Witam
Panowie kolejny raz licze na wasza pomoc
Pomimo moim zainteresowaniem wiedza jaka daje ten portal wciaz trafiam sytuacje, w ktorych jestem splatany i szukam rozwiazan w waszym doswiadczeniu.
skrót:
spotykam sie z Dziewczyna i mogloby sie wydawac ze wszytsko idzie w dobra strone lecz - ostatnio znajomy powiedzial ze spotkal jej aktywny profil na sympati. czyli ZONK jakich malo:)
jest raport
stosuje wszytkie sztuczki opisane na stronie
p&p. negi. dotyk. oniesmielanie itp.
o Spotkania zabiega tak samo jak ja choc Ja one kosztuja o wiele wiecej niz mnie - pracuje po 15h a potem chce sie widziec
gadamy luzno. duzo smiechu. napewno to jest cos innego niz miala do tej pory.
na kazdym spotkaniu dochodzi do mocnego zblizenia - w sensie slimak i bladzenie rekoma tu i tam
kiedy zgrywam zimnego sama do tego doprowadza zeby wyladowac na moich kolanach.
next
zbijam ja czesto z tropu zastanawiajajac sie np jak fajnie by bylo gdyby byla moja siostra itp.
pytalem juz was raz dlaczego chodzi z kolega do kina i rownoczesnie widuje sie ze mna. na takie zachowanie reaguje tak ze zycze jej dobrej zabawy.
wczoraj delikatnie zasegurowala zmiane mieszkania i wciagniecia w nie mnie wiec wydaje sie ze jest cos na rzeczy. W dodatku chce sie poswiecac i pomagac mi kiedy nie mam czasu sie nawet podrapac
Dodam ze nigdy nie bylo zadnych deklaracji
raz puscily mi emocje i powiedzialem ze ja lubie co skonczylo sie cisza i dalszym calowaniem
szepty na ucho w miejscach publicznych o tym ze chcialbym sie z nia teraz kochac tez koncza sie "ignorem" z jej strony
no i nagle sprawa jej profilu na sympati
nie wiem jak sie zachowac. wydaje mi sie ze jej zalezy dlatego rozmyslam powiedzenie jej ze jest mi poprostu przykro choc to moze byc ryzykowne bo nie wiem czy nie jestem poprostu jej "przystankiem" w dalszym szukaniu.
rozumiem ze moze byc tak ze szuka czegos lepszego w zyciu-czego ja nie uznaje bo jestem taki ze jak juz wybralem to nie bawie sie w nic innego
przywalic chlodnik czy pogadac?
co ogolnie myslicie o tej jakze dla mnie niezrozumialej sytuacji
ps. Dziewczyna jest chora i od niedawna jest juz szczupla fajna Kobietka - o ile to cos wnosi do sprawy
licze tez na drwiace posty
nauczcie mnie czegos wiecej 
Dzieki
Był seks?
To, że powiedziałeś jej, że ją lubisz, nie znaczy, że puściły Ci emocje. Nie za bardzo kozaczysz? Bądź człowiekiem - to że ją lubisz nie jest złe.
Zamiast gadać jej, że chcesz się z nią kochać, rób tak, żeby ona też tego chciała i żeby nie trzeba było tego sygnalizować werbalnie.
Skoro się całujecie i dotykacie to jesteś na dobrej drodze. Zamiast rozkminiać i analizować nadmiernie napieraj nadal w kierunku seksu.
Bylo blisko ale &*^*& cudne wspollokatorki swoim przedwczesnym powrotem zruinowaly sprawe
moze jestem na dobrej drodze
tylko nie wiem czy warto to kontynuowac skoro watpi w to wszytko szukajac czegos innego co niewyobrazalnie mnie irytuje.
oj. sporo nauki przede mna
KRK
Stary... odpowiedź jest prosta jak jebanie, musisz ją jak najszybciej przelecieć !
nikt za ciebie decyzji nie podejmie.
Dziewczyna jest chora i od niedawna jest juz szczupla fajna kobietka
omg
umarłem.
