Witam. Znam sie z kobieta trzy miesiace poznalismy sie przez neta. Ona jest daleko ale jest z tego samego miasta co ja mieszkamy od siebie tzw rzut beretem, przyjezdza w czerwcu na wakacje. Zastanawiam sie po co robila mi takie pranie mozgu piszac jaka Ona szczesliwa ze mnie poznala, ze jak wroci to bede tylko jej ze bedzie chciala wziasc slub w USC ze wszedzie mnie widzi jestem obecny w jej glowie od rana do nocy a w ten piatek podjela decyzje ze poki co nie chce byc ze mna bo niby sie nia nie interesuje i poprosila abysmy przez pare dni pomilczeli(nadmienie ze codziennie rozmawialismy przez skypa bo tylko tak mozemy poki co). No faktycznie moze i nie bylo zbyt duzego zainteresowania ale mowilem jej szczerze co do niej poczulem itp, ale uwierzcie mi ze zadne moje tlumaczenia nie przemawiaja po prostu tak sobie ubzdurala i koniec. Uszanowalem jej decyzje i na jej prosbe milcze juz trzeci dzien. Napisalem jej w piatek ze jak bedzie miala ochote pogadac zeby poprostu dala znac. Chce poczekac na jej ruch w tej kwestii. Pisala mi ze pasujemy do siebie ale musi chronic swoje corki, z drugiej strony wie ze nie przeszkadza mi ze ma dzieci tez mam syna takze nie widze najmniejszego problemu. Caly czas pisala ze chce mnie bardzo dobrze poznac przez neta bo jak przyjedzie na wakacje(dwa miesiace) to nie bedzie czasu a chce
mnie zabrac ze soba do siebie, a teraz pisze ze te dwa miesiace to duzo czasu i nie wie co sie wydarzy ze roznie moze byc. Jak myslicie zostawia otwarta furtke? Bo wiecie ja tez zostawiam otwarta ale nie wiem na jak dlugo zalezy mi na niej, bardzo ja lubie ale obawiam sie ze decyzja jest na nie, a to ze moze byc roznie to tak napisala na pocieszenie mnie. Ok to konkretnie czekac az sie odezwie czy dac jej jeszcze dwa trzy dni i napisac do niej, pokazac jej teraz ze sie nia bardziej zainteresowalem czy uzna to ze robie to z przymusu czy po prostu po tej historii co Wam opisalem dac sobie poprostu spokoj i urwac kontakt? Z gory dzieki za odpowiedzi. Pozdrawiam.
Pieprzy 3 po 3 para 15.
Kontakt wirtualny nie jest wyznacznikiem czegokolwiek. Dopiero jak ją zobaczysz to będziesz wiedział, czy się lubicie, czy Ci się podoba, czy jest jakaś chemia itd.
Na Twoim miejscu olałbym jej gierki i sobie spokojnie żył do momentu spotkania na żywo. Nie ekscytuj się na bardzo, bo się spalisz w blokach.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
poznawaj inne panny
Po pierwsze koleżko: POLSKIE ZNAKI! Bo się tego nie da czytać!
Po drugie: "wziasc" - wziąć
Po trzecie: przed "że" stawiamy przecinek.
Jak Ty takie byki robisz, to się jej w sumie nie dziwie, że Cię dystansuje.
A teraz tak:
"ale mowilem jej szczerze co do niej poczulem" i to: "podjela decyzje ze poki co nie chce byc ze mna bo niby sie nia nie interesuje i poprosila abysmy przez pare dni pomilczeli" - widzisz korelacje? Oczywiście to, że się nią nie interesujesz to takie pierdu, pierdu.
Laski na oczy nie widziałeś (można tak wnioskować z tego co piszesz.. tfu bazgrzesz), a Ty jej pierdolisz o swoich uczuciach. No ludzie. Desperą wieje. Nie dziw się, że laska Cię dystansuje, jak ma Cię już na patelni.
