Witam!
Nie bede sie rozpisywal, przejde do rzeczy. Umowilem się z pewna dziewczyną po ostatniej imprezie, bylo IOI(takie, ze slepy by zauwazyl) , kino i duuuzo tanca(sami na parkiecie
), odwaznie do przodu, tylko proba pocalunku nieudana. Nr wziety, 3 dni pozniej dzwonie i się umawiam, 1szy termin nie to daje 2gi, zgadza się. W dzien spotkania rano pisze, ze plany jej sie zmienily i czy mozna ewentualnie przelozyc spotkanie na jutro, jesli mam jutro czas. Odpisalem, ze "ok, jutro juz jestem zajety :] " w mysl zasady ze nie zgadzam się na jej zmiany terminow po odwolaniu o_O. Dzis dzwoni kolo 18 czy juz jestem, konsternacja, wkoncu spotkanie odwolane. Napisala, ze zle zrozumiala mojego smsa "bo byl dwuznaczny", przyjechala i czekala o_O. Na poczatku się smialem ale mina mi zrzedla jak nie chciala odbierac telefonu. Myslalem nad jakas rekompensatą ale wkoncu chyba nie moja wina , ze tak to zrozumiala? A moze moja? Dodam, ze jest 2 lata starsza (21)i przyjezdza do miasta busem , czyli sprawa ciezka dla mnie bo dziewczyna naprawde ciekawa, wsolne pasje itp. Co dalej? Kolejne spotaknie po jakim czasie proponowac? I co zrobic w ramach rekompensaty?
I co zrobic w ramach rekompensaty? - raczej nic
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
Jakies rady bylyby na miejscu, jestem zielony w tych sprawach. Dodam, ze mamy za sobą wspolnego sylwestra i 1 impreze ale nie okazywalem jej az takiego zainteresowania. Na ostatniej imprezie odrazu bylo, ze jej się podobalo i "nic nie ma w planach na ten rok". Nie jest to jakas 5 minutowa znajomosc : )
Co ty chcesz jej rekompensować? To, że jest tępą dzidą i nie umie czytać ze zrozumieniem? Ja bym odczekał parę dni... gdyby się nie odzywała to napisałbym do niej... z propozycją spotkania. Jakby chciała to bym jej jeszcze raz wszystko wytłumaczył.
Sumienie mnie wzielo jak pomyslalem sobie , ze musiala wracac spowrotem 30km po oczekiwaniu. Odrazu zaczalem sobie wymyslac , ze juz nie mam szans i spieprzylem. Troche stresu bylo i chyba za duzo sobie powymyslalem scenariuszy
Nie jeden facet wracał bo go laska wystawiła, i założę się że sumienie ich nie gryzło.
A ty nawet jej nie wystawiłeś, to ona ma braki w czytaniu ze zrozumieniem
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
nie mysl za duzo bo mozesz sie niezle mylic
kalibruj sytuacje, nie zakladaj bo sie schizofrenii nabawisz ;D
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
O ile juz się nie nabawilem
. Myslalem nad zaproponowaniem kolejnego spotkania i po prostu pojechania po nią te cholerne 30km tam i z powrotem, lepsze to niz durnowate przepraszanie. Liczy się gest. Co mi tam, wkoncu zima za oknem ;p
Zadzwon do niej i sie posmiej z tego. Albo napisz jakiegos smiesznego smsa. Przyznaj sie lekko w nim do bledu dla jej satysfakcji, ale wysmiej cala sytuacje. To Ciebie nic nie bedzie kosztowac. Pewnie zrozumiala smsa w kontekście takim, że jesteś zajęty z nią. No to, że tępa dzida to tak, bo mogła potwierdzić info, a nie pakować się w autobus. Spokojnie stary, takie sytuacje to nic... i żadna rekompensata bo nic naprawdę nie zawiniłeś.
Mogla to tak odebrac, zwlaszcza jesli serio chciala sie z Toba zobaczyc i duzo o tym myslala. Napisales na jej propozycje "ok", a "zajety" moze pomyslala ze bedziesz nią?
Nie bierz sobie do serca tych wszystkich rzeczy o ktorych czytasz, bo to nie maja byc gierki tylko naturales! A tutaj masz przyklad jak sam sie gierką udupiles.
Jezeli jest taka fajna to ją teraz zaskocz i po prostu przejedz sie do niej.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.