Z tego co wynika to nic razem nie tworzycie, lizanko itd. Ja bym nie mówił nic o sympatii, możesz sobie spalić. Ona może nie czuć się wobec ciebie zobowiązana w żaden sposób, owszem, lubi Cię, może nawet to jak całujesz i się do niej odnosisz ale widać po jej zachowaniu, że potrzebuje czasu i chce stopniowo rozwijać znajomość. Póki co nie reaguje spontanicznie na Twoje miejskie szepty do ucha ale jeśli niczego nie spalisz to wg mnie możesz za jakiś czas liczyć, że to się zmieni. Co do mieszkania, nie podniecaj się tak, życze jak najlepiej ale tutaj byłbym ostrożny, nie wiem na jakiej zasadzie mielibyście mieszkać, ile osób itd ale na tym etapie może się jeszcze wszystko zmienić i później możesz mijać na korytarzyku jej fagasów, czego nie życzę. Sprawę sympatii przerób sam ze sobą.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
dzieki
no to co
plan taki ze zarzuce lekkim chłodnikiem
zero udawanek i wyznań
bede soba i sproboje wsadzic w jej głowe jak najwiecej emocji.
myslicie ze warto sprobowac wywolac u niej poczucie zazdrosci?
nie znam sie na tej broni zupelnie
KRK
Wsadzaj i owszem ale nie do głowy tylko gdzieś indziej
Po co chłodnik ?! żadnego chłodnika ! Spotkaj się z nią i porządnie zerżnij !
no to musze zrobic bo mam taka ochote ze zaraz mnie z butow wysadzi:)
Mowicie zeby lepiej nie mowic o uczuciach zeby sie nie spalic w jej oczach a sporo wpisow na forum mowi o tym zeby wystawiac kawe na lawe i powiedziec raz ze zalezy mi niej i na tym na co mam ochote
oczywiscie nie chodzi o codziennym odkrywaniu tych samych emocji bo to cieple kluchy
jednorazowa akcja dla zaznaczenia sytuacji
GDP napisał
"ależy Ci na niej, ale jej tego nie powiesz, bo samcowi alfa nie wypada? Kpisz sobie sam z siebie w tym momencie i robisz krzywdę Wam obojgu. Słyszałeś kiedyś o prawdziwości relacji?"
co o tym myslicie?
KRK
EMOCJE MASZ DAWAĆ ! BO ONE PROWADZĄ DO SEKSU !
PO PROSTU NIE WYZNAWAJ JEJ UCZUĆ (KOCHAM CIE ITD.) ZANIM NIE DOJDZIE DO SEKSU, A DOPIERO PO KILKU MIESIĄCACH ZNAJOMOŚCI ! + OCZYWIŚCIE JAK BĘDZIESZ PEWIEN CZY TO TA WŁAŚCIWA !
Ale to musisz wiedzieć kiedy powiedzieć. Nie będzie to poważnie brzmiało teraz w twoim przypadku. Ani o sympatii ani o uczuciach ani wzbudzanie zazdrości. Jak ty takimi kategoriami teraz myślisz to szybko sobie to przejebiesz. Bądź sobą, spędzaj z nią pozytywnie czas, prowadź ciekawą rozmowę, dużo się śmiej i nie dawaj siebie tak łatwo a może coś ugrasz z tego.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Chłopie, jeżeli jest dobrze, na spotkaniach wszystko pięknie, ładnie, to działaj konsekwentnie dalej i rób swoje. Pierdol jej profil na sympatii, bo to o niczym nie świadczy. Może tylko zwyczajna ciekawość. Jeśli nie chcesz być zapchajdziurą, to zrób coś, aby temu zapobiec, albo znajdź sobie taką kobietę, dla której będziesz kimś więcej. Jak zapobiec? Zwyczajnie, dążąc do bliskości, tworząc więź i porozumienie, dając emocje, tak, żeby to w jej głowie tworzył się obraz was, jako czegoś więcej, niż przyjaciół na zasadzie: 90% wkładu Twojego w relację i tylko 10% (w porywach) jej. Pewne jednoznaczne gesty sugerują, że nie oczekuje się w relacji z kobietą bycia dla niej tylko "misiem przytulakiem." Mam nadzieję, że nie trzeba tłumaczyć o co chodzi.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Jest chora i pracuje po 15 godzin ... na pracoholizm?
Zabierz ją do siebie lub stwórz sytuacje gdzie będziecie tylko wy. A wtedy wiesz co i jak masz robić ...
A jeśli nie pokażesz jej, że jesteś facetem to skończysz jako jej kolejny kolega do kina.
Na sympatii grzebie albo z przyzwyczajenia albo ciągle szuka ...