Yo!
Wpis będzie odnośnie tej samej dziewoi co tu: http://www.podrywaj.org/forum/za... i tu: http://www.podrywaj.org/forum/sp...
Ok. A więc na ostatniej akcji ( http://www.podrywaj.org/forum/sp... ) Okazało się że nie była sama w domu i cały misterny plan poszedł się jebać. Był jej tata - miło z nim pogadałem, dużo śmiechu po czym mówi dobra idźcie do pokoju się sobą zajmijcie
myśle spoko. A wtedy ona: EH nie możesz dziś zostać, uczę się na sprawdzian z angielskiego, szkoda że nie dzwoniłem wcześniej bo bym inaczej ustawiła sobie czas (do dziś się zastanawiam czy rzeczywiście nie mogłem chociaz na chwile zostać, co wy o takim tekście sądzicie?) nie nalegałem więc, przytulilem ją tylko i nara z usmiechem na mordzie. Dwa dni później dzwonie - nie odbiera, za kilka godzin to samo. Kolejne dwa dni później to samo. (tak myślę czy nie lepiej było zadzwonic tego samego dnia którego jej wjazd na chatę zrobiłem, co Wy byście zrobili?) Spotkałem ją w autobusie dzień po ostatniej próbie kontaktu telefonicznego. Rozmawiałem z koleżanką kiedy wchodziła. Siedziałem w połowie autobusu, ona usiadła bardziej z przodu - ciekawe czy mnie nie widziała czy specjalnie usiadła z przodu. No nic pogadałem jeszcze chwile z koleżanką i podszedłem do niej. Zakryłem jej oczy ręka i cześć. Uśmiech, gadamy co słychać, po czym pytam: "powiedz co Ci leży na..." i kładę jej moja dłoń na serce, ona oczywiście że nic. Troche zmarkotniała. Potem coś gadamy i mówi że "chyba wszystko juz ci pokazałam moim zachowaniem". Więc jej mówię ok, nie ma problemu, nie chce palic mostów za soba i wrocmy do stanu z początku tej relacji. Wtedy ona posmutniała ja natomiast nadal dobry humor. No huj trochę zjebałem bo pytam później "powiedz mi jeszcze tylko co zrobiłem źle żebym tych samych błędów z innymi nie popełniał" to ona "że nic".
Od tego momentu zero kontaktu z mojej jaki jej strony czyli już 8 dni.
Dobra, trochę ochłonąłem po tej relacji, widzę że tak naprawdę tylko pożądanie mnie przy niej trzymało.
No i tak, chce rzeczywiście mieć w niej przyjaciółkę, nie chce mi się pierdolić w żadne związki ani powroty. I teraz powiedzcie mi jak to zrobić? Zadzwonić do niej i wyskoczyć tak po prostu z propozycją spotkania? Nie chce żeby pomyślała że chce ją podrywać czy coś, macie jakieś sprawdzone pomysły na takie zagwatmane historie?
Już masz przyjaciółkę, co chcesz dalej robić? Jak będziesz chciał z nią pogadać, to napisz i tyle, umów się. Daj jej też trochę czasu, niech się wyszaleje z innymi.
A ty się baw, bo WAKACJE!
Life is ours, we live it our way.
No huj trochę zjebałem bo pytam później "powiedz mi jeszcze tylko co zrobiłem źle żebym tych samych błędów z innymi nie popełniał" to ona "że nic".
Dobre dobreeee, śmiechłem ;p Dobra, ja już w poprzednim temacie ci pisałem jak wielkie błedy robisz, tym razem chociaż do niej podszedłeś w autobusie. No ja już po poprzednim twoim temacie wiedziałem, że nic z tego nie bedzie. Jak chcesz żeby była tylko twoją kumpelą to możesz śmiało jej powiedzieć, że niczego więcej od niej nie oczekujesz i że ją po prostu lubisz jako kumpla. To ją uspokoi, bo w tym momencie ona nie chce niczego więcej z tobą a podejrzewam że wydaje jej się że ty czegoś chcesz.
ta tylko kumpelą, a twój
sierżant stoi na baczność na jej widok
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
A właśnie że nie
Nigdy nie pociągała mnie jakoś bardzo wizualnie.
to na chuj ci ona, jeśli ci się nie podoba, po co te tematy i rozkmina
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No huj trochę zjebałem bo pytam później "powiedz mi jeszcze tylko co zrobiłem źle żebym tych samych błędów z innymi nie popełniał" to ona "że nic".
