Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wstydliwy problem

7 posts / 0 new
Ostatni
Mariusz12345
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-09-05
Punkty pomocy: 0
Wstydliwy problem

Cześć wszystkim!
Na wstępie chciałbym napisać,że stronę stosunkowo często przeglądałem jako gość, natomiast jako,że mam poważny, psychologiczny problem chciałem się zwrócić do osób , które miały podobne doświadczenia, bądź są w stanie mi cokolwiek doradzić...

Zanim przejdę do sedna sprawy, to od razu zaznaczę,że problem , który postaram się opisać dość szczegółowo , był już poruszany kilka-kilkanaście razy na forum.. ale.. i tu zaczyna się moja historia...

Może trochę o mnie.. mam 23 lata, jestem studentem politechniki, nie lubię się obijać, aktywnie spędzam czas.. ćwiczę trochę na siłowni, chodzę na basen, staram się zdrowo odżywiać, palę sporadycznie, ot wydawało by się normalny chłopak, dorosły..
dziewczynę mam Wink porządna, ładna, o ciekawym charakterze.. z biednej rodziny co absolutnie mi nie przeszkadza, bardzo wartościowa, wyrozumiała.. oczywiście, nie idealizuje - ale wymieniłem cechy pozytywne, negatywne też ma, ale to nie ma znaczenia, przynajmniej nie w kwestii ,którą chcę opisać...

jesteśmy ze sobą 3 lata, panna wybiera się na studia do tego samego miasta od tego października- tak , za 3 tygodnie z nią zamieszkam ... w dużym mieście, we dwójkę

w sprawach seksu, jestem jej pierwszym .. miała kiedyś jakiegoś.. ale podobno nic nie było.. mniejsza o to, w każdym bądź razie.. non stop dążyłem do seksu.. jakieś pierwsze macanie, potem cycki, cipka, pierwsze handjob, lodzik, hiszpan, jakieś ocierania o cipkę.. no zwyczajne takie pieszczoty.. NIGDY, ALE TO NIGDY, nie miałem problemów z erekcją.. libido miałem ogromne właściwie, ledwo co doszedłem , czy to w ustach, czy w rękach.. za 5-10 min mimo wolnie wzwód był.. dziewczyna się śmiała,że wybitnie pobudzony jestem Wink nigdy też w tamtych sytuacjach nie miałem przedwczesnego wytrysku etc. takie standardowe 10-15min czasem dłużej, czasem krócej..

No i przyszedł czas na pierwszy stosunek. tamte zabawy trwały długo podejrzewam,że coś koło 2lat.. może trochę mniej...

i tu się zaczyna problem.. pamiętam,że ta pierwsza myśl.. jak wskakiwaliśmy na łóżko " ale mi się w sumie nie chce aż tak bardzo" , dziewczyna się położyła.. a ja już się skupiłem " no dalej mi się nie chce" włączył mi się lęk.. że zazwyczaj przed pieszczotami , już byłem w chuj pobudzony.. no nic dziewczyna wzięła się za mojego XXX, no i urósł.. ja przeszczęśliwy.. okazało się,że globulkę jeszcze trzeba było wcisnąć:) no to tak leżałem z pałą 2 minuty i co kurwa? opadł.. znowu reanimacja, już byłem w chuj zesrany. nie wiem czego... nałożylem gumkę.. zaczął się giąć i chuj w piździet.. właściwie to akurat nie mój.. nie tym razem.. jak się domyślacie lęk mi nakręcił na zasadzie błędnego koła.. co śmieszne, albo i nie.. to pała stała mi właściwie za każdym razem, gdy tylko wiedziałem,że do klasycznego seksu nie dojdzie.. wystarczyło mi zobaczyć zwykły dekolt.. poleżeć. włożyć rękę w jej majtki i wzwód 100% , twardy zero problemów...

i tak się bawiliśmy w kotka i myszkę.. panna z początku, podchodziła do tego na luzie - widziała moje objawy stresu.. pocenie się, ciśnienie delikatnie w góre.. coś w stylu adrenaliny...

zjebałem około 10 razy.. byłem w dołku.. poszedłem do seksuologa.. stwierdził zadaniowe podejście do seksu, powiedział,że żadnym psycholem nie jestem.. spytałem o masturbacje i pornografię.. powiedział,że nie ma nic wspólnego..
wyjaśnił mi to w prosty sposób. spytał się czy wcześniej jak się pieściłem z partnerką to się zdarzało ,że oglądałem porno i się masturbowałem, przytaknąłem - koniec.. być może ma racje, ale i tak ograniczyłem się z jednym i drugim

Jak się domyślacie przepisał mi prochy, sildenafil- pomogły 4 sztuki , podzieliłem sobie i zmniejszałem dawkę.. było dobrze, zaczęło mnie to jarać, ale lęk mimo wszystko gdzieś został.. mimo tego lęku, wystarczyło że się podnieciłem na sekundę to erekcja już mi się utrzymywała mimo stresu, bez problemu załadowałem pałkę i bez problemu stosunek odbyłem, były one wszystkie przyjemne, choć w gumkach cienkich, w grubych dość słabe odczucia miałem...

