Witam Panowie aby nie zanudzac powiem w paru slowach. Bylem z laska 1.5 roku juz oboje mamy 30lat wiec troche sie zmienia myslenie. Nigdy nie bylo idealnie ale byla dobra kobieta tak sadze moze nie raz pozwalilem jej wchodzic na glowe i ona pewnie tez czasem mi. Oboje jestesmy po nieudanych zwiazkach z ktorego pewnie wynieslismy zle doswiadczenia ktore rzutuja. Oboje pracowalismy nie zawsze bylo czas sie widziec 50km do siebie. Moze zawiodlem i ja ja w paru kwestiach wyjscie z kolegami jakas rozmowa z kolezankami bylem tez na imprezie. No i nagle zaczely sie schody. Nie raz byly klotnie i straszenie ze koniec, az w koncu w ktoryms momencie mowie co ma byc to bedzie i ja sie nie odzywalem i ona sie nie odzywala. W trakcie tego pojechalem nad morze z kolegami 2-3 dni zylem swoim hobby choc myslalem o niej. Az pewnego razy wziadlem na motocykl i pojechalem wzielo jej sie na drazenie jakis tematow lecz ja nie widzialem problemow bo nigdy nie jest idealnie dopki nie oznajmila ze na wesele siostry idzie z kolega bo sie nie odzywalem minely 3tygodnie pomyslalem sobie ze zdrowa ja pojebalo. Oznajmilem aby odmowila bo wiedzialem, ze jak pojdzie z tzw kolega to bedzie koniec dodam iz strasnzie mialem chec ja zerznac ale skonczylo sie tylko na lodzie. Nagle zaczela cos krecic panienski wesele terminy poczym okazalo sie, ze zamiast na panienskim wesele sie odbylo dostalem szoku. Napisalem pare slow co sadze, ze zachowala sie jak suka ze wesele to nie impreza na ktora z kolezankami mogla by jechac jak miala by ochote powiedzialem, ze dziecinne ale usune z fejsa ja by nie musiec ja ogladac i aby skasowala moj nr telefonu. Pol godziny pozniej otrzymalem 5smsow ze mnie kochala itd nie odpisalem za trzy dni dostalem smsa ze mnie nie zdradzala i nie zdradzila tez nie odpisalem.
Poprostu wiem co bym doradzil gosciowi co by tak napisal jednak kazdy jest madry dopoki takie cos nie trafii na niego fakt ze to przerabialem juz nie raz. Trudno oczekiwac czego oczekuje czy wsparcia czy doradzenia czy potwierdzenia. Wiem jedno, ze nie moge wyjsc juz teraz na frajera po takim czyms !! i sie zlamac. W sumie kazdy ma cos na swoim sumieniuuu i moze by po mnie to splynelo ale by musiala stanac na rzesach. Nie bede pisal jaki jestem twardy bo boli mnie cholernie ale zawsze pozostaje wyniesc honor niz zostc samotnym frajerem ! Jakby ktos pytal znajdz se hobby inne kobiety itd to . Mam hobby cwicze kyokushin i K1 jezdze motoycyklem jestem smialy raczej przez kobiety postrzegany na pewnego siebie tylko te dziwne uczucie, iz kiedy sie kogos tracii najbardziej sie docenia
Mam pierdolnik w glowie.
Super, fajnie że masz hobby ale opis tego jest strasznie chaotyczny, tak na prawdę nie wiem nawet jak mam Ci pomóc , co napisać bo nie szanujesz odbiorców którzy muszą przejść, przez te opowiadanie, postaraj się na drugi raz napisać to lepiej, albo przeczytaj to przed opublikowaniem jeszcze raz.
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Standardowa sytuacja. Najpierw laska odpierdala, a potem żałuje i przeprasza, bo zauważyła, że straciła faceta. To jest błędne koło- ona żałuje i chce z Tobą być, ale jak jej wybaczysz to podświadomie stracisz w jej oczach i jej zainteresowanie spadnie. Odczujesz to dopiero po jakimś czasie, bo pierwsze dni od pogodzenia się będą super. Czy warto wybaczyć takie coś? Ja bym dał sobie z nią spokój, ale oczywiście decyzja należy do Ciebie, pozdrawiam
No i co w zwiazku z tym? mamy cie pochwalic, poklepac po ramieniu i dodac otuchy czy opierdolic bos pomimo 30 lat zycia na swiecie i 2 lat bimbania na forum glupi jak but? jakies fochy, nieodzywanie sie, rumakowanie na pokaz. i po co ci to bylo? zgrywales macho a jestes miekki jak zelki z biedronki i placzesz nam tu teraz bo twoja panne ktos inny juz popycha. Otrzyj lzy, wez sie w garsc, popraw te wypociny co napisales wyzej to moze cos z ciebie bedzie.*
* Wybaczcie ten słowotok, który stworzyłem wyżej. Musiałem się położyć na podłodze i dostosować do poziomu autora. Inaczej mógłby nie zrozumieć o co chodzi.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Kosa12 jest przykladem, ze jak ktos chce potrafii zrozumiec. Pisze pod wplywem emocjii i mam pisowanie jak swoje mysli czasem nie ukladane. Nie jestem typem maczo ale tez nie pozwalam sobie dmuchac w kasze przeciez co mialem jej powiedziec ze nic sie nie stalo !! . Co do nie odzywania z matka nie odzywam sie 10lat.
Przychodzisz na forum po poradę, ludzie poświęcają swój czas, żeby Ci pomóc. Z czystej ludzkiej przyzwoitości wypadałoby pisać spójnie, bo z tego co napisałeś niewiele można poskładać.
"Piszę pod wpływem emocji" czyli "mam głęboko w d* czy to zrozumiecie, męczcie się i mi pomóżcie". Świetne podejście.
