Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Witam wszystkich bardzo potrzebuje porady

18 posts / 0 new
Ostatni
roberto25
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 2
Witam wszystkich bardzo potrzebuje porady

Jestem Robert, mam 25 lat i mieszkam w Katowicach.Zarejestrowałem się tutaj bo potrzebuje pomocy , może mi cos doradzicie.Jestem bardzo nieśmiały i nie radze sobie kompletnie w kontaktach z kobietami.Nie chce być żadnym podrywaczem bo nigdy nie było to moim celem.Chciałbym mieć tylko normalną dziewczyne.Od 7 lat próbuję kogoś poznac i nic mi nie wychodzi.Jestem załamany i mam myśli samobójcze.Wpadłem w ciężką depresje i lecze się u psychiatry.Czasami mam wrażenie że ktoś rzucił na mnie klątwe albo przez karme , byłem złym człowiekiem w poprzednim wcieleniu i teraz za to płace.Z portali społecznosciowych próbowałem już wszystkiego.Byłem zarejestrowany na wszystkich portalach randkowych.Kupiłem 2 książki o uwodzeniu.W 2013r. byłem nawet na kursie uwodzenia ''Perfect dating!''.Nie jestem zbyt pewny siebie dlatego byłem 6 razy na sesji hipnozy.Facet cały czas powtarzał forumułe że w ''towarzystwie kobiet czuje się swobodnie , bezpiecznie i komfortowo''.Oczywiscie nic nie pomogło.Ostatnio pomyślałem że skorzystam z pomocy psychoterapeuty.Też nic nie pomogło a babka po 6 wizytach i skasowaniu 600zł jedyne co mi doradziła to znowu założyć konto na Sympati.Powiedziała że mi pomoże ale pierwsze efekty będą widoczne dopiero za około 3 miesiące.Jak to usłyszałem to grzecznie jej podziękowałem.Teraz tego żałuje , może faktycznie by mi pomogła ale nie mam tyle kasy żeby miesięcznie wydawac 400 zł na samego psychoterapeute.Jeśli chodzi o wygląd to mam raczej twarz normalna,180 wzrostu.Chodze na siłownie.Normalny facet.W obecnej chwili jestem zarejestrowany na sympatii.Jestem już tak zdesperowany że piszę już nawet do dziewczyn które mi się kompletnie nie podobają ale i tak rzadko która odpisuje.Chodzę raz na 3 tygodnie do jakiegoś klubu ale przez moją niesmiałosc nie potrafie podejść do żadnej kobiety.Jestem zmuszony chodzic sam bo znajomi mają dziewczyny i nie pójdą ze mną.Błagam pomóżcie mi! , doradzcie co mogę jeszcze zrobić?

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1134

Klasyka gatunku, postawiłeś sobie sprawę kobiet na piedestale i tyle. Świadczą o tym te wszystkie hipnozy, psychoterapeuci, szkolenia itd. A nie tędy droga. Policz ile kasy na to wszystko wydałeś? A wystarczyło za te same pieniądze, wyjść na miasto na jakąś imprezę (nie, po to by kogoś celowo poznać ale by się pobawić i wyluzować), zapisać się na jakiś kurs/szkolenie zawodowe (nie z uwodzenia), pojechać sobie na wycieczkę w jakieś fajne miejsce (tak, nawet samemu). Ogólnie wystarczyło żyć dla samego siebie a nie z przeświadczeniem "muszę jakąś laskę poznać... koniecznie".

Do tego pewnie jak jakąś poznasz to przyjmujesz wobec niej pozycję petenta, pozycję proszącą się i usilnie starasz się im wejść w dupę swoją dobrocią...

