Siema wszystkim. Mam dosyć duży problem. Mianowicie niedługo wyjeżdżam, nie ustaliłem jeszcze na jak długo (miesiąc-dwa). Zastanawiam się jak wpływa taka rozłąka na związek z panną. Niby teraz jest kolorowo. Nie wiem czy tak będzie po moim wyjeździe. Niby zaufanie itp. ale jednak to sporo czasu.
Jak wy to widzicie? Jak wpływa taka rozłąka na związek? Można tak zostawić pannę 'samą' na 2miesiące? :/
Albo pójdzie związek w dobrą stronę albo się rozpadnie, nie ma reguły. Wszystko zależy od zaufania, wzajemnego szacunku, zaangażowania stron itp. To co będzie pokaże jakość tego związku.
Na łańcuchu jej przecież trzymać nie będziesz.
Wszystko w porządku
2 miesiące to nie jest tak długo. Jak wyjedziesz to zwróć uwagę czy ma ochotę utrzymywać z Tobą kontakt. Jeśli nie to możesz mieć pewność że coś jest nie tak i ten związek jest na zachwianiu. Dasz radę. A jak nie to inne też są bo widocznie ta nie była Ciebie warta
Musisz jej zaufać i tyle nie pisz nie dzwon(ew czasami) powinna tęsknic i sama się odzywać i jedź skoro musisz a jak wrócisz nadrobisz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Zależy od ludzi tyle Ci powiem.
stare powiedzenie Kocha to poczeka
ja pierwszy raz wyjechałem na 5 miesięcy i nic się nie zmieniło nawet Ci powiem że "odświeżyło" nasz związek.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Jedź , nie przywiążesz jej do kaloryfera:D. Jak ma zdradzić to zdradzi i nigdy się o tym nie przekonasz. Będzie to próba dla twojego związku. Jeśli nie przetrwa tej próby to był to chuj nie związek i dobrze się stało ,że się rozpadł.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
To jest tak z taka rozlaka, jesli wiezycie w was przetrwacie, jesli chcecie byc razem przetrwacie, jesli sie Kochacie przetrwacie..
Z wlasnej autopsji wiem czego mi wtedy zabraklo jak to panna wyjechala ipo 2 miesiacach gdy przyjechala powiedziala pa pa..
Czego zabraklo tych trzech istotnych rzeczy..
Jeszcze wazna sprawa jest jak dlugo jestescie razem, czy to jest milosc????, a moze zauroczenie???. Odpowiedzcie sobie na tepytania i postanowcie sobie cos.
Jesli chodzi o zaufanie, nie zaufasz teraz nie zaufasz nigdy...
Powodzenia kolego. Wiem przez co bd przechodzil. Tak ze Cie rozumiem..
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
po co pytasz ? jechać musisz tak czy siak.. Wiec czas pokaże.
jeśli związek się sypnie po 2 miesięcznej rozłące, to był chuj nie związek
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jeśli zamartwiasz sie o to czy Twój związek sie sypnie po 2 miesiącach rozłąki. To jesteś na świetnej drodze żeby tak się stało. Bo jeśli Ty poprzez kontakt z nią np. telefoniczny kiedy wyjedziesz na te 2 miesiące dasz jej w różnej formie do zrozumienia, że się o to martwisz albo obawiasz się czy Cię przypadkiem nie zdradza. To ona poczuje, że jest Ci z tym niepewnie i Cię zdradzi. Także luz, spokój i opanowanie. I dasz sobie z tym radę, to ona ma się martwić o to czy po tych dwóch miesiącach rozłąki będziesz chciał z nią jeszcze być. Więc nie myśl za kobietę zamiast tego myśl za siebie.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
bedzie dobrze
Nie ma na to reguły. W moim przypadku miesiąca nie wytrzymała ale u Ciebie to może być inaczej. Jeśli panna ma konserwatywne poglądy na związki i należy do porządnych to pewnie będzie dobrze.
Jedz. Przekonasz się czy związek jest wary zachodu. Lepiej żeby rozpadł się teraz pod wpływem 2 miesięcznej tęsknoty niż później.
http://www.youtube.com/watch?v=P...
Kochasz to jesteś! Nie? - to nara piątka