Siema Mordy. Długo zastanawiałem się czy założyć ten temat. Próbowałem sam rozwiązać ten problem, czytałem różne fora ale nie przyniosło to skutku. Problem jest natury psychologicznej. Otóż ponad 2 miesiące temu poznałem świetną dziewczynę. Jest naprawdę zajebista- piękna i kapitalna z charakteru. Nie idealizuję jej. Poznaję teraz dużo dziewczyn, codziennie plażuję po godzinie i mam porównanie. Jednak ta kobieta ma jedną wadę, a w zasadzie kompleks bo mi to w ogóle nie przeszkadza a mianowicie- zaczęły jej siwieć włosy. Panowie- nawet sobie nie zdajecie sprawy jakie to jest uciążliwe. Jak gdzieś wychodzimy to ona stale pierdoli jakieś smuty o tych włosach. Albo przechodzimy koło jakiejś brunetki i ona mówi ze smutkiem: "Oooo patrz jakie ta dziewczyna ma piękne włosy. A ja to co? 24 lata na karku i siwieję". Próbowałem jej wbić do łba że mi to w ogóle nie przeszkadza a nawet mogę powiedzieć że dodaje jej to sexapilu i tego smaczku
Zawsze podobały mi się mamuśki i starsze kobiety
Jak tak dalej pójdzie i ona się nie ogarnie to będę musiał zakończyć tą znajomość bynajmniej nie przez jej włosy a przez to jej pierdolenie bo już nie wyrabiam nerwowo. Macie jakieś sposoby jak pomóc tej dziewczynie?
Przede wszystkim dobrze że ją zaakceptowałeś , uświadamiaj jej to często że to Ci nie przeszkadza .Odnośnie włosów - byliście u jakiegoś lekarza ? Istnieje dużo tabletek , witamin , suplementów które spowalniają albo przeciwdziałają siwieniu . Spore działanie ma tez stres , podłoże genetyczne .Dziewczyna może równie dobrze farbować sobie włosy co jakiś czas . Laska powinna udać się też do lekarza bo taki problem może być spowodowany przez np nadczynność tarczycy , anemie , źle dobraną dietę . Poza tym w internecie jest mnóstwo domowych sposobów żeby zapobiegać takiej dolegliwości .
. Możesz delikatnie podsunąć jej jakiś pomysł . A co do jej narzekania jeżeli powyższe sposoby nie pomogą , może powiedz jej wprost żeby ogarnęła się i zaakceptowała to jaką jest bo jej gadka Cię irytuje .
"To co masz między nogami ma każda następna a to co czyni człowieka ciekawym to pasja , pamiętaj . "
Ja uważam że facet nie ma być terapeutą tylko kimś kogo ona pożąda i robi wszystko aby ukryć swoje mankamenty. Tutaj jest sytuacja odwrotna. Przede wszystkim ty musisz zmienić swój stosunek do niej i zasady.
Zasada pierwsza; Jak wychodzisz z nią gdzieś nie chcesz słyszeć narzekania.
Zasada druga; Kobieta ma dbać o siebie. Wymagaj tego aby ja zmobilizować.
Zasada trzecia; Nagradzaj ją kiedy przestrzega tych zasad .Za nieprzestrzeganie karz ją swoją obojętnością i brakiem zaangażowania w relacje.
Gdyby kobieta ceniąca siebie, słyszała takie narzekania ze strony faceta to facet traci na męskości i staje się słaby w jej oczach. Ona zacznie się interesować kimś kto dostarczy jej emocji.
Dlatego my chłopaki powinniśmy mieć również wysokie standardy aby kobiety o nas zabiegały.
"Ja uważam że facet nie ma być terapeutą tylko kimś kogo ona pożąda i robi wszystko aby ukryć swoje mankamenty. Tutaj jest sytuacja odwrotna. Przede wszystkim ty musisz zmienić swój stosunek do niej i zasady."
Ziom, mam wrażenie że chyba za bardzo sobie wziąłeś do serca te wszystkie PUA poradniki. Jest obopólne pożądanie, nawet to ona częściej inicjuje zbliżenia. Nie widzę nic złego w tym by pomóc kobiecie jak tego potrzebuje czy ją pocieszyć. Oczywiście jeśli jest to spójne i autentyczne, a nie po to by się podlizać.
"Zasada pierwsza; Jak wychodzisz z nią gdzieś nie chcesz słyszeć narzekania.
Zasada druga; Kobieta ma dbać o siebie. Wymagaj tego aby ja zmobilizować.