Według mnie albo sobie gra albo zupełnie nie wie o co jej chodzi...w obu przypadkach szkoda na nią czasu...nie odzywaj się i nie pisz,i poradzę Ci zwiewaj od niej,szkoda czasu...a przynajmniej do momentu kiedy nie zmądrzeje nie za zacznie organizować spotkań twarzą w twarz nie zacznie się starać i jej zależeć...każdy powrót do tego co piszesz tutaj ucieczka...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Mysle, ze ona ma cos z glowa. Ten tekst, ze chce Cie teraz dobrze poznac przez neta, bo potem przez dwa miesiace nie bedzie na to czasu to jakas glupota pisana pod wplywem emocji.
Druga rzecz, okazywanie uczuc i zaangazowania. Przeciez znacie sie tylko przez jakies cyber-gowno, jakie masz jej niby uczucia okazywac ? Stary to pachnie jakims wynaturzeniem.
Mysle, ze nie musisz urywac kontaktu, ale powiedz jej jasno, ze musi Cie takiego narazie zaakceptowac, a poznacie sie w realu bo przez internety zdrowi ludzie sie nie zakochuja. Nawin jej, ze jesli to dla niej problem to go zrozumiesz. Jesli problem - uciekaj gdzie pieprz rosnie!!!!
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Fajnie ze dokladnie zrozumiales o co mi chodzi.Powiedzenie jej ze mi zalezy na kontakcie z nia,to chyba nie wyznanie uczuc.Nie chce urywac kontaktu poprosila bysmy pare dni pomilczeli wiec dam jej jeszcze cztery dni milczenia wyjdzie w sumie dziewiec
.Nadmienie jeszcze, ze napisala "ja do konca nie wiem czy dobrze robie" piszac mi ze narazie nie chce byc ze mna.
Troche niesmialy
A ja lubię szalone akcje i powiem Ci tak.
A co Ci szkodzi, pewnego dnia, nadzwyczjniej zadzwonic do jej drzwi? I nie ważne co się stanie, gdyż za parę lat będziesz mógł sobie, powiedzieć jakim byłeś wariatem i będziesz miał powód do śmiechu............
Gdybym mogl to zrobic to uwierz mi, ze przez te trzy miesiace napewno bym to zrobil. Napewno bysmy sie spotkali w realu.No ale musze czekac do czerwca bo jej nie ma w kraju a w Polsce mieszka jakies 200 metrow odemnie.
Troche niesmialy
Proponuje założyć na forum dział, pt. Znajomości internetowe i tam wrzucać takie tematy, ..
) zasady porozumiewania się z płcią przeciwna. To jest trochę inna bajka, spotkałem się kiedyś z kobietom której wydawało się że jest zakochana w facecie którego nigdy nie widziała, znała tylko jego głos z radia internetowego, i rozmawiała z nim na czacie. Nie wygląda mi to na normalne zachowanie, ale świat się zmienia i na naszych oczach pojawiło się coś nowego, może za jakiś czas dzieci będą robić przez internet 
Co raz częściej można się spotkać z takimi osobami które są pochłonięte przez wirtualny świat do tego stopnia że staje on się on ich drugą rzeczywistością, i tutaj zaczynają się kreślić nowe reguły relacji międzyludzkich. Dlatego moim zdaniem to jest zupełnie odrębny temat i nie zawsze można go podciągnąć pod klasyczne (starodawne
Tutaj nic nie można doradzić jeżeli nie zna się zasad tej wirtualnej gry.
elektrikosss
Spojrzałem na to ile masz lat i doznałem szoku.
Ty sam sobie zrobiłeś pranie mózgu, wierząc w to co pisze. WY SIĘ PO PROSTU NIE ZNACIE
Pisząc i rozmawiając z dziewczyną, nie jesteś w stanie jej dobrze poznać. Mówiąc takie rzeczy obcemu facetowi, że chce wziąć ślub, to trzeba mieć nie tak coś pod kopułą.
Podjęła decyzję,że nie chce być z tobą? WY SIĘ NIE ZNACIE
Czekaj aż się odezwie, choć to wątpliwe. Patrząc po twoim wkręceniu, to ty się do niej pewnie odezwiesz.
