Witam ! Bardzo dawno już nie zaglądałem na tą strone bo szło mi całkiem nieźle przez ostatnie lata ale kurwa takiej sytuacji jak teraz to nie miałem jeszcze nigdy i chciałbym się dowiedzieć co sądzicie na ten temat. Więc poznałem dziewczynę dość przypadkowo na fb, popisaliśmy troche i bardzo szybko udało sie umowic na spotkanie. W dzień spotkania napisala ze "CHYBA" nie da rady, więc napisałem smsa czy chce godzine przelozyc czy calkiem nie da rady? ona nic mi nie odpisała więc olałem temat wpizdu..za 2 dni napisała czy już nigdy nie napisze do niej? napisalem jej co mysle na ten temat i ze nie lubie jak ktos mi nie odpisuje bo takie olewanie bez powodu to troche hujnia. Umówiliśmy się na nastepny dzien na spotkanie, ona podjechała swoim autem, a ja swoim żeby nikt nie musiał za daleko jechać( sama zaproponowała to) na spotkaniu wszystko szło dobrze, pomogła mi wybrać prezenty na święta dla rodziny, a potem siedzieliśmy w kawiarni w której ona chętnie płaciła bo ja miałem za wysoki nominał z którego nie mieli jak wydać ale huj z tym bo jak mielismy sie zegnać na parkingu to zaczęliśmy się przytulać i całować..mówie sobie kurwa no elegancko idzie wszystko jak należy KC na pierwszym spotkaniu to dobra robota. Napisała do mnie za 2 dni na fb "co taka cisza?"
Ja dopiero jak wróciłem do domu odczytałem to bo wcześniej próbowałem zadzwonić do niej ale nie odebrała i dopiero mi napisała rano że spała już(a jest to wał jak huj bo widziałem ją online na fb), tego samego dnia wieczorem zadzwoniłem do niej i powiedziała mi że nie może rozmawiać teraz i że mi oddzwoni później, rano napisałem jej że fajnie że oddzwoniłaś;)..mija już 3 dzień i jest cisza w eterze, kolejna olewka za nic. Dodam jeszcze tylko że dziewczyna bardzo kumata prowadzi swoją firme i z tego co widziałem ma też niezłe auto chociaż nie lepsze niż moje
I teraz kurwa mam papke w głowie co zrobić z tym..czekać twardo na jej ruch czy samemu spróbować kontaktu albo całkiem to sobie odpuścić? Bo nie podoba mi się te olewanie i robienie sobie z gęby dupy..
Pisze tutaj dlatego bo nigdy nie miałem takiej sytuacji że po KC na pierwszym spotkaniu jestem olewany w huj..
Mi to wygląda tak, że ona chce Cię wciągnąć w jakąś gierkę. Ja z reguły takie rzeczy pierdole i Tobie też radze. Zresztą już Ci miesza w głowie bo o tym myślisz
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Ja też nie lubie takich akcji.Ja bym ja ochlodzil z tydzień i probowal się ustawić na next spotkanie.Nigdy nie rob wyrzutow,dlaczego nie zadwonila odpisala bo widać,ze to Cie ruszylo.Poprostu rob swoje.Albo woz albo przewoz
.Rob jak uważasz.
Ja tez bym pierdolil,jednak później będziesz się zastanawial co by było gdybys zaryzykowal
don't ever give up...
naturalny lub celowy push and pull, musisz być jak skała i olać ją aż sama zacznie proponować. Inaczej wejdziesz w jej ramę i przegrasz. Ogólnie to zapowiada się bardzo chujowo bo jak ona szybko nie zmieni podejścia to relacja z nią będzie przejebana, bedziesz mial 0 przyjemnosci z niej bo ona bedzie sie zachowywac tak caly czas.
Dzięki panowie za rady, pomyślałem też troche na ten temat i jednak olewam ją w huj bo od początku są dziwne sytuacje w których jestem olewany i pewnie tak byłoby ciągle bo generalnie to jebie mi to wszystko jakimś wałem ostrym
cóż.. mam przynajmniej teraz kolejne doświadczenie że KC nawet na pierwszym spotkaniu nie daje gwarancji na coś więcej chociaż nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Po świętach poszukam sobie jakiejś innej i tyle w temacie 
Wygląda na sytuacje, że to ona chce kontrolować wszystko, działasz na jej warunkach, albo wogóle, tak to wygląda moim zdaniem, w sumie fakt, że ma swoja firmę zobowiązuje ;] nauczyła się, że to ona nacodzień dyktuje warunki i ma takie podejście, teoretycznie takie panny dają siebie miekkim facetom, ale tez na jej warunkach, niestety tylko jedna osoba może prowadzić w związku
"napisala ze "CHYBA" nie da rady, więc napisałem smsa czy chce godzine przelozyc czy calkiem nie da rady? ona nic mi nie odpisała więc olałem temat wpizdu."
Napisała, ze chyba nie da rady, wiec po co ciągnąłeś temat? Trzeba było odpowiedzieć że spoko rozumiesz.
"za 2 dni napisała czy już nigdy nie napisze do niej? napisalem jej co mysle na ten temat i ze nie lubie jak ktos mi nie odpisuje bo takie olewanie bez powodu to troche hujnia."
Nie potrzebnie pisałeś co o tym myślisz.Pokazałeś tym że cie to zabolało. To ona zaczeła się zastanawiać, czemu do niej nie piszesz a ty foch.
