzam serce nie sługa Smile i nie wycisnę więcej niż 5:30 na kilometr..

Zgred
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-05
Punkty pomocy: 20

Popieram ww odp; nie dokłada się nie jedzie...i jak się nie dokładała od początku to byleś już jej kolegą sponsorem, straciłeś w jej oczach, pozwoliłeś się doić- kumplowi tez byś tak pozwolił...
co do fucha, ze niby ty go strzelasz-a co nie masz prawa do własnych uczuć, jesteś drajw kierowcą robotem.
Miałem podobny przypadek z ortodontką, najpierw się spotykaliśmy jako na gruncie prywatnym, kolega koleżanka, chciałem z tego zrobić związek, zdarzyło się raz wylądować w łózko, ale i tak dupa z tego wyszła. był też wątek biznesowy założenia aparatu na zęby w Jej firmie, gdzie na początku odbyłem wstępne wizyty, ale jak zauważyłem że nic z tego związku nie będzie to odmówiłem robienia biznesu, bo zwyczajnie źle się z tym czołem i szczerze Jej to powiedziałem.

skrzat
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-05-10
Punkty pomocy: 123

No z tym podwożeniem, to bez bólu się nie obejdzie.

Powiedzieć jej cokolwiek teraz to ciężko, bo niby jak? Że zaczęła Cię rozpraszać podczas jazdy i musisz prowadzić sam? Jakbyś tego w słowa nie ubrał, to i tak wyjdzie na to, jak to ująłeś wypieprzeniem na autobus.

Chyba, że zdecydujesz się na mój wariant ekstremalny - wpierdziel do bagażnika jakieś gnijące szmaty, stare mięcho i jak wsadzi dupsko do auta, to powiedz, że coś tak podśmierduje, bo ostatnio wpadł Ci jakiś gad pod maskę. Jak jednorazowa kuracja nie zadziała, to na następny raz powtórka i że nie miałeś czasu wyczyścić - na bank wymięknie. Laughing out loud

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Mogę też się oblać spirytusem, wyjebać przy otwieraniu drzwi i wsadzić kluczyk do gniazda usb klnąc, że kurwa znowu nie odpala Smile

skrzat
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-05-10
Punkty pomocy: 123

No mam jeszcze w zanadrzu kilka pomysłów, ale żaden z tych Laughing out loud

Tak poważnie to jak już napisałem wyżej - nie ma na to rady. Jak się czujesz z tym źle, to powiedz wprost, że już nie jeździ, bo Ci to nie odpowiada i tyle. Ale bez bólu nie będzie. Rozsądź już sam co lepsze - przecierpieć to jeżdżenie z nią, czy wyjebka na to jak teraz wasze relacje będą się układać, co o Tobie będzie mówić itd.

Criss
Portret użytkownika Criss
Nieobecny
Wiek: iles tam
Miejscowość: Cypr

Dołączył: 2011-11-24
Punkty pomocy: 397

Powiedz ze przez tydzien musisz gdzies jezdzic i nie mozesz jej wozic, tez mi filozofia...

Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

Wiecie panowie. Tak szczerze jak to czytam to się zastanawiam kto miewa większe fochy. Kobiety czy Mężczyźni.

"Nie dała dupy więc ją wyrzucę" - też mi "robię co chcę".

Autorowi powiem jedno. Człowieku, przejdź nad tym do porządku dziennego. Nic nie wypaliło, ok. Są inne, też mają.
Zło się stało i chuj, nie zmienisz tego strzelając humorami.
Poderwij sobie jakąś fajną inną laskę i nie przejmuj się tym co było.

Co do podwózek. Wszystko zależy od tego jak się z tym czujesz.
Jeżeli Ci to nie ciąży, to ją podwoź, w sumie nie kosztuje Cię to.
A na marginesie. Nie licz na to, że gdy popędzisz Ją do samochodu to zobaczy że masz jaja. Zobaczy jedynie rozhisteryzowanego chłopca, któremu zabrano zabawkę.

Są dwa sposoby żeby wyjść z takiej sytuacji:
01. Jak znajdzie sobie faceta to sama przestanie z tobą jeździć.
02. Jak ty znajdziesz sobie laskę, to przestaniesz jeździć prosto do domu - wasze relacje same się rozluźnią.

Tak czy siak, nie licz, że sztuczne wymówki/żądania sprawę.

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."