Witam. Rok temu rozstałem się z dziewczyną, byliśmy razem 2 miesiące. Zerwałem z nią dlatego ze nie dorosłem do stałego związku. Pół roku temu zaczęliśmy ze sobą rozmawiać tak po przyjacielsku o wiele lepiej się poznaliśmy. A teraz ona zaczyna temat powrotu do siebie. I nie wiem czy wrócić czy nie.. Z jednej strony nie wyobrażam sobie żebym mógł być z inna a z drugiej strony boje się ze jak będziemy już razem to spodoba mi się inna (oznaka niedojrzałości) i ja skrzywdzę.. Oboje mamy po 18 lat. Nie oczekuje odpowiedzi wróć lub nie wracaj. Chcę tylko żebyście spojrzeli na tą sytuacje z boku bo ja nie potrafię.
Taak wracaj, chce miec z toba dwoje dzieci i domek za miastem.
Stoje z boku i patrze;)
nie wracaj, poznaj 3 nowe dziewczyny i wtedy jeszcze raz sobie zadaj to pytanie.
Taak tez nad tym myślałem. Ale po niej miałem jedną ale to długo nie trwało i w sumie jakoś mnie inne nie interesuje. Jak nie spróbuję to mogę tego żałować. Sam nie wiem czy to ma sens. Chyba sobie odpuszczę
wszystko zalezy od tego jak duzo was łączyło i co spowodowało zerwanie... ale skoro masz jakiekolwiek watpliwosci - lepiej sie wstrzymaj z decyzją
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wróć, jeszcze młody Jesteś i możesz sam na własnej skórze zobaczyć jak to jest, nie polecam rad które wykonasz wbrew Siebie albo jak schemat, niektóre rzeczy trzeba samemu przeżyć, wiem to z własnego doświadczenia.
Więc wróć ale nie nastawiaj się jakby to był chwilowy związek, bo sam będziesz takim myśleniem szkodził. Żyj normalnie jak z każdą inną.
A potem jak zerwiecie (albo i nie) to będziesz miał cenne doświadczenie i będziesz wiedział jak następnym razem masz postąpić.
świat nie kończy się w momencie związania na stałe z dziewczyna. Tym bardziej masz 18 lat i jeszcze ho ho życia przed sobą. Nikt Ci nie rozkazuje "ahh musze mieć już na stałe dziewczynę taką by mi rodziła dzieci i je wychowywała , by była dobrą żoną , gotowała i prała mi skarpetki"... Nie żenisz się z nią. Zakładam że jesteś jeszcze w liceum i pewnie w tym roku matura albo przyszłym. Pomyśl co będzie na studiach. Tam to już życie ;D Poznasz jeszcze wiele kobiet w swoim życiu. Nie musisz już się z nią wiązać na stałe. Myślę, że musisz do tej decyzji dojrzeć. Nikt nie wymaga od Ciebie natychmiast tego. Cóż możesz próbować z tą panną ale nakreśl jej jakie są Twoje odczucia. Powinna wiedzieć na czym stoi. Cóż według mnie kwestia czasu i wrzucić na luz. Spokojnie a nie napierać.
No rozumiem. Czyli najprawdopobniej wrócę do niej. I chyba dobrym rozwiązaniem będzie przedstawienie całej sytuacji. Powiem, że jesteśmy młodzi itp. Nie chcę żeby ona robiła sobie jakieś duże nadzieje. A przy okazji zdobędę doświadczenie. To bedzie dobre rozwiązanie?
Myślę że rozstaliście się z nieco błahego powodu. Każdy powrót jest inny. Spróbuj i przede wszystkim porozmawiaj z nią. Powiedz jak jest. Może okaże się że to właśnie ona mimo wszystko.
Może to moje wrażenie ale wydaje mi się że dla Ciebie związek to taki koniec wolności. Ty i dziewczyna macie się czuć w swoim towarzystwie dobrze a nie jak niewolnicy.
Stary próbuj i tyle. Rozmowa z laską. Ja życzę powodzenia w 2013
Z wlasnego doswiadczenia: wracalismy do siebie kilka razy (ostatecznie i tak sie rozlecialo). W kazdym razie gdybym raz ja nie wrocil do niej, raz ona do mnie zalowalbym, ze nie spobowalem. Z uwagi na to - lepiej sprobowac, niz zalowac ze sie czegos nie zrobilo i myslec pozniej a co by bylo, gdyby...
Zrobisz jak zechcesz. Ja bym sprobowal, nie masz niczego do stracenia, skoro i tak obecnie nie jestescie razem. Na inne bedziesz mial czas tak czy siak.
Pozdrawiam i powodzonka!