O takie rzeczy to warto pytać obce laski na ulicy jak do nich podbijasz i widzisz je pierwszy i ostatni raz, a nie kumpeli, czy przyjaciółki z którą będziesz jeszcze miał dużo do czynienia.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
To nie była kumpela czy przyjaciółka, poznajemy się dopiero miesiąc.
Teraz tak lookam jeszcze na jej FB i widzę wpis po angielsku: "Nie ma odpowiednich słów w mojej głowie" i link do piosenki o tęsknocie do utraconego mena, ja pierdole dziewczyny to mają nasrane w głowach.
Reasumując, zadzwonić normalnie i ustawić się na browar? A co w razie jej wymówek, czy innego typu "niechciejstwa"? Tłumaczyć jej "ej ale jesteśmy tylko kolegami"? Czy jak nie to nie i sajonara?
Po co się umawiać z dziewczyną, któa nie pociaga Cie fizycznie ?
Chcesz iść do zakonu i ćwiczysz celibat ? Chociaż nie, tam chyba częsciej ruchają...
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
No tyłek ma zryty, i troch piersi ale reszta ok, więc może źle się wyraziłem. No HB 10 to to nie jest na pewno.
Ruchałbyś czy nie. Proste pytanie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Brałby
a wyżej napisałeś że cię nie pociąga
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Napisałeś "pożądanie mnie przy niej trzymało". O ile się nie mylę to pożądanie jest związane w dużym stopniu z atrakcyjnoscia fizyczną. Ale twierdzisz że jest średnia, więc coś jest nie halo. Jeśli nie kręci Cię z wyglądu to szkoda czasu
Kurwa teraz to mnie kręci muzyka jeeee!!!
Dobra bo trochę odbiegamy od tematu i spamem sypiemy, odpowiedzcie:
"Reasumując, zadzwonić normalnie i ustawić się na browar? A co w razie jej wymówek, czy innego typu "niechciejstwa"? Tłumaczyć jej "ej ale jesteśmy tylko kolegami"? Czy jak nie to nie i sajonara?"
Zadzwoń, umów się, najlepiej niczego nie tłumacz bo jeszcze sobie ukrecisz sam petle na szyi. Idz po prostu miło spędzić czas, czekaj na rozwój sytuacji. Jak nie będzie zainteresowana to olej temat.
Dobra, a eskalowac dotyk, inicjować pocałunki, przytulić ja na przywitanie, próbować rozgrzewać? Czy po prostu zwykle cześć i czekać aż ona bedzie szukała kontaktu fizycznego?
zaraz, czytam to na delikatnej fazie i chyba nie ogarnąłem jeszcze ...
1) szukasz kontaktu (chcesz być jej przyjacielem) z dziewczyną która cię fizycznie nie pociąga, ale kiedy pytasz co robić na spotkaniu pytasz się: mam jej tłumaczyć że jesteśmy przyjaciółmi, a potem pytasz czy normalnie eskalować dotyk
Sorki, ale pierwszy chyba raz czytam "jak zostać przyjacielem"
Po pierwsze chyba nie rozumiesz naprawdę co takie słowo znaczy - i kolegę/koleżankę -->
przyjaciela/przyjaciółkę nie zdobywa się w 1 spotkanie (przynajmniej ja nie potrafię), a jeśli liczysz że poprzez bycie jej przyjacielem nagle staniesz się chłopakiem to sorry tak to nie działa, po za tym dziewczyna dała jasno do zrozumienia, że się spotykać nie chcę więc moim zdaniem odpuść temat z nią na długi czas i może KIEDYŚ gdy będziesz dla niej bardziej atrakcyjny wtedy coś się wydarzy, no ale to tylko zależy od Ciebie.