Powiem ci tak, jak by jej zależało, to by nie wymyślała jakiś ściem.
Rada na przyszłość: zanim zacznie ci na kimś zależeć, zanim będziecie planować ślub, zanim zaczniesz tryskać szczęściem że kogoś poznałeś- to spotkaj się z ta osobą i ją poznaj.
Olej ta dziewczynę i znajdź taką z którą możesz się widywać.
RoswellHigh ;/ Ja mam 19 lat i nie mam takich problemów
USUŃ FACEBOOKA A JUŻ NIE POZNASZ PANNY WIRTUALNIE I PO PROBLEMACH W PRZYSZŁOŚCI
powiem ci coś w sekrecie ja nigdy nie miałem fejsa o0 i żyje
Najpierw piszesz, że nigdy, a potem, że może jednak się zdarzyło
Witaj bart32
Według mnie, za bardzo jej się podporządkowałeś w tym sensie, że tu ona rozdaje karty. Co mam na myśli:
a) Zobacz - rozmawialiście codziennie przez skype - pamiętaj, Kobieta musi zatęsknić. Pozatym jesteś mężczyzną. Powinieneś znać swoją wartość. Kobieta nie lubi kiedy ktoś jest przewidywalny i na jej wezwanie. Mężczyzna MA stanowić wyzwanie. Pozatym jestem zdania, że im częściej chce się komuś wejść w dupę tym szybciej w dupie tej osoby będziesz.
b) 'poprosila abysmy przez pare dni pomilczeli", na co Ty: "Uszanowalem jej decyzje i na jej prosbe milcze juz trzeci dzien." - tak jak wyżej - to ona dyktuje warunki, nie Ty. Tak być nie może.
c)"Napisalem jej w piatek ze jak bedzie miala ochote pogadac zeby poprostu dala znac. Chce poczekac na jej ruch w tej kwestii." - spójrz, kto bardziej tęskni? Ona czy Ty? Fakt, my faceci tak mamy że częściej się zakochujemy, ale trzeba mieć głowę na karku, bo nagle pojawiają się na naszej głowie okowy (kajdany).
d) "a to ze moze byc roznie to tak napisala na pocieszenie mnie." - będę szczery bart32 - po prostu jej się przejadłeś, jesteś za bardzo dostępny dla niej. Zauważ, dlaczego chciałbyś mieć Porsche, willę z basenem i mnóstwo pieniędzy? A dla przykładu nie chciałbyś żyć w nędzy, jeździć Fiatem 126p i mieszkać pod mostem? BO GONIMY ZA TYM CO NIEOSIĄGALNE, CO NIEPRZEWIDYWALNE
Co ja bym Ci radził?
Napisałeś: "Czekac az sie odezwie czy dac jej jeszcze dwa trzy dni i napisac do niej, pokazac jej teraz ze sie nia bardziej zainteresowalem czy uzna to ze robie to z przymusu czy po prostu po tej historii co Wam opisalem dac sobie poprostu spokoj i urwac kontakt? "
Rozważmy możliwości:
1) - czekać aż się odezwie - dalej jesteś w klatce bo to Ty grzecznie czekasz aż Ci Pani otworzy furtkę, bo to Pani dyktuje warunki.
2) - dac jej jeszcze dwa trzy dni i napisac do niej, pokazac jej teraz ze sie nia bardziej zainteresowalem czy uzna to ze robie to z przymusu - myślę że to by było pogorszenie sytuacji. Pokazałbyś że to Ty tutaj jesteś potrzebujący, że ona jest boginią czyli właściwie to samo co napisałem w podpunkcie pierwszym.
3) - czy po prostu po tej historii co Wam opisalem dac sobie poprostu spokoj i urwac kontakt? - najrozsądniejsza z opcji które przedstawiłeś. Znajdź inną kobietę (jest ich przecież tyle, tymbardziej - Polki najlepsze na całym świecie
), zacznij się cieszyć życiem i żyć jego pełnią. To Ty dyktujesz warunki, to Twoje życie, to jest Twój priorytet.
