poznałem wczoraj laske >> K.
szalejemy na parkiecie dobre zgranie
pozniej idziemy sie przewietrzyc na dwór
krótka rozmowa o wielu rzeczach
stwierdzamy że wiele nas łaczy 
wracamy na parkiet ona idzie do menagera
czekajac na nią na parkiecie obkrecam inna laske
po 2-3 piosenkach zauwazyłem ze czeka na mnie przy filarze
znowu szalejemy ok. 4.00 zwijamy sie z baletów
wychodze z nią cały czas trzymamy sie za rece
odprowadzam pod drzwi patrzymy na siebie i w sline
pozniej po ok. 20 min proponuje żeby wejsc do niej
wbijamy do jej pokoju i w sline
podkrecanie spadek podkrecenie i spadek
laska mowi że ma przeze mnie całe mokre majtki
do seksu nie doszło powiedziałem ze musi zasłużyc i sie bardziej postarać ( zreszta nie miałem zbytnio wtedy ochoty )
na pozegnanie numer i szybka slina
mowi zebym zadzwonił jak dojde do chaty
ja odpowiedziałem że puszcze jej strzałke bo jak sie rozgada to nie zasne 
jak to kontynuawać ? kiedy zadzwonić ? czy czekać na krok z jej strony ?
p.s sory za długi wpis ale chciałem zeby istotne szcegoly byly zawarte 
Hahaha racja Faraonie
No szaleństwo, laska ci mówi, że jest mokra a ty uciekasz? xD Nie rozumiem. Skoro nie chce ci się bzykać to nie pytaj co masz teraz zrobić, bo po co. Możliwe, że jesteś aseksualny.
Tak najgorzej nie zrobil, bo szybkie zaliczenie w takich warunkach, czesto oznacza też szybkie zakończenie znajomości ze strony laski, szczególnie jeśli w tle był alkohol.
Tylko kolego czego oczekujesz, że ktoś weźmie Cid za reke i przeprowadzi przez caly proces, zadzwoni za Ciebie, napisze smsa? Jak masz wątpliwości to odśwież sobie podstawy z tej strony i działaj.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Ne dzwoń dziś posłuchaj rad Barneya:
Jezus wprowadził zasadę trzech dni. Czekał trzy dni, żeby zmartwychwstać. To było doskonałe. Jeśli zaczekałby tylko jeden dzień, wielu ludzi nie usłyszałoby nawet, że umarł. Mówiliby, „Cześć, Jezus, co tam?”. I Jezus prawdopodobnie powiedziałby, „Co tam? Wczoraj umarłem”. I wtedy wszyscy by mówili, „Dla mnie wyglądasz całkiem żywo, koleś.” I wtedy Jezus musiałby wyjaśnić jak, zmartwychwstał i jaki to był cud. I wtedy, koleś powiedziałby, „Ok, cokolwiek powiesz, bracie”. I nie zamierzał wracać w Sobotę. Wszyscy są zajęci swoimi obowiązkami. Pracują przy tkaniu, strzygą swoje brody. Nie. Czekał dokładną liczbę dni... trzy. Potem jest niedziela, więc wszyscy są już w kościele. Wszyscy tam są, mówiąc, „O nie, Jezus nie żyje”. Wtedy, bum! Wyważa, tylne drzwi, biegnie między rzędami. Wszyscy kompletnie zwariowali. I, do waszej wiadomości, to wtedy wymyślił przybijanie piątki. Trzy dni, Ted. Czekamy trzy dni, żeby zadzwonić do kobiety, ponieważ Jezus chce żebyśmy tyle czekali.
Sekunda za sekundą, tracisz szansę na zostanie osobą, którą chcesz być. - Greg Plitt
Eh czemu ten serial się skończył, to był mój ulubiony.
"p.s sory za długi wpis ale chciałem zeby istotne szcegoly byly zawarte"
Ziom to ty chyba długiego wpisu nie widziałeś, przeglądając ostatnio forum często nie chce mi się czytać bo za długo a tu to rzekłbym, że w pigułce.
Serio nie przeleciałeś jej? Bawiłeś się z nią super, laska mówi ci że ma kisiel w majtkach, a ty nic nie zrobiłeś? Kurwa co za koleś z ciebie!!!! Chyba dla ciebie najlepiej będzie jak se siądziesz przed kompem i zaczniesz se strugać chuja ręką, bo chyba zapomniałeś do czego on służy! Bravo uwodzicielu.
żle sie wyrazilem z tym ze nie miałem byłem nieprzygotowany ochoty chyba wiadomo co jest piec
-- fakt z tym zjebalem )
po pierwsze ------ nie pamietam ktory z userow tez podkrecal i odrotnie o
na widac że chciała
on że mowi że za wczesnie cos w tym stylu
ja zrobilem to troche inaczej.
po drugie ---- mowicie ( niektorzy ) że ja pierdole jak mogles od razu jej nie jebnac
ale z drugiej strony skoro nie poleciałem z wywalonym jezorem --daj mi dupy
to bardziej wzmocni jej ochote
po trzecie --- z tym jak postapic miałem na uwadze czy w tym przypadku poleciec
z zasada tzrech dni czy jednak sie zdecydowac na dzialanie wczesniejsze
p.s
czasem lepiej zrobić jeden krok do tylu
KONstanty ----> wtedy nie bylo juz w tle alkoholu bo juz dawno wyparowal
nie uwazam sie za uwodziciela raczej jestem na 10m biegu na 10 klocków
"No do ch*ja Wacława, polskiego w szkole nie miałeś? To ku**a nic nie poruchałem w tym odcinku" - Borewicz. Ale pasuje też do ciebie