"dopiero mi napisała rano że spała już(a jest to wał jak huj bo widziałem ją online na fb)"
To ze jest ktoś online na fb, może oznaczać, że ma tablet włączony całą noc i śpi.
"tego samego dnia wieczorem zadzwoniłem do niej i powiedziała mi że nie może rozmawiać teraz i że mi oddzwoni później, rano napisałem jej że fajnie że oddzwoniłaś"
NEEDY
"Pisze tutaj dlatego bo nigdy nie miałem takiej sytuacji że po KC na pierwszym spotkaniu jestem olewany w huj.."
Może dziewczyna jest zajęta? ma hobby? prowadzi własną firmę?
3 dni ciszy i już robisz panikę że cie olewa. Daj pożyć dziewczynie, będzie chciała się kontaktować, to się odezwie.
Jak byś miał swoje własne zajęcia, to nie zastanawiał byś się czemu się ona nie odzywa.
Wiesz, nie interesuje mnie czy pomyśli czy jestem 'needy' czy nie, w momencie, kiedy mówię co mi się nie podoba. Skoro się nie odezwiesz jak Cię ktoś olewa i/albo nie dotrzymuje słowa, bo wpadniesz w 'needy' szufladkę to chyba jest jednak coś nie tak. Dla mnie wtedy zostajesz swoistą pizdeczkę, po której można jeździć.
Osobiście oddzwaniam albo odpisuję jak ktoś się do mnie dobija. Nie zadaję głupich pytań potem 'czemu się nie odzywasz?' skoro ktoś 2 dni temu pierwszy się odezwał. I nieważne czy to chłop czy baba, trochę kultury i szacunku dla drugiej osoby. Od tego PUA shitu w głowie się niektórym poprzewracało. Skoro jednak wkraczamy na ten teren to dzięki takiemu opieprzeniu wartościujesz i pokazujesz, że masz swoje zdanie co jest jak najbardziej na plus. Aczkolwiek wg mnie wystarczy powiedzieć raz, a potem wyciągać konsekwencje.
Niezależnie od wszystkiego powyżej należy sobie odpowiedzieć na pytanie - czy zamierzam zaakceptować coś takiego? I w związku z tym działać dalej lub nie. Zawsze będą plusy i minusy, teraz tylko pytanie co bardziej przewyższa szalę
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Uważasz, że dziewczynę, która dopiero co poznajesz interesuje, to co lubisz a co nie, tym bardziej jak zrobisz focha? Raczej weźmie cie za kolesia, który się na nią napali i nie za bardzo umie zapanować nad swoimi zachowaniami.
"Skoro się nie odezwiesz jak Cię ktoś olewa i/albo nie dotrzymuje słowa, bo wpadniesz w 'needy' szufladkęę
Uprzedziła, że nie wie czy się wyrobi. Dla mnie to jest jednoznaczna odpowiedź, że jak będzie chciała się spotkać i zdąży, to się odezwie.
Nie odzywanie się nie jest dlatego że jest needy szufladka( za dużo się naczytałeś), ale po to by dać się jej wykazać inicjatywą.
"to dzięki takiemu opieprzeniu wartościujesz i pokazujesz, że masz swoje zdanie co jest jak najbardziej na plus. "
Dzięki opieprzeniu za taką głupotę, to pokazujesz, żeby lepiej poszukała kogoś stabilnego emocjonalnie i dorosłego.
Kogoś, kto rozumie że są ważniejsze rzeczy niż spotykanie się z dziewczyna, czy chłopakiem.
Trochę późno odpisuję, lecz Święta i takie tam sprawy spowodowały, że niekoniecznie byłem przy kompie
To lecimy z tematem.
'Uprzedziła, że nie wie czy się wyrobi (...)'
O tym nic nie wspominałem, chodzi o momenty kiedy faktycznie dzieje się coś niedobrego.
Wiesz, nie mam czasu dla osób, które nie mają go dla mnie. Właśnie się znajomość rozpoczyna i jeśli ktoś robi coś czego nie lubisz, to po co przedłużać? Na focha to trzeba sobie zasłużyć, bo tak to mam wyjebane po prostu. Zresztą nie przepadam za tym słowem, dziecinne jest dla mnie. Jest także różnica w tym, jak przekażesz wiadomość. Jak się zacznie płakać jak dziecko to rzeczywiście nie będzie wesoło. Można to przekazać i nie wyjść na szaleńca, naprawdę
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Dzięki pass7
teraz widzę swoje błędy, dawno tutaj już nie zaglądałem i zapomniałem trochę podstaw
a co do tego że jej powiedziałem że nie lubie jak mi nie odpisuje ktoś, to chodziło mi o to generalnie że myślałem że poprostu jej się coś odwidziało i całkiem nie ma ochoty już się spotkać dlatego to olałem, a jakby nie było hasła CHYBA to bym napewno nie pytał sie czy nie chce godziny zmieniać co nie zmienia faktu że i tak spierdoliłem wtedy. A co do NEEDY to napisałem to jak byłem w stanie nietrzeźwym co mnie i tak nie usprawiedliwia..a jeśli chodzi o moje zajęcia to niestety ale przez ten okres świąteczny mam sporo wolnego i to też robi swoje jak widać 
Od rana już pijesz?
Widzę ostre treningi wprowadzasz na Sylwka hehe
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
hehhe niee
to była godzina 5 nad ranem i powrót z imprezy w stanie nietrzeźwym 