Rada? Poczytaj podstawy na tej stronie (bo na pewno tego nie zrobiłeś). Wywal sympatie i inne internetowe badziewia (a jak nie wiesz czemu, to zrób małe prowo i zobacz jak wygląda konto dziewczyny na takim portalu jak sympatia-będziesz wiedział czemu nie odpisują dziewczyny które nawet Ci się nie podobają). I krok po kroku zacznij żyć dla samego siebie a nie dlatego by poznać "tę jedyną" - ona do szczęścia potrzeba Ci nie jest. I najważniejsze, praktyka... Podejścia, rozmowy na żywo z jakimiś kobietami na ulicy, barze, klubie, szkole, pracy... itd itd...

Ps. Widzę, że przegapiłem moment otwarcia rejestracji. Snoofie - miałeś rację w swoich poglądach na ten temat...

kaamil_91
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 9

@ nera , dokladnie kolega nie pozna zadnej panny wychodzac z domu z myslami ze musi dzisiaj kogos poznac ! Ja tez nigdy nie znalazlem 500zl na uliczy wychodzac z domu z mysla ze fajnie byloby je znalezc

pozdrawiam kaamil_91

kaamil_91
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 9

Do burdelu ! Po tym jak jakas fajna wydymasz w burdelu prosto z kolegami na cluby bedziesz wyluzowany, staraj sie rozmawiac z dziewczynami w taki sposob zeby w Twojej glowie nie bylo mysli ze Ty ja chcesz ze jej pragniesz ze ma cipke ze zlota, tylko rozmawiaj daj sie jej wygadac a nie odpedzisz jej od siebie. Zaczynaj rozmowy w kawiarniach w galeriach handlowych zapytaj o cos co akurat sie dzieje wokol was zeby nie bylo sztywnie wykorzystaj sytuacje ktora was otacza a nie jakies gotowe teksty z ksiazek ale tak jak mowie masz tylko zaczynac rozmowy i zero mysli ze chcesz jej numer i ze lizalbys jej cipke godzinami, daj sie jej wygadac.

A z tym burdelem to na serio mowie, na poczatku armia Rzymska nie byla taka mocna bo nie byli
ochrzczeni w bitwie az jakis general powiedzial co 4 wystap a reszcie kazal ich pozabijac z zolnierzykow zrobili sie najwiekszymi skurwielami jacy chodzili na tej ziemi i powyrzynali 80% dzisiejszej Europy nawet w polnocnej Afryce byli i na wschodzie gdzie dzisiaj masz Macedonie, Syrie i nawet Armenie

roberto25
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 2

To jest nieprawda co mi piszecie że w momencie kiedy będzie mi dobrze z ''samym sobą'' to wtedy kogos poznam.To nie jest tak że ja przez 7 lat jestem w depresji.Nie raz czułem się zajebiscie , wszystko mi się udawało ale jak szedłem na impreze czy na miasto to zawsze kończyło się tak samo.Różnica polegała na tym że wtedy to zlewałem i nie czułem się na siebie zly ze znowu nikogo nie poznałem.Po prostu nie jestem w stanie podejść do kobiety i nie mam pojęcia dlaczego.Najgorzej jest na imprezie , wtedy w ogóle jest przejebane jak mam podejść od tyłu do laski i zacząć z nią tańczyć.To jest jakiś jeden wielki koszmar.To jest nieprawdopodobne jak niepowodzenie w jakiejś dziedzinie zycia potrafi doprowadzić nas do takiej depresji i myśli o samobójstwie.Najgorsze dla mnnie jest to ze ja probowalem już wszystkiego co moglo by mi pomóc.Pewnie wyjde z tej depresji , poczuje się znowu dobrze z ''samym soba'' i nic się nie zmieni.Nadal będę sam...

Veox
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: ppp

Dołączył: 2014-11-17
Punkty pomocy: 101

Skoro jest bez róznicy czy jesteś w depresji czy nie to chociaz z niej wyjdź Laughing out loud

W Twoim przypadku portale randkowe to ogromne gówno i tylko sie niepotrzebnie dołuejsz. Jak ktoś wyżej powiedział załóż sobie konto jako kobieta na takmi czymś to zobaczysz co tam sie dzieje.

Byłeś na tylu szkoleniach, czytałeś tyle ksiazek i przez ten czas nie podchodziłeś do kobiet w dzień?

