Przed świętami poznałem pewną dziewczynę, którą próbowałem poderwać, gdyż mieszkamy nie aż tak daleko od siebie to raz, a dwa, że dzielimy te same pasje.
Po pierwszym spotkaniu byłem bardzo zadowolony. Wymieniliśmy się Facebookiem, dostałem nawet zaproszenie na 18nastkę jej i jej siostry.
Nie widzieliśmy się potem jakieś 2-3 tygodnie, bo święta, a potem za bardzo czasu nie było, jedynie chwilami razem pisaliśmy na FB, ale nie jakoś długo.
W sobotę się z nią znów spotkałem i oczywiście próbowałem podrywać dalej. I szło dobrze do czasu, aż potem wbiliśmy na melanż do kumpla, udało się zdobyć nr telefonu.
I potem na melanżu coś się stało najwidoczniej, bo po pewnym czasie, gdy już zbierała się z siostrą do domu (no niestety matka po nie przyjechała, dziewczyny dopiero w 2 LO są) odniosłem lekkie wrażenie, że wylądowałem jednak w ramach przyjaciela.
I tak się teraz zastanawiam, bo skoro de facto to było dopiero drugie spotkanie, to może da się jeszcze coś zrobić i przechylić szanse bardziej ku mnie? Dodam, że nie zależy mi na seksie, bardziej na związku (choć słyszałem teorie, że seks przypieczętowuje związki).
Nie zależy mi na sexie- ha to wszystko wyjaśnia. Skoro Ci nie zależy to czemu chcesz związku?
Masz być facetem, patrzeć jej prosto w oczy, potem na cycki i powiedzieć jej że chętnie byś je przelizał. W innym wypadku zrób sobie pasemka i zostań jej psiapsiółką z kutaskiem.
Ps. Odnośnie przedostatniego zdania to zamierzam coś takiego zrobić mojej Cnotce;) efekty wrzuce na bloga.
Źle się wyraziłem. Owszem, podnieca mnie ona i wyobrażam sobie sex z nią. Chodzi mi o to, że nie widzę jej w roli "Sex przygoda, a potem zostaw".
"choć słyszałem teorie, że seks przypieczętowuje związki"
To nie jest teoria. To jest FAKT!
Pewnie, że możesz wyjść z ramy przyjaciela po dwóch spotkaniach. Nie będzie to spacer po parku, ale jest to możliwe.
Pocałuj Ją!!! Wiele razy:), i próbuj dalej;)
Chcesz związku? Dąż do pocałunku, spraw, żeby czuła podniecenie przy Tobie, w Twoim towarzystwie, lub jak piszecie, lub rozmawiacie przez tel... Bez seksualnego napięcia nie będzie żadnego związku, a co do seksu, to eskaluj, zbliżaj się do niej, podniecaj ją, ale jeżeli nie masz ochoty, to nie ma problemu:) Jeżeli ona będzie miała na Ciebie ochotę, ty pokażesz jej,że masz na nią, ale nie będziesz chciał seksu, to kobieta na 99% nie odejdzie z tego powodu od Ciebie:) możesz być spokojny:) Powodzenia.
To teraz pytanie jak w niej wzbudzić podniecenie mną samym? Owszem, czytałem o zabawie we wróżenie z dłoni, albo też o zabawie w 3 myszki, ale to raczej na długo nie wystarczy.
Nie czaje. Przecie elementem zdrowego związku jest właśnie seks, więc jeśli zależy Ci na związku to i na seksie też, więc nie wciskaj tu jakiś kitów i nie rób z siebie dziwoląga - natura Cię na troskę o przetrwanie gatunku zaprogramowała i tyle od tego nie uciekniesz
.
Piszesz, że pewnie wpadłeś w ramy przyjaciela i, że nie zależy na seksie. Dla mnie wniosek z tego jest prosty, że jesteś za bardzo psiapsiułowaty i zbyt milusi pewnie. Kobiety takich nie lubią bo facet ma być facetem tj. być męski, dać jej bezpieczeństwo i takie tam, a jak ty facet jest taki misiaczek i jeszcze nie wykazuje zainteresowania seksem to niby co ona ma sobie myśleć, skoro w tej roli męskiej się nie pokazujesz, to co dopiero jak wywiążesz się z tego zapewnienia jej bezpieczeństwa i reszty?
kurwa po jednym spotkaniu i jednym melanżu wpadłeś w ramę przyjaciela? Toć to laska nawet Cie nie zna na tyle, żebyś dobrym kolegom był a co dopiero best
co najwyżej wkurwiła się na Ciebie że mordę zalałeś...
Nie przeceniajcie też roli seksu w związku, zbliżenia i ogólnie bliskość są bardzo ważne ale odnoszę wrażenie że wiele osób uważa tutaj że jak w ciągu miesiąca nie przelecą laski to już są kurwa "pieskami" ...
Autorze tematu nie rozumiem na jakiej podstawie wyciągagasz wnioski, że jesteś jej przyjacielem ? Na to sobie trzeba zasłużyć, a powiem Ci szczerze że łatwiej przelecieć kobietę niż zostać jej przyjacielem
Radziłbym Ci bardziej zdystansować się do niej, ograniczyć wszystkie dziecinny wymysły typu facebooki. Gdy już się spotkacie to po prostu ją pocałuj najbardziej namiętnie jak potrafisz i powiedz że sprawia wrażenie kobiety, które długo szukałeś i masz nadzieje że jednak się nie mylisz. Kumasz ? Pokażesz jej Twoje zamiary i jednoczeście zakwalifikujesz po swojemu.
Pozdrawiam.
Lubię spuszczać się do buzi!
Rama przyjaciela po dwóch spotkaniach ? To ty chyba masz tyle przyjaciół co Adam Małysz na NK. Najzwyklej uznała cię na początku za bardziej interesującego niż w rzeczywistości. Oczywiście da się to odkręcić i dla w miarę myślącego faceta nie będzie to trudne. Zainteresuj ją sobą znów i git będzie.
"TY DĄŻYSZ DO SEKSU, A ONA DO ZWIĄZKU"
''Po pierwszym spotkaniu byłem bardzo zadowolony. Wymieniliśmy się Facebookiem, .... jedynie chwilami razem pisaliśmy na FB..., '
'
- Mark Zuckerberg jest z Ciebie dumny, ale to on teraz rucha, a nie Ty. Bierz telefon i dzwoń, żeby się umówić, żadnych gejsbuków.
''o teraz pytanie jak w niej wzbudzić podniecenie mną samym? ''
-Na tej stronce znajdziesz wszystko na ten temat.
''Nie widzieliśmy się potem jakieś 2-3 tygodnie, bo święta, a potem za bardzo czasu nie było.
W sobotę się z nią znów spotkałem''
- Stary, ta laska nawet Cie nie zna. Niewidzieliscie sie prawie pół roku. Umów sie z nią i zamotaj, a nie sie zastanawiasz.
''Dodam, że nie zależy mi na seksie, bardziej na związku''
- Rozumiem, że jesteś grzecznym, ułożonym chłopcem, ale w kościach mam przeczucie, że masz złe nastawienie i w głowie sporo nieprawdziwego badziewa, tzw ''program spoleczny''. Polecam kupić 3 piwerka, paczke czipsów i zrobić sobie noc z blogami użytkowników tej strony.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.