P.S. SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU
P.S.2 Forum nie jest o powracaniu i odzysykwaniu bylych, jednakze odkad tu jestem temat ten jest walkowany prawie codziennie (oczywisice w roznych wydaniach). Dlatego do moderatorow - niech ktos pomysli nad stworzeniem odpowiedniego 'dzialu'...
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Z własnego doświadczenia (kilkukrotnego): nigdy nie ma powrotów, nigdy!
Jesteś młody, "the world is your", wspomnisz moje słowa.
nie.
Powiem szczerze wzruszyłem się i poleciała mi zła sentymentu


Właśnie przypomniałeś mi moją pierwszą pannę z czasów ogolniaka. Sytuacja niemal identyczna do twojej.
Powiem szczerze dużo zależy od dziewczyny i tego jakie były wasze relacje. Ale na fajerwerki nie licz niestety. A co gorsza rozstanie z tą jedyną bywa bardzo bolesne i ciągnie się za tobą długo. Ja wróciłem do byłej i mimo że cierpiałem to nie żałuję. Balast doświadczenia przyjąłem i wiem teraz co i jak.
Powiem wam że czasami rozmowa z ojcem wiele daje i uświadamia. Dzisiaj rano siorbiąc herbatę doszliśmy do wniosku, że ta moja była, była ladna ale miała zły charakter. Ot taka ojcowska rada
Wesołego Nowego Roku
Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkać
by Jerzy Stuhr
Nie wracać!! a o to dlaczego:
- nigdy nie będzie tak samo
- nigdy jej tak na prawdę nie zaufasz
- nigdy nie zapomnisz
- jak już się zejdziecie i ona Cię zostawi będzie gorzej!
- Nie wiadomo tak na prawdę dlaczego chce wrócic? Czy Ciebie kocha czy po prostu nie ma nic innego na oku? Jedno wiem, nie wolno wierzyć kobiecie, choć by nie wiadomo co mówiła, jaka dobra nie była po prostu nie można (może trochę generalizuje, lecz takie mam zdanie)
- za młody jesteś żeby wiedzieć, że to ta jedyna
- dziewczyna w tym wieku nie wie jeszcze bardziej czego chce
- masz zamiar znosić jej ciągłe wątpliwości co do was?
Ogólnie nie polecam, lecz polecam spróbować aby samemu się o tym przekonać. Inaczej nie dotrze do Ciebie nigdy "że nie warto".
Ona może mówić, że sie zmieniła, że jest inna i wie czego chce, że teraz będzie inaczej. Lecz nie wierz w te jej gadanie. To są tylko jej "chwilowe" myśli. Zobaczysz jak się zmieni, kiedy zobaczy że może Ciebie mieć. Zobaczysz jak zmieni nastawienie z dobrej na obojętną.
Maik
"dziewczyna w tym wieku nie wie jeszcze bardziej czego chce"
Baby generalnie nie wiedzą czego chcą i najczęściej facet musi im to powiedzieć, a jak taka ma zbyt wielu facetów obok siebie przez większość życia to już nigdy nie będzie wiedzieć czego chce. Takie okazy nie zmienią się nawet w wieku 40 lat, gdy zmarszczki zjadają ostatki urody, a "przetarcie" materiału jest na tyle odczuwalne, że aż nieprzyjemne.
"Zobaczysz jak zmieni nastawienie z dobrej na obojętną."
Ano właśnie bo nie wiedzą czego chcą. Jak są samotne to płaczą w poduszkę z obawy, że nikogo nie znajdą. A jak już wróci były to zadają pytanie dlaczego nie ktoś lepszy. Dokładnie tak - nie wraca się do nich.
Daruj sobie rady odnośnie nie wracania, bo tak to bardzo prosto jest napisać i można każdemu, to są sztuczne zasady... Znam parę związków znajomych, które do siebie wracały i jedni zaręczeni, drudzy 4 lata po ślubie, trzeci 8 lat związku i 3 lata po ślubie, także to... i w rodzinie, gdzie od LICEUM są z sobą po 25-30 lat. NIE MA zasad. Ponadto nikt Ci nie obieca, ze bedzie tak albo inaczej
Nie bój się niczego próbować w granicach rozsądku i nie dawaj sobie wmówić, że coś się nie opłaca, że coś tam, że coś tam... bo to Twoje życie i co Ciebie inni obchodzą!
Sam pewnie jeszcze nie wiesz do końca czego chcesz...czy pobzykać sobie parę koleżanek, czy zwiazać się z jedną i pracować na szczęście w przyszłości...to kwestia Twoich potrzeb, tego jaki masz światopogląd, czym chcesz się zajmować...
Tak czy owak, życie jest przewrotne i wszystko co się zdarzy należy wziąć na klatę
Życzę powodzenia i wierzę, że podejmiesz prawidłową decyzję dla siebie na dany moment
Wracanie do byłej bo się coś "urodziło" - to jest dopiero czad ...