na wstępie, żaden z tematów o podobnym wątku nie rozjaśnił mojej sytuacji. Jeśli coś przeoczyłem, proszę podlinkuj. 
Jak wygląda sytuacja?
Cały problem polega na tym, że jest moją najlepszą koleżanką jaką mam i siostrą dobrego kumpla. Znam ją od zawsze. Nigdy nie myślałem o niej jak o kandydatce na moją dziewczynę. Jest bardzo atrakcyjna, z wyglądu mocno trafia w mój typ. Ten sam rocznik. Widuję ją nawet kilka razy w tygodniu i sporo gadamy. Moje podejście w stosunku do niej zmieniło się tydzień temu, kiedy to zgadaliśmy się razem i uderzyliśmy na imprezę do wspólnego znajomego. Spędziłem tam czas głównie z nią, siedząc i pijąc piwo. Wtedy widziałem w jej zachowaniu, że się jej podobam. Ja osobiście jestem po wewnętrznej przemianie, chłonę sporo materiału i naprawdę jestem zadowolony z osoby, którą w sobie stworzyłem. Nie miałem nigdy dziewczyny. Do tej pory udało mi się poderwać i umówić z dwoma dziewczynami. Zagadywałem wtedy bezpośrednio, a teraz wiem, że nie wypali jak do niej napiszę co myślę. Na pewno będę miał jeszcze okazję do spotkania jej w bardziej komfortowych warunkach, jak wtedy na imprezie. Mój problem polega na tym, że nie wiem jak powiedzieć co czuję dziewczynie, która jest moją najlepszą kumpelą. Nie chcę również się wygłupić we własnym środowisku.
Co robić? Jak zgadać?
... ile masz lat ? ach ... 18 ... infantylny jesteś ... widać, że się wkręciłeś i już masz w głowie wielką miłość i związek, tak podpowiada mi pierwsza myśl ... Twoja historia jest typowa i nie będę Ci "linkował" sam sobie poszukaj informacji ...
... a rady, żeby nie było, że Cię zostawiam z niczym ... zacznij ją traktować jak dziewczynę z którą chciałbyś się przespać, to będzie trudna misja ... a jak powie Ci "zostańmy przyjaciółmi" to nie becz i nie zostań jej przyjacielem ... spróbuj - prędzej, czy później pojawi się jakiś facet w jej życiu i Ty jako przyjaciel zostaniesz odsunięty, ewentualnie wykorzystany i żadne gadania tu nie pomogą
Jeśli nie wiesz jak powiedzieć o uczuciach to napisz jej to na 'fejsbuczku' przecież nie miałeś jeszcze dziewczyny , znacie się od zawsze więc na pewno to zrozumie !
A tak serio to nie mów żadnego "kocham" czy tam "wyrucham Cię" tylko słowa zastąp czynami.
Luźne spojrzenie.
ma 18 ... sprawdziłem ... ech młody jest, ja też miałem sajgon w jego wieku, tylko mi nikt nie miał okazji podać takiej wiedzy ... ile nocy nieprzespanych, ile nocy myśleniem zajętych, ach, ale to też miało swój urok
... skąd w człowieku takie pragnienia, wymyślić sobie coś czego nie ma i dziwić się, że nie można tego mieć i mieć o to, że nie można mieć tego czego nie ma do siebie pretensje wierząc, że to jest ... ach "miłość" ...