Para jestes od roku. Zaliczyliscie juz 3 baze i Was to zadowala, ale chcecie wiecej. Jednak jej bariera jest zbyt mocna. Strszliwie boi sie ciazy i tylko tego. Jak dotrzec do celu ? Jak zrobic aby wiedziala w odpowiednim momencie, ze to nie 3 baza ale szykuje sie cos 'mocniejszego'. Trudna sprawa, bo robicie to juz dlugo i mogla przyzwyczic sie do '3-go stołka'.
Nazywaj rzeczy po imieniu, bo nie mam pojęcia, co masz na myśli szykując kolejną (4tą?!) bazę.
Może robią w domu domki z koców i to są te bazy? Tak się kiedyś bawiłem za gówniarza i budowało się i zdobywało bazy.. może o to chodzi?
Zasady portalu
Chciał się popisać, że zna taką metaforę, tylko już nie wiedział jak nazwać seks. Dlatego nie napisał nic.
Swoją drogą... Dziwnie w ogóle ten post napisany... taki mindfuck trochę...
Nie jestem pewny, ale zawsze mi się wydawało, że trzecia baza to seks. Możecie sobie wyobrazić jakie przerażające myśli mi zaczęły chodzić po głowie kiedy przeczytałem "zaliczyłem 3 bazę i mnie to zadowala, ALE CHCĘ WIĘCEJ". Mindfuck.
W każdym razie pewnie nawet jak ją nakarmisz całym opakowaniem tabletek antykoncepcyjnych, założysz 3 prezerwatywy extra safe i obiecasz wyjąć jak tylko się troszkę podniecisz to i tak wynajdzie wymówkę, bo lęk jest abstrakcyjny. Gdyby tak łatwo było wpaść to nie mielibyśmy takich problemów demograficznych w Europie
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
Sprawdziłem na googlach, bo ja zaś od zawsze myślałem, że 3 baza to 'macanki' poniżej pasa. A seks to Home Run. Ale podobno są dwie teorie. W tej drugiej 3 baza to seks.
"Nie jestem pewny, ale zawsze mi się wydawało, że trzecia baza to seks. Możecie sobie wyobrazić jakie przerażające myśli mi zaczęły chodzić po głowie kiedy przeczytałem "zaliczyłem 3 bazę i mnie to zadowala, ALE CHCĘ WIĘCEJ". Mindfuck."
Mnie przez chwile pejcz zaświtał w głowie
"szykuje sie cos 'mocniejszego'" - autor
podduszanie?
Aaa wiem , jesteś pasjonatem futbolu amerykańskiego ?!
Wypowiem się jako kobieta w tej sparwie, a mianowicie:
- Ona musi wiedzieć, że Ci zależy. Gdyby ewentualnie ciąża sie zdarzyła to jej nie zostawisz.
- Namów ja na tabletki, pojdz z nią do ginekologa ( nie do gabinetu, do środka). Tabletki to najlepsze wyjście, ew. spirala, ale jak jest młoda, to nikt sie nie podejmie.
- Kiedy już będzie brała tabletki, dodatkowo, dla jej komfortu psychicznego używajcie prezerwatywy. Jeszcze możecie się kochać tak , żebyś nie finiszował w srodku. Przy tabletkach to żadna różnica, ale jeśli ma to jej pomóc, to warto spróbować.
pozdrawiam i powodzenia
Bycie kobietą jest trudniejsze niż Wam się wydaje.