odstawiłem proszki - jeszcze było okej , wyluzowałem się i parę razy śmignąłem bez- myślalem ,że to przeszło .. i co?
ostatnio leżymy i znowu coś nie tak..
znowu ten lęk się włączył... i nic ;/ ,że nie dam rady..

mam jeszcze resztki tego leku, sam nie wiem czy się tym faszerować.. kocham tą dziewczynę, wdzięczny jestem,za to ,że się nie zraża - nie krytykuje mnie za to ,że to " nie wychodzi", ale ja mam z nią mieszkać.. chce z nią mieszkać.. ale co ja mam z tym zrobić? co z tym lękiem?.. na prawdę kurwa te stosunki były dla mnie przyjemne... szczególnie na pieska.. ale jak np. chce w nią "wejść" i zaczyna mi się giąć.. to włącza mi się myślenie,że robię coś nie tak.. i tak się nakręcam

Nigdy nie miałem problemów z psychiką, do tej pory osobą byłem o dużym poczuciu wartości.. przybija mnie ta sytuacja..
czy ktoś miał podobny problem? jak sobie z tym poradził?

psychoterapia? nie chce słuchać dźwięków oceanu, tzn mógłbym nawet to robić.. ale to mi nie pomoże.. znam mój problem, to stres i zwyczajny strach przed brakiem możliwości uprawiania seksu...
Gejem nie jestem, nie kręcą mnie panowie, ani ich fujary..

MM

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

Jak nie będziesz myślał pozytywnie, to będzie na bank chujowo... zamieszkacie razem to się oswoisz , na bank Ci się ze chce skoro jak określasz, seks Cię jarał.. a póki , co to próbuj bez tych tabletek.. jak nie będzie wychodziło,to pociśnij to chyba lepsze niz Twoja flustracja i partnerki..

robisz sobie z tego pierdolony koniec świata! jak nie bedzie przechodziło , pójdziesz po drugą paczkę, pociśniesz naście razy na wspomagaczach, zaczniesz się tym jarać, seksem.. i w końcu zaczniesz ruchać na własnych siłach! to wszystko jest w Twojej głowie.. racja z tą psychoterapią.. sesja 120zł - 50min , a rezultaty pewnie po roku dwóch...

chujowa sprawa.. wygadaj się komuś.. dobrze,że tutaj piszesz. moze Ci to pomoże w jakimś stopniu!
i myśl kurwa pozytywnie!
normalny z Ciebie typ.a kutas własnie tak reaguje na stres.. nie masz się co mu dziwić...

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Yyyy seksuolog ci powiedział, że to nie ma nic wspólnego z masturbacją? Dla mnie to właśnie tak wygląda jakby miało skoro przy pieszczotach nie masz problemu, a przy seksie już tak. Nie chcę się mądrzyć, bo seksuologiem nie jestem, ale sam miałem coś takiego swojego czasu, że handjob bardziej mnie jarał niż stosunek, właśnie przez porno i zbyt częste walenie.

M4rass
Portret użytkownika M4rass
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2012-03-31
Punkty pomocy: 30

Spalasz się psychicznie i tyle. Miałem to samo. Pamiętam jak dziś pierwszy stosunek - masakra... Udało się zdziałać coś dopiero następnym razem, choć i tak było raczej słabo. Na sam jej widok pyta stała jak pieprzony monument, a jak przyszło co do czego to działać zaczynała jakaś dziwna blokada i lęk przed zbłaźnieniem. Ale to mija z czasem, spokojnie! Smile Życzyć Ci trzeba tylko ogarniętej partnerki, która to zrozumie i nie będzie miała o to do Ciebie pretensji. Ku pokrzepieniu Twego serca napiszę jeszcze, że dziś - po ok. 8 miesiącach regularnego współżycia moja kobieta eksploduje z rozkoszy w 95% zbliżeń. Podobno nie udaje. xD POZDRAWIAM i powodzenia! Smile

"Tam najtrudniej iść naprzód, skąd już wszyscy wracają".

Mariusz12345
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-09-05
Punkty pomocy: 0

dzięki Wam!

zawsze to jakieś słowa wsparcia.. Smile macie dużo racji, najgorsze,że przez to dużo o tym rozmyślam.. trochę mi to ryje banie! ale nie poddam się!

kiedyś przejdzie, wierzę w to szczerze..

MM

koaaa
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Biała Podlaksa

Dołączył: 2015-01-16
Punkty pomocy: 0

Też kiedyś mnie to dopadło ale miałem wyrozumiałą partnerkę która powiedziała, że zrobi ze mnie,, maszynkę do ruchania,, i tak się stało.Wszystko leży w psychice pozytywnie myślenie to podstawa.

badboy
Nieobecny
"Kto mi połknie? No kto?"
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-11-21
Punkty pomocy: 235

Wszystko jest w Twojej głowie, nie faszeruj się chemią. Potrzebujesz większego relaksu, to powinno pomóc. Pogadaj szczerze z panną. Jeśli jest wartościowa, to na pewno zrozumie.

PS.A tak poza tym, to przestań walić konia przy porno jeśli to robisz.