Co do strachu w klubie to pomyśl sobie w ten sposób... Co masz do stracenia? W Twoim przypadku kompletnie nic. I tak nie masz laski a jak podejdziesz i nawet bedziesz trząsł portkami i wymamroczesz coś pod nosem to zawsze juz te szans sa wieksze (wiem co pisze, sam tak miałem Smile )

Psychoterapeuta w takim przypadku moze CI pomóc uporządkować emocje, pukładać pewne sprawy w głowie ale nie pomoże Ci z kobietami w kwestii "technicznej".

roberto25
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 2

Zle się wyraziłem z tym podchodzeniem ''od tyłu'':).Miałem na myśli że kobiety często tańczą w kole ale już mniejsza z tym.Załóżmy że jestem np. na miescie i udało mi się podejść do dziewczyny.Zastanawiam się co ona w takiej sytuacji może sobie o mnie myslec? Idzie sobie spokojnie przez miasto a tu nagle narzuca jej sie taki typ.Z nerwów ciężko mu się uśmiechnąć i jąka sie próbując coś z siebie wyrzucić.To musi być dla niej szok!.Pewnie się mnie przestraszy i ucieknie.Gadałem właśnie o takiej sytuacji z tą psychoterapeutką , która była całkiem niezłą laską max.30 lat, nie jakas stara babą i ona wyraźnie mi powiedziała że gdyby do niej podszedł ktoś taki na ulicy to ona by sie wystraszyła i pewnie uciekła.Co o tym myslicie?

kaamil_91
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 9

Ze musisz cos poruchac niech beda to nawet platne laski i ci przejdzie.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

Kubuś, wiesz co jest Twoim problemem?, że pragniesz i robisz wszystko pod jedno - mieć dziewczynę... i lecisz sztampą - książki, kursy, psycholog, portale i na koniec kluby... bez sensu... tak z ciekawości, pracujesz w klubie dla gejów?, czy ki chuj? bo jakoś tak się składa, że dupy są wszędzie... tyle że nie chcą być rwane na każdym kroku... naucz się ich towarzystwa, reszta przyjdzie sama... a nauczysz się tylko przez przebywanie w ich towarzystwie, bez maślanych oczu i stojącej fujary... i żądzy na związek...

kaamil_91
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 9

A co do tych ksiazek to pomysl logicznie, powiedzmy ze Ty znasz technike dzieki ktorej mozesz wyrwac bardzo duzo kobiet, sprzedalbys ja w 100% czy zostawil najlepsze Tricki dla siebie ? Zaden trener nie powie Ci wszystkiego bo wtedy zostaje mniej kobiet dla niego !
Tak samo ksiazki o biznesie jak zostac bogatym, gdyby tym ludzia szlo to zarabiajac juz miliony nie musieliby pisac jakis ksiazek, prawda ?
Rozmawiaj z dziewczynami o neutralnych sprawach a samo sie znajdzie, BO NAJWIEKSZY AMBARAZ ZEBY DWUJKA CHCIALA NARAZ ! W Twojej glowie ma byc tylko rozmowa sam poznasz czy sie klei czy nie, jakie Cluby jakie wyrywanie na clubach ja nigdy nie wyrwalem zadnej na Clubach a mialem juz sex z ponad 20 dziewczynami, pisze ponad bo po 20 skonczylem liczyc nie lubie clubow nie chodze tam nie pije nie upijam sie nie pasuje tam ale i tak zarucham.

pozdrawiam kaamil_91

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

Twój problem wynika z nadmiernego skupienia się na nim.. paradoksalnie. To tak, jakbyś miał się iść uczyć matmy. Skupiasz się na tym, żeby w końcu wziąć się za to. Napięcie rośnie tak bardzo, że nie jesteś w stanie myśleć o niczym innym jak tylko o nim. Zamiast najprościej wyłączyć komputer i wziąć książkę do ręki. Myślisz już tylko o tym, jak pozbyć się negatywnego stanu... To jest błędne koło.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Kubik43
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-11-17
Punkty pomocy: 4