Bez odbioru
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą"
No i właśnie dzwoniłem, połączenie nieodebrane. Napisać jej teraz sms z propozycja spotkania, czy zadzwonić za kilka dni ponownie? No dzis drugi raz juz nie bede dzwonil bo sie umówiłem z kumplami na browara a chcialem jeszcze dzis na spontanie sie spotkać wiec odpada, nie? Co myślicie?
Propos smsa pisać cos takiego ze jesteśmy przeciez kolegami i niezobowiązujące spotkanie jest czymś absolutnie normalnym czy moze sobie odpuścić i zadzwonić za kilka dni?
Możesz napisać, tylko.nie mecz jej buły cały czas. Jeden sms i tyle. Jak nie odpisze znaczy że nie jest zainteresowana. Nie pisz nic o tym że to jest przyjacielskie spotkanie, nie musisz jej się przecież z niczego tłumaczyć. Jeśli nie będzie reakcji z jej strony radzę odpuscic. Myślę że Tobie nie chodzi wcale o przyjaźń
jaki Ty kurwa jestes nachalny:D daj jej troche od siebie odpoczać, a nie chcesz juz smsy pisac. Gdyby chciala to by sie sama odezwala jak zobaczy "nieodebrane"
No przecież nic nie piszę tylko się konsultuje póki co
Zadzwonię ponownie w Niedziele czy tam Poniedziałek a jak będzie dalej to samo to huj z nią, łaski bez.
Jak Cie zaprosi do domu to tez spytasz czy masz isc czy nie? xd
Jak dla mnie, to z całym szacunkiem, ale powinienes odpuscic xd "trzeba wiedziec kiedy ze sceny zejsc niepokonanym". Do friendzone juz sie dostales, gratulujemy, teraz tylko pogarszasz, daj jej czas. Daje Ci dziewczyna do zrozumienia, ze to nie to, a Yy z uporem maniaka drazysz dalej.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
No to 10 dni to mało na zastanowienie? Sugerujesz aby definitywnie zerwać kontakt?
A propos:
"Jak Cie zaprosi do domu to tez spytasz czy masz isc czy nie? xd "
Zapoznaj się z całą historią aby mieć sprawę jasno przed oczyma, bo widzę że poprzednich części raczej nie czytałeś
Nie ogarniam Cię ziomek. Najpierw piszesz, że chcesz ją mieć za przyjaciółkę, a potem gadasz o kinie na spotkaniu? A z tego co teraz piszesz, to zaczales pieskować, a ona nie wygląda już na zainteresowaną.
No chce sie z nią spotkać na stopie koleżeńskiej i nic poza tym. Wiec dzwonię a ona nie odbiera no i co z tym fantem zrobic?
To czemu Ci tak zależy na spotkaniu z koleżanką? Spotkaj się z kolegami.
napisze Ci drukowanymi bo chyba nie rozumiesz
ONA
MA
CIE
W
DUPIE
ona marzy zebys dal jej spokoj..
tak za nia latales ze nie chce nawet miec takiego kolegi bo wie, ze tym bedzie Ci dawac jakies nadzieje
odpusc juz te telefonu prosze
moze sama sie kiedys odezwie
Najlepsza odpowiedz, dlaczego laska tak sie zachowuje. Nie chce Ci robic nadziei, bo widzi,ze nawet przyjaznic sie z nia nie potrafisz.Twoja atrakcyjnosc w jej oczach spadla do zera.
EH ogarnij sie troche ze sobą. Nie uwazasz ,ze zachowujesz sie dziwnie? Mówisz ,ze chcesz byc jej kolega, a po chwili pytasz nas czy ją całowac... Ta znajomosc jest toksyczna dla niej i dla Ciebie tez. Chyba sam siebie nie rozumiesz, to jak kobieta ma Cie zrozumiec? Nudzi Ci sie, czy naprawde innej laski nie potrafisz poderwac. Z tą laską juz jestes spalony.
ja ciez pierdole.
chlopie,odpusc.patrz jaka pogoda na zewnatrz.nic tylko wyrywac