Widzisz, tamta kobieta zawróciła Ci w głowie dając obietnice bez pokrycia, a teraz pogrywa z Tobą w gierki typu milczenie. Ty w dodatku się poniżasz, bo to Ty zabiegasz o nią, a nie ona o Ciebie. Czy ktoś taki jest godny zaufania i Twojej wartościowej osoby? Zastanów się
W razie pytań - służę pomocą
I pamiętaj - żyj REALNIE, nie wirtualnie.
Pozdrawiam
'Tylko ucząc się na błędach jesteśmy bliżej perfekcji w działaniu'
Witam enadiZ.Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz.Wiesz co tak szczerze piszac,to zawsze miala do mnie pretensje o to ze jestem niedostepny,ze jej do siebie nie dopuszczam.Tlumaczylem ze rozmawiajac z nia na skype chce podtrzymac kontakt, ze nie potrafie tak przez szybe sie otworzyc(potrafie ale po co:).)Nie odbieralem-am tej znajomosci w ten sposob,ze cos z tego bedzie.Ona poprostu wytykala mi od miesiaca ze nie interesuje sie nia jej corkami.Tlumaczylem ze w realu mnie pozna tzn poznamy sie lepiej ale zadne tlumaczenia nie docieraja.Czyli piszesz zeby czekac na jej ruch?Pisala w piatek ze nie jest pewna czy do konca podjela dobra decyzje,ze bedzie w Polsce dwa miesiace moze cos wydarzy nie wiem ale tak jak Tobie tak i mnie wydaje sie ze to jakas jej gra.
Troche niesmialy
".Czyli piszesz zeby czekac na jej ruch?" - w żadnym wypadku!
Bart32 - jesteś mężczyzną, żyj jak mężczyzna
"Pisala w piatek ze nie jest pewna czy do konca podjela dobra decyzje,ze bedzie w Polsce dwa miesiace moze cos wydarzy" - zobacz jak gra. Nie szanuje Ciebie, Twojego czasu i jeszcze każe Ci się dostosować, a ja wierzę, że jesteś tak wartościowy że nie zasłużyłeś jako mężczyzna na takie pieprzone manipulacje - zresztą, nikt z nas nie zasłużył.
W takie gierki jakie Ci zaserwowała ta kobieta nie graj. Bo zaczniesz siebie obwiniać, spadną Ci morale, pojawią się siwe włosy, jajka zaczną maleć - zobacz, same nieszczęścia
Wyjdź gdzieś z domu, rusz się, poznawaj, klasyfikuj, podrywaj, ciesz się życiem
A tym wirtualnym czymś nie zaprzątaj sobie głowy. Szkoda czasu
'Tylko ucząc się na błędach jesteśmy bliżej perfekcji w działaniu'
Wiesz, tak robie wychodze z domu robilem to tez wczesniej najgorzej sie czula jak nie bylo mnie w sobotnie wieczory ale rozumiem jej samopoczucie.I jeszcze jedno jest opcja ze pozwolila wrocic do siebie ojcu dzieci.Nie maja slubu ale ostatnio cos nadmienila ze jej byly ciagle jej truje,ze chce wrocic.Takze wiesz ja moze bylem traktowany jak cos w rodzaju "zabicia czasu" do czasu az nie podjela decyzji co do bylego?Chodz zawsze powtarzala ze tamten rozdzial zamkniety.No ale kobiety jedna pisza a co innego mysla.
Troche niesmialy
"No ale kobiety jedno piszą a co innego myślą." - dlatego zamiast od razu wierzyć lepiej włączyć zdrowy, męski rozsądek i zapytać siebie: 'czy to jest dla mnie dobre?"
Myślę że już na Twój temat powiedzieliśmy wystarczająco, wiesz co robić, mam nadzieję że trochę pomogłem
Chyba że masz jeszcze jakieś pytanie to służę.
'Tylko ucząc się na błędach jesteśmy bliżej perfekcji w działaniu'
Pomogles enadiZ.Gdybym mial jakies pytanko napisze na priv zeby nie zasmiecac.Dzieki wszystkim za Wasze wskazowki.
Troche niesmialy