Witam, wyjechałem za granicę Mam problem odnośnie targetu. Z dziewczyną poznałem się 3 tygodnie temu, od początku wykazuje zainteresowanie, chciała spotykać się dosłownie codziennie, oczywiście dla zasady nie pozwoliłem na to pokazując że mam ciekawe życie, umawiałem spotkanie wtedy kiedy mi pasuje. Ostatni tydzień był pełen namiętności, sex był na bdb poziomie,spacery, spotkania. Wyjechalem, pisze, że tęskni, prosi żebym uważał na siebie snuje plany jak wrócę. Związki na odległość źle mi się kojarzą, ogólnie miałem zdanie, że to totalny niewypał. Nie ukrywam, że fajna z niej dziewczyna i bardzo mi się podoba. Sądzę, że zależy jej na tej znajomości. Pytanie tylko jak będąc za granicą utrzymać zainteresowanie i odpowiednią ramę. Zapewne dojdą różnego rodzaju telefony Skype itp. panowie czy macie jakiekolwiek rady co do zwiazku/relacji tego typu, być może któryś z was utrzymuję taka?
Edit: już wychodzi z inicjatywą Skype telefon itd.
Najpierw pociąg w tunelu, potem następna stacja nic na odwrót
A skąd ja mam wiedzieć kiedy ty masz zamiar wrócić z tej zagranicy. Jeśli masz tam zabawić na dluuugooo to po cholerę w ogóle zaczynałes a jeśli niebawem będziesz już w Polsce to normalny kontakt. Chyba nie myślisz że będziemy za Ciebie decydować.
Interesują mnie konkretne porady jak utrzymać ta relacje. I nikt nie musi decydować za mnie tylko udzielić wskazówek jak tego nie spierdolic. Wyjeżdżam na dwa miesiące
Najpierw pociąg w tunelu, potem następna stacja nic na odwrót
2 miesiące to nie tak strasznie długo. Trzymaj z nią kontakt zarysuj wizję np wspólnego wyjazdu czy tego co będziecie razen robić jak wrócisz.
Zadbaj też o jakiś seksting żeby miała mokro od czasu do czasu jak będziecie pisać czy rozmawiać
Dzięki za odp. Planuje też dozować kontakt, bo mam tutaj takich paru delikwentów w pracy, którzy dzwonią do dziewczyn co 30 minut, a wydaje mi sie, że to nie jest atrakcyjne. Od czasu do czasu wieczorem SMS typu "myślę o Tobie" "przyśnij mi się dzisiaj" " mam w głowie dotyk twoich ust". Dziewczyna jest uczuciowa i jak na razie nie daje mi spokoju otwiera wiadomości w chwilę i od razu odpisuje. Nie chcę pisać non stop, bo zabiją to nutę tajemniczości jeżeli się nie myle. Dodatkowo nie składaliśmy jakichś deklaracji typu jakie są najważniejsze rzeczy w związku jej zdaniem, żebym ja mógł podać swoje tj szacunek zaufanie itp i złożyć to jak w którymś poradniku, przez telefon to chyba nie jest dobry pomysł
Najpierw pociąg w tunelu, potem następna stacja nic na odwrót