Cześć. Na forum ponad dwa lata, wiedza przyswojona.
Jestem z dziewczyną od dwóch miesięcy, w zasadzie wszystko prowadzę tak jak chcę, żeby to wyglądało. Ale dzisiejsza sytuacja trochę mnie zastanawia i wobec jednego argumentu ciężko mi z tego wybrnąć. Otóż, moja dziewczyna ma problemy natury kobiecej, leczy się farmakalogicznie na jakąś infekcję wirusową, problem poważny i złożony, ale bez szczegółów. Dzisiaj taka sytuacja: rozmawiamy i mówi, że jedzie nad jezioro ze swoim kumplem na rowerkach, i jak chce to mogę dołączyć. Miałem czas więc czemu nie. Spotkaliśmy się, przywitanie i totalna olewka z jej strony. Przez kilka godzin zamieniła ze mną parę zdań, strasznie była zaaferowana swoim kumplem. Anyway, ja go znam, z nim starałem sie nawiazac kontakt i bawilem sie mimo wszystko oka, ale powiedzialem jej, ze mi to nie odpowiada. Wracając, zaczął ją strasznie boleć w podbrzuszu, etc. Mówiła, że tym razem pojedzie do szpitala, bo już nie wytrzyma(a byla taka opcja) to próbowalem w jakis sposob pomoc (rower, noc, srodek autostrady...) . W nagrode uslyszalem, ze da sobie rade sama. Juz troche sie wkurwilem, ale nie okazalem tego. Pod koniec jak sie rozstawalismy zajebala fochem, powiedziala na razie i pojechala. Potem sms, ze sprawilem jej straszną przykrosc swoim zachowaniem, bo "SPECJALNIE DLA MNIE TAM POJECHALA" i ze "Teraz bede mial ją na bank okazje odwiedzic w szpitalu, bo mi sie udalo (w domysle do tego doprowadzic)."
Seks jest zajebisty, nietypowe spotkania i niespodzianki, odbijanie st na codzien... Na dodatek jej przyjaciel jest gejem (znam jego faceta, jak to brzmi...), wiec to nie wchodzi w gre.
I co teraz, Panowie? ; ) Pozdro!
Lol pierwsze co mi przyszło do głowy to PMS...
Przeczekaj dzień / dwa i zobacz co wtedy być może po prostu "kobieca przypadłość" i wsio.
PMS, sremes, zachowuje się jak sfoszone dziecko i tyle,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ema!
Co prawda troszkę niejasno opisałeś to, co obecnie Cię dręczy, ale na pocieszenie dodam, że cała ta sytuacja jest niejasna i trochę niezrozumiała, ale cóż... Takie uroki związków - nie zawsze musimy wiedzieć o co chodzi naszej partnerce
Z tego co mi wiadomo, to niektóre kobiety kręcą homoseksualiści, może dlatego, że oni umieją swobodnie z nimi rozmawiać? Whatever?
Ten gość jest bliskim kumplem Twojej laski, z którym ona ewidentnie chce utrzymywać kontakt (ze zwykłymi kolegami nie jeździ się na wypady), czyli po prostu go lubi, a może nawet on ją pociąga lub najzwyczajniej interesuje, lecz jej poglądy nie są wcale istotne, może z nim przegadać nawet całą dobę, a i tak tym nic nie wskóra, skoro on (chyba) trzyma się swoich zasad i zapatrywań seksualnych. Proponuje odpuścić, nie musisz się z nim kolegować, aby zaimponować swojej kobiecie, ani utrzymywać z nim kontaktu - masz swoich znajomych i tego się trzymaj.
Co do całego zajścia... Tego rodzaju choroby, które występują u płci pięknej są bardzo bolesne i uciążliwe. Jeżeli byłeś w paru związkach to wiesz jak to jest z miesiączkami, a co dopiero mówić o tego typu dolegliwościach... Do tego dochodzi stres i panika "bo coś się dzieje" + informacje jakimi bombardują nas media i internet odnośnie chorób, wirusów, zakażeń itp. mogą spowodować taką reakcje u każdej kobiety. To nie jest tak, że ona powiedziała to szczerze, bo tak myślała, kierowały ją emocje, świadome myślenie zostało wyłączone, instynkt wziął górę - stąd masz taki rezultat, ale nie ma co się tym przejmować - serio. Kobiety są dużo bardziej emocjonalne od nas facetów, czasami ich reakcja jest wręcz popierdolona, ale należy to zaakceptować i pogodzić się z tym - kobieta zmienną jest i cały w tym urok.
Możesz odetchnąć, złapać oddech bo nie dzieje się nic strasznego, a na pewno nic co mogłoby zepsuć waszą relację. Bardziej skupiłbym się na tej chorobie i ewentualnym leczeniu, niż na analizowaniu sytuacji z tego tematu.
Fochy są czymś normalnym w związku - sam wiesz o tym najlepiej, więc nie ma co się tym przejmować, pogadaj z nią (szczerze) i nie zdziwiłbym się, gdyby przeprosiła Cię za swoje zachowanie na najbliższym spotkaniu, serio.
Życzę sukcesów!
Pozdrawiam!
"Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawajcie!"
love, Redds
Żaden PMS, okres jej się skończył tydzien temu
Co do tego, że źle się czuła to wątpię, bo do ostatnich chwil kipiała wręcz radością aż PODOBNO rozbolało. Anyway, jeśli chodzi o tego przyjaciela- wiesz, wychodze z zalozenia, ze jezeli bedzie miala poleciec w "uja" to i tak poleci, więc akurat w tej kwestii nie mam zamiaru jej ograniczac. Doswiadczenie robi swoje. Sfoszone dziecko- to chyba dobre okreslenie. Ale wygląda to ewidentnie jak odwrócenie kota ogonem, żebym może jeszcze ją przeprosił.
No to nic tylko powiedzieć co o tym myślisz i nie mętlić sobie niepotrzebnie w głowie
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Ale jaki ona ma problem?
Może ma nieustający PMS:D A poważnie nie zganiajmy wszystko na PMS.
Jak dla mnie to przeszkadzałeś na "randce" z gejem.
Co do nietypowych spotkań z nią to wierzę,że ona już Ci to gwarantuje
Nie bardzo rozumiem jej problemu,jak ją coś tam boli to było się nie ruszać z domu w 30 stopniowy upał.