Zasada trzecia; Nagradzaj ją kiedy przestrzega tych zasad .Za nieprzestrzeganie karz ją swoją obojętnością i brakiem zaangażowania w relacje."
Nie jestem zwolennikiem ustalania jakichś zasad. Gdybym to robił to nie byłbym autentyczny. W tej kwestii w pełni popieram filozofię MrSnoofiego, tzn. uważam że głupotą jest narzucanie jakichkolwiek zasad dorosłej kobiecie. A co ja jestem jej ojcem by to robić? Po prostu szukam kobiety która ma podobne podejście do życia co ja, a jak są miedzy nami za duże rozbieżności w pewnych sprawach to szukam następnej. Proste. Nie każdy do każdego pasuje. Na chuj tu sztucznie narzucać jakieś zasady...
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
"Kochanie, włosy Ci siwieją od tego marudzenia i przeżywania takich głupot, przestań to i one przestaną
"
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Robi z igły widły. Inne w jej wieku siwiejące farbują się i nic sobie z tego nie robią. To normalne, że się siwieje, takie geny, ja siwieje od gimnazjum:D
Ale że co, że siwieje to moja wina? Viagra nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, są lepsze metody:)
Podchodz do tego z dystansem i humorem, jak ona cos zacznie to powiedz jej cos w stylu : jesli Ci tak to przeszkadza moge Ci polecic dobra fryzjerke/fryzjera/zaklad fryzjerski
i nie brnij w to .
Badz szczery, jesli bedzie ciaaagle wracac do tego to powiedz : to juz slyszalem ;e
Tekst poprzednika "od tych glupot wlosy ci siwieja" - po prostu swietny
1.
Ona: Ale mam siwe włosy.
Ty: Faktycznie, masz kochanie
2.
Ona. A Ola nie ma siwych włosów
Ty. Faktycznie, nie ma
Zacznij jej przytakiwać a przestanie o tym pierdolić na lewo i prawo.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
nich sobie gada, po co ja pocieszasz ?
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Bo mi jej najzwyczajniej w świecie szkoda.
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Kup jej farbę koloryzującą....Pora się zaakceptować, siwe włosy to nie jest jeszcze tragedia, ludzie gorsze problemy mają..
Kurwa, baba ma tą przewagę, że sobie jebnie farbę i po problemie tak naprawdę. PEwnie połowa dziewczyn, którym włosów zazdrości to laski po farbach. Po drugie są też środki na to, które PODOBNO działają. Facet jest z jednej strony w gorszej sytuacji (bo pofarbowany facet wygląda i jest odbierany jak pedał), a z drugiej nam siwe włosy podobno dodają atrakcyjności.
Dla mnie i tak jesteś najpiękniejsza gołąbeczko
a po za tym co to za problem, mało to farb do włosów, laska wyolbrzymia
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Przechodziłem podobne "narzekania" ze strony koleżanki.
Tylko jej "problemem" były duże uda/tyłek.
Próby wytłumaczenia, że są sexy spełzły na niczym, więc sprawę kompletnie olałem.
To chyba najlepszy sposób, nie reaguj, albo wręcz wyśmiej, to laska stwierdzi że masz na to wyjebane i przestanie.
Jak mi się zaczyna żalić to sprawę wyśmiewam, jak zaczyna to przeżywać swoją "nieatrakcyjność", to zasuwam jej klapsa w ten "gruby" tyłek i mówię, żeby nie narzekała.
One czasem po prostu muszą popłakać, żebyśmy my je utwierdzili w przekonaniu o tym, że nadal nas pociągają.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Kolego.. jest jedna rada.
Weź ją porządnie ze...@#$^%@#$ ekhm. JAk już będziecie w łóżku, będzie ostro, gorąco - Wasze ciała będę się pożądać piekielnie, zapanuje istne szaleństwo łóżkowe, wtedy całując ją po szyi - delikatnie chwyć za te siwe włosy (Wcześniej wybadaj które to) i z takim agresorem wyrwij jednocześnie gryząc ją w tą szyję - żeby odwrócić uwagę. Ona nie poczuje że jej jakieś 2 włoski wyrwałeś bo będzie sparaliżowana namiętnie ukąszeniem wampira!
Po czym następnego dnia pójdzie rano do łazienki i nie uwierzy własnym oczom! Pomyśli że to ta wielka i potężna moc dzikiego seksu z Tobą i że działasz tak na nią, że aż włosy przestają jej siwieć i zechce się z Tobą kochać każdej nocy i każdego dnia!
Gwarantuję.
Powiedz pannie ze najwazniesze ze nie rosna jej wasy.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...