Proponuje okład z młodych piesi
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Grunwald wlasnie o dziwo jak bylem w zwiazku myslalem o innych kobietach i mowilem ze jak nam nie wyjdzie to zarucham sie na smierc o dziwo teraz inne mnie nie kreca i zabijam sie ostrymi treningami nawet niechce szukac ukojenia w innych fakt to sie nazywa zakochaniem no ale najwidoczniej musze przejsc przez to odkochiwanie sie. Jestem tez na siebie zly w tym wszystkim.
Dupekkk jesteś i tyle
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
A czy da sie to naprawic ?? Bo jesli to rzeczywiscie tylko moja wina to chcialbym sprobowacc
Nie da się. Nawet jeśli się da w jakiś sposób to lepiej dla Ciebie, żebyś zrozumiał, że NIE DA SIĘ, bo do byłych się nie wraca (chyba, że chcesz za jakiś czas znowu taki temat zakładać). Powrót do byłej nie przynosi dobrych efektów, a szczęście trwa średnio dwa miesiące. Po co masz dla tych kilku chwil znowu cierpieć za jakiś czas? Zacznij żyć, powodzenia!
Dobra dalszej sytuacjii rozwoj napisalem smsa rano jak tam zyjesz odpisala wieczorem krotki dialog i myslalem ze jest w pracy pojechale w nocy do niej lecz nie pamietam numeru domofonu ani okna w ktore moglbym puknac. Jednym slowem bylem w dupie a kwiatkii kupilem chcialem zostawic na parapecie lecz nie wiedzialem na jakim
przenocowalem noc w samochodzie zmarzlem jak sam skurwysyn mysli mna targaly ostre 4-5 razy sie obudzilem czas wlokl sie w nieskonczonosc ona sama mi sie snila w 3-4 roznych sytuacjach na granicy snu i jawy i tak dobilem do godziny 8rano. Odpisala mi na smsa zadzwonilem powiedzialem ze spalem cala noc w aucie i czy mnie wpuscii. Wszedlem dalem kwiaty i tak lezelismy bez slowa jakis dluzszy czas sie przytulajac jej tez nie bylo wesolo i jak sama mowila schula 8kg przez ten czas. Po czym stwierdzilem ze nie ma co w dupie szukac kija na sile i raczej zwiaze sie z nia na stale. Zla nie jest ladna postawii jedzenie na miescie pomoze umyc samochod posprzata mieszkanie itd tylko ja zbyt malo powaznie do niej podchodzilem a jedna laska w pewnym wieku juz czegos wiecej oczekuje od zycia. Wstepnie stwierdzilismy ze pomyslimy o dziecku ma umowe na stale nie bedzie musiala wynajmowac a przeprowadzic sie bedzie mogla do mnie wiec oboje finansowo podolamy szczegolnie ze mieszkam sam i jednak samotnosc tez dobija. Co do wesela nie drazylem tematu czy byla z kims w koncu czy tez mi makaron na uszy nawijala bym byl zazdrosny a jesli nawet z kims byla to raczej nikt wazny w kazdym badz razie duzo osob pisze nie wracaj do bylych zamkniety temat itd. Dla mnie to kwestia tego jesli dwie osoby cos chca to nic nie stojii na przeszkodzie wszyscy popelniamy bledy i nikt nie jest tez swiety ja tez nie. Zgodnie z zasada czego oczy nie widza tego sercu nie zal. W kazdym badz razie poczulem sie staro
dzieki za odpowiedzii temat mozna zakonczyc co wyjdzie moze kiedys napisze jeszcze. Czasem poprostu w naszym mniemaniu trzeba sie sfrajerzyc a moze i nie tyle co sfrajerzyc co pokazac uczucia a nie cale zycie wyjebane 
Twardziel z ciebie rzeczywiście. Jak zakładałeś temat to pisałeś, że nie możesz się sfrajerzyć i nie dasz się złamać. A ty z kwiatkami jak romeo pod oknem całą noc w zimnie czekasz żeby pannę ugłaskać. Sorry gregory, ale dla mnie to... żałosne. Trzesięsz się ze swoimi emocjami jak jakaś małoletnia dziewica, a masz kurwa 30 lat. Taaaa, na pewno takiej niezdecydowanej osoby pragną wszystkie kobiety. Powodzenia.
EDIT: Zgodnie z zasada czego oczy nie widza tego sercu nie zal
Taki twardy jesteś? A może panna na złość tobie ruchała się z nim? Teraz o tym nie myślisz, bo jesteś uskrzydlony tym, że przyjęła cię z powrotem. Jesteś cholernie niespójny dlatego podejrzewam, że zacznie cię niedługo kłuć to co ona tam robiła jak nie byliście razem.
Chłopie, z takim podejściem to Ty szybko na forum wrócisz z płaczem. 30 lat tylko w dowodzie ..
moze i macie racje mam wrazenie po sobie, ze z czasem stalem sie sam w sobie dziwny i chyba pojebany.
oj tam oj tam, zaraz dziwny i pojebany...
Dupek jestes i tyle!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
>Kwiaty ??
> Noc pod chatą "swojej lubej" w aucie ??
> 2 lata na stronie ??
Niee, nie ogarniam:/
Na moje to Twoje emocje są tak skrajne i tak silnie Tobą kierują, że sam nie widzisz co robisz.
Gdybyś czegokolwiek nauczył się chociażby z działu PODSTAWY, to wiedziałbyś jak to ogarnąć pomimo, że zjebałeś i jak zachować resztę swojej wartości w jej oczach. Na moje to długo to nie potrwa zanim znowuż się spierdoli.
Pozdrawiam i życzę wyjścia na prostą.