Na swoim przykładzie powiem Ci, iż moje pierwsze, prawdziwe uczucie połączyło mnie i pewną dziewczynę z projektu, do którego oby dwoje uczęszczaliśmy. Był to wolontariat "Światowe Dni Młodzieży" - w tamtym roku jakoś angażowałem się. Wiesz co? ja nie wierzyłem w religie, chodziłem tylko po to, aby doświadczyć czegoś nowego i poznać ludzi. Przychodziłem na spotkania i tak jakoś z luźnej rozmowy wyszło, tak z dupy, że weszliśmy w związek. Fakt faktem, że ten związek się rozpadł po kilku miesiącach, ale masz przykład, że odwiedzając takie miejsca różne rzeczy dzieją się.

Spróbuj tego, zorientuj się, jakie projekty działają v twoim okręgu i się po prostu zaangażuj, czy to wolontariat, czy to klub sportowy, czy to jakieś kółko naukowe, cokolwiek Wink

Podam Ci jeszcze jeden przykład, również na mnie, kiedyś interesowałem się biznesem i robiłem w tym kierunku kroki, robiłem działanie. Wtedy nie myślałem o dziewczynach i miałem szczerze w dupie całą tą miłość. Nie potrzebowałem tego. Potem rzuciłem działanie, wszedłem w prace na etacie i środowisko mnie niszczące. W mojej głowej dalej śniła się teoria, ale nie było działania, z miesiąca na miesiac, dopadła mnie frustracja. Zrobiłem się bardziej smutny, nieśmiały i niezdecydowany.
Kolejna sprawa, moi znajomi, z którymi przebywałem sporo czasu w sumie, gadali dużo o seksie, o tym, kiedy znajdę sobie dziewczyne itp. Utworzyli w mojej głowie przekonanie, że potrzebuje tej dziewczyny i seksu. Znów dobudowała sie cegiełka frustracji, wraz z oczekiwaniem czegoś, ale tylko w teorii, to przekonanie nosi nazwe "musze".

Jakieś 2 miesiące temu zakończyłem związek z taką przypadkową dziewczyną, to była troche taka mieszanka błota z czekoladką. Nic na siłe.

Nie warto moim zdaniem sugerować się innymi ludźmi, tzn słuchać sie i czytać, jacy to sa wspaniali, bo wyruchali 200000 lasek i oblali je mleczkiem. Dlaczego? bo każdy z nas jest inny, ma inne wartości, inną pracę, inne serce i mózg. Ja np też tego nie potrzebuje, tzn nie wiadomo ile seksu z nie wiem jak wielką ilością kobiet. Wystarczy jedna, ale wartościowa.
Każdy woli co innego i już.

Jak masz środowisko, które chwali się z swoimi dziewczynami, ile to seksu nie uprawiają i w ogóle, to ogranicz kontakty.
Sam sie zmagałem z takim myśleniem jak twoje. Ale pisząc tego posta, właśnie sobie uświadamiam, że trzeba wrócić do poprzednich torów i doświadczać, robiąc coś ze swoim życiem.

Łatwo się też mówi, gdy nasi znajomi maja dziewczyny itd, ale jak sam widzisz, gdy nie chodzisz do szkoly, gdy nie jeździsz na imprezy, gdy mieszkasz np w jakimś zadupiu. To nie poznasz ludzi, bo w szkole, imprezie, czy w gronie swoich znajomych łatwiej sie sfatać, o ile ktoś nie sfata i nie wymusi tego związku. Przyprowadzi desperatke i na was to wymuszą. Bo tak się dzieje też

roberto25
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 2

Dziękuje wszystkim za pomocne rady.Zebrałem się w sobie i przeczytałem troche materiałów na tej stronie.Muszę zacząć od samego początku.Na początwk będe podchodził do kobiet i pytał się która godzina albo coś innego:)Szkoda popełniać samobójstwa przez kobiety....